Perspektywa konkretna

Od ponad dwóch tygodni nie ma u nas praktycznie żadnych chmur na niebie. Pozostaje fotografowanie słońca tuż nad horyzontem podczas wschodów i zachodów. Wczoraj wieczorem (niestety spóźniony o jeden lub dwa dni) zaczaiłem się na zachodzące słonko za długim prostym odcinkiem drogi tu u mnie w okolicy. Ów odcinek bez jednego zakrętu liczy około cztery tysiące dwieście pięćdziesiąt metrów! Konkretna perspektywa 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SŁOŃCE ZACHODZĄCE NAD DROGĄ

Za pół roku znowu

Nie dalej jak tydzień temu w tym samym miejscu fotografowałem wschodzący Księżyc. Tak się składa, że dokładnie dziś rano w tym samym miejscu wschodziło słońce. Postanowiłem zrobić identyczny (prawie) kadr, ale ze wspomnianym słońcem.

Niestety, a może stety warunki były takie sobie. Wilgoć i skumulowane nad horyzontem mgły i dymy z kominów spowodowały, że słońce pokazało się dopiero około jednego stopnia nad horyzontem. Ledwo przezierało, a okolica nadal była szara. Ale nie ma się czym martwić, kolejna okazja za około pół roku 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA IWIERZYCE WSCHODZĄCE SŁOŃCE NAD DROGĄ

Sarny na pastwisku

Nie chce się wstawać, ale później świat nie wygląda już tak pięknie. Słońce coraz szybciej podnosi się wysoko nad horyzont i jedynie przez pierwszą godzinę, maksymalnie półtorej po wschodzie słońca można napawać się tym pieknym miękkim przydymionym światłem. Mroźne poranki szybko zamieniają się w ciepłe przedpołudnia. Szron szybko znika z traw. Ptaki są coraz głośniejsze i gdy tylko robi się jasno urozmaicają spacery swoimi trelami. Oby ta pogodna aura trwała już na dobre.

Wyborny smak poranka

Od kilku dni nie ma ani chmurki na niebie, więc cieszy nawet te kilka obłoczków, które pojawiły się rano na niebie. Perfekcyjnie rozproszyły światło usiłującego przedrzeć się przez nie słońca. Chyba udało mi się złpać najpiękniejszy moment tego poranka. Z najintensywniejszymi pastelowymi kolorami.

Pomyślałem, jak fajnie byłoby, gdyby takie kolory panowały cały dzień, ale… z drugiej strony szybko by nam spowszedniały i nie byłyby już niczym nadzwyczajnym. A tak, wyczekane tygodniami, okupione poranną pobudką „smakują” wybornie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BRATKOWICE PASTELOWE BARWY PORANKA

Zachód słońca za krzyżem na Podlasku

Krzyż stoi tam już ponad dwadzieścia lat. Góruje nad okolicą i można go dojrzeć z pobliskich pagórków. Mam miejscówkę na sąsiednim wzgórzu, gdzie jeśli się zaczaić z teleobiektywem o odpowiedniej porze można złapać słońce zachodzące dokładnie wokolicy krzyża. Słońce ma średnicę 1 392 684 000 metrów, a krzyż raptem 30. Słońce jest oddalone 149 600 000 kilometrów, a krzyż raptem trzy kilometry od mnie. Konkretna perspektywa 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA KRZYŻ MILENIJNY NA PODLASKU ZACHÓD SŁOŃCA ZA KRZYŻEM

Wschód Księżyca | 18.03.2022

Okrąglutki, pełny w stu procentach wschodzący Księżyc. Wiem, że to już moje czwarte polowanie na Księżyc w okolicach obecnej pełni i zasypuję jego zdjęciami , ale nic na to nie poradzę. To silniejsze ode mnie!

Piątek wieczorem. W planie jest miejscówka, którą przypadkowo wypatrzyłem sobie kilka miesięcy temu, a to właśnie przedwczoraj był ten dzień, kiedy nasz satelita wschodził w idealnym miejscu dopełniającym mój wymyślony wcześniej kadr. Na miejsce wybrałem się sporo wcześniej, tym bardziej że trzeba było podejść kilka kilometrów na nogach. Lubię być na miejscu sporo wcześniej (co jak wiecie nie zawsze mi sie udaje i nieraz zdążam w ostatniej chwili 😛 ).

Mimo pogodnego nieba miałem trochę niepewności, czy wilgotne powietrze nie zburzy moich planów i czy dobrze obadałem miejsce wschodu. I choć Księżyc pokazał się dopiero kawałek nad horyzontem, to z każdą minuta stawał się coraz jaśniejszy i wyraźniejszy. Był to z pewnością jeden z tych wschodów, które zapamiątam na długo. Choć…. nie. Wszystkie mam zaamiętane 😀

I zdjęcie zrobione sporo później:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA IWIERZYCE WSCHODZĄCY KSIĘŻYC PEŁNIA KSIĘŻYCA KSIĘŻYC NAD DROGĄ

Pył znad Sahary i pomarańczowe niebo

Media pisały, że to pył saharyjsk dotarl nad Polskę i i że niebo będzie pomarańczowe. Ja przeczytałem o tym dopiero po fakcie, ale traf chciał, że własnie w środę wieczorem byłem w plenerze i to pomarańćzowe niebo udało mi się uwiecznić. Jako gratis trafił mi się okazały słup słoneczny. A to wszytsko nad górującymi nad okolicą kościołem i kaplicą w Górze Ropczyckiej.

Muszę przyznać, że kolor nieba był niesamowity, a słońce które zrobiło się żółte, później pomarańczowe i na koniec nawet czerwone, robiło duże wrażenie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GÓRA ROPCZYCKA SŁUP SŁONECZNY KOŚCIÓŁ NIEBO PYŁ SAHARYJSKI

Obrazki trójwymiarowe

Ten czas, kiedy po prawie pięciu miesiącach przerwy wsiadłbym na prawdziwy rower (nie stacjonarny), ale jest jeszcze jak dla mnie za zimno. Odliczam dni do kwietnia, czekając na zmianę czasu i dwucyfrowe temparatury.

Energię wyładowuję urządzając sobie kilkunastokilometrowe spacery po lesie. A nuż, widelec trafi się jakiś zwierz, czy choćby inny ciekawy motyw do sfotografowania. A nawet jeśli nie to nagrodą jast tlen, witamina D oraz kilka godzin spokoju i ciszy. Wyłączenia myślenia o czymkolwiek innym poza otaczająca mnie przyrodą.

Podczas ostatniego spaceru miałem w gratisie cudowne światło. Może ja mam coś z oczami, ale te obrazki wydają mi się jakby trójwymiarowe dzięki grze światła i lekkiej mgły.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA KAMIONKA LAS GRA ŚWIATŁA I MGŁY W LESIE

Wschód Księżyca | 17.03.2022

Nie ważne, że taki lub podobny kadr fotografowałem już kilka razy. Dla mnie liczy ta jedna konkretna chwila spędzona na robieniu tego co się lubi. Mogę fotografować ten sam motyw wiele razy, za każdym razem będzie mi to sprawiało taką samą frajdę i za każdym razem kadr wyjdzie nieco inaczej niż porzedni.

Okolice marcowej pełni fotografowałem już dziś po raz trzeci. Wtorek rano, dzisiaj rano i teraz chwilkę temu, wieczorem. Jak widać, za każdym razem niby ten sam Księżyc jest inny. Wcześnie rano był różowy, dzisiaj rano żółty jak słoneczniki, teraz blady.

A to dlatego, że było jeszcze zupełnie jasno, kiedy go fotografowałem. Nie byłem do końca pewien, czy to się uda, czy nie będzie za blady i czy wyjdzie na zdjęciu. Ale patrz zdanie nr 2 – liczy się przede wszystkim chwila i emocje towarzyszące polowaniu na kadr.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SIELEC WSCHODZĄCY KSIĘŻYC W PEŁNI

Zachód Księżyca | 2022 03 17

To już prawie, prawie. 99% oświetlonej tarczy Księżyca. Do pełni zostało niespełna trzynaście godzin. Nastąpi ona jutro po ósmej rano. Jednak dziś rano mając na uwadze, że niebo będzie bezchmurne nie mogłem odpuścić sobie fotografowania zachodzącego Księżyca.

Wybrałem miejsce oddalone o jakieś czterysta metrów od szczytu pagórka, którym biegnie droga i rośnie kilka niewielkich drzew. Na pierwszej fotce udało się złapać światła przejeżdżającego samochodu, co chyba fajnie urozmaiciło kadr. Kolejne fotki za innymi drzewami robiłem chwilę później, kiedy Księżyc był już niżej.

Podsumowując, nie mogę absolutnie żałować wyrwania się z ciepłęgo łóżka, taki widok na żywo to jest coś, co pozostaje w pamięci na długo i takich wspomnień nikt mi tego nie odbierze.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SIELEC ZACHÓD KSIĘŻYCA W PEŁNI NIEBO