Bocian romantyk

Mgła. Kiedy tylko prognozy pogody wskazują na możliwość jej pojawienia się, staram się wyjeżdżać w teren. Mgła działa jak potężny dyfuzor, który wspaniale potrafi rozproszyć światło. I nie ważne czy jest gęsta, czy rzadsza, czy przepuszcza więcej czy mniej światła. Zawsze mnie ona fascynuje, lubię spacerować i zastanawiać się co mi się zza niej zaraz wyłoni. Tym razem wyłonił się spacerujący bocian, który chyba podobnie jak ja napawał się tym klimatem i nie zwracał na mnie większej uwagi.

Kwiaty potrzebne

Raz te kolory wychodzą grubo przed zachodem, innym razem tuż po. Patrząc na układ chmur można to mniej więcej przewidzieć. Ale zawsze warto być na miejscu nawet na godzinę przed zachodem. Kilka dni temu wieczorem trafiłem na światło tak złote i oślepiające, że ciężko uwierzyć w realność tego zdjęcia. Ta spora kępa białych polnych kwiatów oświetlona słońcem, któremu dopiero nad samym horyzontem udało się wyjrzeć zza chmur również przyczyniła się w sporej mierze do klimatu tego zdjęcia.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI ZACHÓD SŁOŃCA POLNE KWIATY

Trawa nie dla mnie

Czy może być coś piękniejszego niż konie hasające o poranku samopas po łące? Zapewne tak. Wiele innych widoków. Ale na obecną chwilę jestem zauroczony tymi chwilami spędzonymi w towarzystwie pięknych i szczęśliwych koników. Im do szczęścia nie potrzeba wile więcej niż świeża soczysta trawa z kroplami porannej rosy i kilkadziesiąt hektarów wybiegu. Chyba jestem do nich trochę podobny, ale tylko z tą przestrzenią, bo za trawą nie przepadam 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ŁAŃCUCKI PODKARPACIE ALBIGOWA STADNINA KONI ALBIGOWA BASK

Mało ale konkretne

Nadchodziła burza. Taka niewielka, tylko kilka grzmotów. Nie było jakiś widowiskowych chmur ani szelfu. Ale to właśnie z tej niepozornej, cudnie podświetlonej zachodzącym słońcem chmurki, wyleciało niewiele, ale konkretnych błysków. Niestety żadnego nie udało się złapać. Miałem trochę stracha, bo wyładowania były dość blisko, ale to połączenie pierwszych w tym roku słomianych beli, lekki fiolet nieba i strzelające błyskawice sprawiły, że na chwilę się zapomniałem podziwiając spektakl przyrody.

Druga fotka to rzut oka na południe, na pofalowane pola i w oddali parujące lasy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA BURZA ZACHÓD SŁOŃCA BELE ŻNIWA

Niebo zgasło

Bywa i tak, że wychodzę w teren bez większych nadziei na ciekawe warunki. Nawet niedługi spacer pośród łąk i pól zasianych zbożem sprawia mi dużą przyjemność, więc czemu nie korzystać… Tego wieczoru było podobnie. Niebo bardzo powoli nabierało kolorów, aż w końcu na sam koniec się zmobilizowało i zalało okolice swoją łuną. Trwało to kilkanaście minut, potem niebo zgasło.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ZŁOTA GODZINA ZACHÓD SŁOŃCA POLA ZBOŻA ŁĄKI

Nowe kolory

Do zachodu było sporo czasu. Od południa zbliżała się burza i to ją pojechałem obadać na pobliskie wzniesienie. Jednak widok, który zastałem był o niebo lepszy niż burzowe chmury. Świat skąpany w ciepłej żółci. Przedburzowe chmury tak niesamowicie rozproszyły światło słoneczne, że aż mieniło mi się w oczach. Fotografuję tyle lat, ale natura ciągle zaskakuje mnie nowymi kolorami.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PODLASEK KRZYŻ ZACHÓD SŁOŃCA

Krowy wyluzowane

Potężna chmura szelfowa i niczego nieświadome krowy. Jest już ponad pół godziny po zachodzie słońca i dość ciemno ze względu na chmury i tę właśnie nadchodzącą burzę. O krowach ktoś zapomniał, a może zostają na noc, bo na pastwisku mają wodę i poidło. Wszystkie cztery jakby od niechcenie przeżuwają trawę. Widać, że się im nudzi, bo wszystkie zwracają na mnie uwagę i pozują do zdjęć nie zdając sobie sprawy, co jest za nimi.

Terapia obrazem

Mój temat. Samotne drzewa i krzyż lub kapliczka między nimi. Jeśli do tego dołożyć to cieplutkie wieczorne światło to mamy obrazek, który może działać jak terapia. Tak właśnie miałem kilkanaście dni temu, kiedy wieczorową porą wybrałem się na fotoprzechadzkę po okolicznych polach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ZŁOTA GODZINA SAMOTNE DRZEWA KRZYŻ KAPLICZKA

Kształty budzące grozę

Te zdjęcia czekały chwilę na publikację, a jako, że ostatnio porzuciłem aparat na rzecz dwóch kółek teraz jest dobra pora na publikację zaległości. Potężny układ burzowy zmierzał od Ukrainy. Mimo, że był około 100 kilometrów ode mnie sprawiał naprawdę groźne wrażenie. Mało tego z każdym kwadransem robił się wyraźnie większy, więc formacja przemieszczała się ze sporą prędkością. Oprócz tego robiła świetne wrażenie estetyczne, podświetlona ostatnimi promieniami słońca mieniła się ciepłymi odcieniami uwydatniając swoje budzące grozę kształty.

Zdjęcia z 20 czerwca.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ŁOWCA BURZ CHMURY BURZOWE KONWEKCJA

Chatka pod lasem

Czy nie jest to idealne miejsce do spędzania lata? Z daleka od cywilizacji, w otoczeniu starych drzew. Dojazd wyboistą i zarośniętą trawą drogą. Nie trzeba się przejmować, że trawnik nie jest równo skoszony, a zamiast przydomowego ogródka – polne kwiaty. W wysokiej trawie słychać nieustający brzęk owadów, wieczorem i nocą cykają świerszcze. Drzewa rosną tak blisko domu, że w nocy słychać ich ocieranie o drewniane belki, z których zbudowany jest dom. Na tych wysokich drzewach na pewno mieszkają sowy, a na strychu nietoperze…