Mortimer i jego skutki

Dziwna nazwa jak na niż – Mortimer… Cóż, niech się nazywa jak chce, ale poza zgubnymi skutkami wichur, na koniec dnia przyniósł niezwykły zachód słońca. Już wydawało się, że gęste, przetaczające się chmury nie pozwolą przebić się słońcu, gdy pojawiło się nieco czystego nieba. To wystarczyło do stworzenia niezwykle malowniczej scenerii.

Pomiędzy kroplami deszczu zrobiłem kilka poniższych zdjęć. Te sześć fotek powstało w przeciągu 10 minut.

Rzut oka na wschód i oddalającą się malowniczą chmurę:


Nad zachodnim horyzontem wcale nie było gorzej:

Na południu również przetaczała się widowiskowa chmura:

A ja zerknąłem jeszcze na wschód, gdzie uciekała mi inną

Szybka zmiana obiektywu i „ściągnąłem” dół chmury południowej:

… która szybko się odsuwała:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI ŁOWCA BURZ KONWEKCJA MALOWNICZY ZACHÓD CHMURY

Burza nad Nowym Targiem

29 lipca będąc w Pieninach i przesiadując wieczorem na hali z widokiem na Tatry miałem okazję obserwować i fotografować ciekawą, niepozornie wyglądającą burzę nad oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów Nowym Targiem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT NOWOTARSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA MAŁOPOLSKA PIENINY BURZA ŁOWCA BURZ SMUGI OPADOWE BURZA NAD NOWYM TARGIEM

%d blogerów lubi to: