Ostatni podryg zimy

Zima w kwietniu była już nie raz i nie dwa. Ale że akurat w tym roku przyjdzie… po tych ponad dwóch tygodniach słonecznej aury chyba nikt się tego nie spodziewał. No przynajmniej ja już się napaliłem na wycieczki rowerowe, a tu takie załamanie pogody…

Pociesza mnie tylko myśl, że za kilka, góra kilkanaście dni wróci ciepełko i zapomnimy o zimie na jak najdłuższe miesiące. Tym czasem nie mogłem przepuścić okazji do zrobirnia kilku zdjęć. Zaraz po wschodzie słońca wybrałem się na kilkunastokilometrowy spacer po lesie.

Jednak co by o zimie nie mówić i nie myśleć, to taki świeżutki śnieg tworzy iście bajkowy klimat i nie wyobrażam sobie przyjemniejszego spędzenia czasu w taki dzień jak dziś, niż na leśnych ścieżkach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA CZARNA SĘDZISZOWSKA LAS SNIEG MRÓZ ZIMA W KWIETNIU

Loty nad autostradą

Dwóch zapalonych motoparalotniarzy i ustawka nad węzłem autostradowym. Do tego cudowne warunki podczas zachodu słońca. To zdjęcia dokładnie sprzed roku. Pokazywałem tutaj już kilka z tej sesji, ale nie wszystkie. Dzisiaj w końcu pozostałe doczekały się swojej kolejki na publikację.

Pamiętam ten wieczór, jakby to było wczoraj. Ta niepewność, czy chłopaki zdążą dolecieć na czas (start odbywał się kilkadziesiąt metrów stąd). Czy wieczorne światło nie będzie za ostre. Czy uda im sie wykonać przelot dokładnie na wprost słońca. Profesjonalizm motoparalotniarzy i łut szczęścia fotografa sprawiły, że wyszły cudowne zdjęcia, które z pewnością były/są pamiątką i dla nich i miłym akcentem w moim portfolio.

Podziękowania dla Tomka, który zorganizował tą ustawkę i chłopaków na swoich latających maszynach – Bartka i Lucjana 🙂

Odstępy jednakowe

Fajnie fotki powstają również przypadkiem. Nie wszystkie mam zaplanowane i wyczekane. Jakiś czas temu pokazywałem zdjęcia halo słonecznego. To właśnie wtedy jadąc na plener zobaczyłem na szczycie wzniesienia stadko saren. Pomyślałem, że to może być całkiem niegłupi minimalistyczny kadr.

Poczekałem tylko chwilkę, aż ustawią się do zdjęcia w równych odstępach i tak powstało docelowe zdjęcie numer jeden, ale lubie wrzucać po kilka, więc sa jeszcze dwa dodatkowe 😉

Wschód Księżyca | 28.03.2022

Po weekendowych pobudkach na plenery fotograficzne w poniedziałek rano nie chce się już wstawać. A trzeba było wstać o 4:45, co na stary czas oznacza 3:45! Nieludzka pora. Lecz o ile już wiele razy fotografowałem Księżyc wschodzący lub zachodzący za pobliskim krzyżem, to podobnego kadru jak ten poniżej jeszcze nia miałem w swojej kolekcji.

Księżyc oświetlony w 19 procentach znajduje się na wysokości 3,2° nad horyzontem, kiedy robię docelowe zdjęcie. Chcę uzyskać efekt, gdzie wydaje się, że krzyż posiada swój własny żagiel zrobiony z Księżyca.

Jest jeszcze dosyć ciemno i wieje wiatr. Mimo, że na termometrze jest 0° C, to odczuwalna temperatura jest sporo niższa. A zrobienie zdjęcia wymaga precyzji i dość długiego (1 sekunda) czasu naświetlania. Z niecierpliwością oczekuję oglądnięcia zdjęć na komputerze, gdzie okazuje się, że efekt udało mi się osiągnąć! 🙂

Powstało sporo fotek, ale jeszcze tylko dwie moim zdaniem najciekawsze:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODLASEK WSCHODZĄCY KSIĘŻYC ZA KRZYŻEM NA PODLASKU

Wiewiór o imieniu Rudeusz

Na takich gości w ogródku zawsze mi się buzia uśmiecha od ucha do ucha. Nie są to jednak oswojone zwierzątka, jakie można zapewne spotkać w miejsckich parkach. Ten rudeusz był wyjątkowo płochliwy. Nie chciałem go specjalnie stresować, ale zależało mi na zrobieniu choć kilku zdjęć.

Siadłem więc sobie i czekałem grzecznie, aż zechce zejść z wysokiego jesionu i zapozować. Moja cierpliwość została w końcu nagrodzona. Wiewiórkowi znudziło się i zszedł na dół. Przysanął chwilkę na jednej z gałęzi, po czym hycnął w tuje i tyle go widziałem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA WIEWIÓRKA W OGRODZIE RUDA

Tatry z Pstrągowej | 27.03.2022

Czy uda mi się w tym roku każdego miesiąca chociaż raz uwiecznić Tatry z mojej okolicy (odległość w linii prostej ponad 130 km)? Niech to będzie takie małe wyzwanie fotograficzne.

Mimo dwóch tygodni bezchmurnego nieba i wydawać by się mogło dużej przejrzstości powietrza, nie dało się przez ten czas dostrzec Tatr. Duże stężenie pyłów w powietrzu oraz wilgoć uniemożliwiały dalekie obserwacje. Dopiero wczoraj rano, po wietrznym dniu i nocy powietrze oczyściło się i o poranku czekał na mnie taki cudowny widok.

Do tej pory pojawiło się u mnie ponad siedemdziesiąt wpisów z dalekich obserwacji, ale uwierzcie było tego o wiele więcej. I ciągle mi się to nie nudzi. Zobaczenie tego na żywo za każdym razem jest równie fascynujęce. Ten widok jest tak odrealniony, że przy każdej nadarzającej się okazji muszę sie upewnić, że to jest jak najbardziej realny widok.

Tatry z Pstrągowej, 27.03.2022
Tatry z Pstrągowej, 27.03.2022
Tatry z Pstrągowej, 27.03.2022

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA DALEKIE OSERWACJE TATR TATRY Z PSTRĄGOWEJ

Boeing B-747

Boeing 747. Kiedy tylko przelatuje nade mną, czy to wersja pasażerska, czy transportowa wyciągam aparat i celuję w górę. Potężna maszyna mierząca 70 metrów, mogąca pomieścić do pięciuset osób lub do dwustu ton ładunku, przemierza niebo jak lekki ptaszek. To mnie zawsze fascynowało, a zwłaszcza te największe czterosilnikowe maszyny.

Z przymusu

Nieczęsto zdarza się, że słońce podczas zachodu czy wschodu jest czerwone, żółte lub pomarańćzowe. Bywa tak, kiedy nad horyzontem jest duże zapylenie, podczas wyżu i bezwietrznej pogody. Wykorzystałem jeden z takich wieczorów aby zrobić kilka zdjęć zachodzącego słońca nad pobliskim kościołem i kaplicą. Długa ogniskowa obiektywu i odpowiednia odległość od budynków pozwoliła uzyskać złudzenie ogromnego słońca.

Trochę z przymusu polubiłem to łapanie kulek nad horyzontem. Chmur jak na lekarstwo, więc na spektakularne zachody nie można było liczyć w ostatnich dwóch tygodniach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GÓRA ROPCZYCKA ZACHÓD SŁOŃCA ZA KOŚCIOŁEM I ZA KAPLICĄ

Dobra nowina

Dobrą nowiną należy się dzielić, więc się dzielę. Pamiętacie może koniki polskie, które pokazywałem tutaj już kilkukrotnie? Zaglądnąłem tam w ubiegłą środę będąc w okolicy na przejażdżce rowerowej, a tam mała dzidzia się urodziła!

Gdyby ktoś się wybierał pooglądać, czy karmić smakołykami, proszę, koniecznie poczytajcie najpierw czym można karmić konika polskiego. Żeby im nie zaszkodzić.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BRATKOWICE KONIK POLSKI ŹREBAK

Biała kulka

Za nami kolejny bezchmurny dzień. Ale i bez chmur znajdzie się jakiś motyw to utrwalenia, choć wymaga to więcej przygotowań. W sensie znalezienia odpowiedniej miejscówki, gdzie zachodząca kulka słońca będzie fajnie komponować się z resztą.

Tym razem pojechałem nad stawy po żwirowni. Rośnie tam takie jedno niepozorne drzewko. Ustawiłem się po drugiej stronie stawu z teleobiektywem i udało się skomponować poniższy obrazek.

Słońce raziło w oczy niesamowicie, ale wiedziony doświadczeniem, zabrałem ze sobą okulary przeciwsłoneczne. Nie raz już po akcji fotografowania słońca mieniło mi się później w oczach i gdzie nie spojrzałem na siatkówce wciąż tkwiła biała kulka 😀

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA CZARNA SĘDZISZOWSKA ŻWIROWNIA ZACHÓD SŁOŃCA ZA DRZEWEM NAD WODĄ