Przed burzą

Najpierw zaczęły zbierać się chmury, ale jeszcze tu i ówdzie prześwitywało przez nie słońce tworząc efektowne promienie.

Później przyszła pora na wał szkwałowy. Może nie bardzo widowiskowy, ale mógł zwiastować tylko jedno – burzę, a przynajmniej solidne opady deszczu. Nie pomyliłem się, chwilę później pojawiły się obfite opady deszczu. Ściana deszczu nieuchronnie zmierzała w moim kierunku.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PODLASEK NOCKOWA PROMIENIE ZBLIŻAJĄCA SIĘ BURZA SMUGI OPADOWE ULEWA

Oberwanie chmury

Cóż mogę napisać. Nie skłamię, jeśli przyznam, że tak wyraźne smugi opadowe widziałem po raz pierwszy w życiu. Z mojego punktu widzenia odnosiło się wrażenie, że dosłownie chmura spada na ziemię, co zresztą niektórzy nazywają oberwaniem chmury. Poza tym ta niesamowita budowa chmury burzowej (zdjęcie 2), która przybrała taką niezwykłą postać dosłownie na kilka minut. Stałem tak i patrzyłem na to niezwykłe zjawisko ciesząc się, że zdecydowałem się wyjechać w teren.

W momencie robienia zdjęć główny rdzeń opadowy znajdował się zaledwie 8-10 km ode mnie, a intensywność opadu według radaru wynosiła tam aż 150 litrów na metr kwadratowy. Całe szczęście, że komórka dość szybko się przemieszczała.

Krowy wyluzowane

Potężna chmura szelfowa i niczego nieświadome krowy. Jest już ponad pół godziny po zachodzie słońca i dość ciemno ze względu na chmury i tę właśnie nadchodzącą burzę. O krowach ktoś zapomniał, a może zostają na noc, bo na pastwisku mają wodę i poidło. Wszystkie cztery jakby od niechcenie przeżuwają trawę. Widać, że się im nudzi, bo wszystkie zwracają na mnie uwagę i pozują do zdjęć nie zdając sobie sprawy, co jest za nimi.

Kształty budzące grozę

Te zdjęcia czekały chwilę na publikację, a jako, że ostatnio porzuciłem aparat na rzecz dwóch kółek teraz jest dobra pora na publikację zaległości. Potężny układ burzowy zmierzał od Ukrainy. Mimo, że był około 100 kilometrów ode mnie sprawiał naprawdę groźne wrażenie. Mało tego z każdym kwadransem robił się wyraźnie większy, więc formacja przemieszczała się ze sporą prędkością. Oprócz tego robiła świetne wrażenie estetyczne, podświetlona ostatnimi promieniami słońca mieniła się ciepłymi odcieniami uwydatniając swoje budzące grozę kształty.

Zdjęcia z 20 czerwca.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ŁOWCA BURZ CHMURY BURZOWE KONWEKCJA

Przemknęła bokiem

Wow. Co za struktura komórki burzowej, która dziś po 17-stej przechodziła w mojej okolicy. Miałem to szczęście, że mknęła bokiem i mogłem ją do woli fotografować. Pięknie wyizolowany kolos, obejmujący co najmniej 1/3 horyzontu, przesuwał się z południowego zachodu na północny wschód generując (jak podają radary) nawalne opady deszczu do 40 mm/h oraz porywisty wiatr. Wprost ubóstwiam takie malownicze struktury, choć zdaję sobie sprawę, jak mogą być groźne w skutkach…

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI CHMURA KOMÓRKA BURZOWA ŁOWCA BURZ

Kolos nad okolicą

W mojej okolicy po południu rozwinęły się liczne burze. Tym razem mogłem obserwować potężną wyizolowaną komórkę burzową w pełnej swojej krasie. Jej centrum było kilkanaście kilometrów w linii prostej ode mnie.

Jak pokazywały radary miała aż 18,8 kilometra wysokości! Żeby ją całą objąć na zdjęciu musiałem zrobić dwurzędową panoramę z dziesięciu fotek (2×5). Według radarów generowała deszcz do 70 mm/h i/lub grad do 2 cm oraz wiatr do 90 km/h. Prawdziwy kolos.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI CHMURA KOMÓRKA BURZOWA ŁOWCA BURZ

Intuicja łowcy

Po raz kolejny intuicja mnie nie zawiodła. Od późnego popołudnia obserwowałem na radarach komórki opadowe sunące z północy w moją stronę. Kiedy były już blisko uderzyłem w teren.

Jak to zwykle u mnie bywa dojechałem na miejsce w ostatniej chwili. Nade mną rozciągało się już okazałe czoło komórki. Niesamowity widok, miałem uczucie, że coś potężnego i ciemnego wręcz mnie pochłania. Z jednej strony świecące słońce, a z drugiej potężna czarna chmura jakby pochłaniała swoim cieniem wszystko co stanie jej na drodze.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ŁOWCA BURZ KOMÓRKA OPADOWA CZOŁO KOMÓRKI KONWEKCJA SIELEC DESZCZ

Kilka pierdnięć

O mały włos bym przeoczył. Co prawda śledziłem tę obiecującą chmurkę na radarach, ale zagapiłem się na serial i ocknąłem dopiero, kiedy była już nad moim domem. No ale nie poddałem się i spróbowałem ją prześcignąć, co mi się udało w ostatniej chwili. Kilka minut później zaczęło padać, ale ja wracałem już z rozgrzaną do czerwoności matrycą w aparacie i poniższymi zdjęciami.

Nie była to burza, choć godzinkę wcześniej wygenerowała kilka pierdnięć, ale szelf który szedł na jej czole był bardzo widowiskowy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ŁOWCA BURZ CHMURA SZELFOWA BURZA KOMÓRKA OPADOWA SZKODNA ZAGORZYCE

Silne nerwy | Chmura szelfowa | 14.05.2021

Niezwykle widowiskowa i groźna chmura szelfowa wyprzedzała dzisiejszą burzę, która nawiedziła moją okolicę. Tuż za nią szły nawalne opady deszczu, a na jej czele od czasu do czasu się błyskało. Miałem nieco stresu, ale do ostatniej chwili robiłem zdjęcia. Dzięki temu udało się zarejestrować szeroką panoramę szelfu, który znajdował się już prawie nade mną, a pod nim wyraźne smugi opadowe. Niesamowite przeżycie, polecam, jeśli ktoś ma silne nerwy 🙂

Poniżej ostatnie zdjęcie jakie udało mi się wykonać, kiedy wał był dokładnie nade mną i zanim zaczęło padać, a zaczęło w momencie i to grubymi kroplami 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PODLASEK IWIERZYCE SIELEC ŁOWCA BURZ CHMURA SZELFOWA WAŁ SZKWAŁOWY SMUGI OPADOWE BURZA

Komórka lokalna

Dla takich obserwacji fotografuję! Przedwczoraj wieczorem udało się zarejestrować odległą o 75 km wyizolowaną komórkę opadową. Rdzeń opadowy miał raptem 13 km średnicy, a cała chmura dwa razy tyle. To doskonały dowód na to, jak lokalne mogą być opady deszczu. Co prawda w centrum komórki padało ze średnią intensywnością 2,7 mm/h, ale kilka kilometrów obok świeciło słońce!

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA KOMÓRKA OPADOWA

%d blogerów lubi to: