Dzień czy noc

Cudowny bajkowy klimat mamy teraz na Podkarpaciu. Mokre opady śniegu, później nieco mrozu i mgły. Do tego brak silnego wiatru – taka aura spowodowała, że drzewa oblepione są śniegiem. Nie mam niestety możliwości fotografowania za dnia, ale musiałem to uwiecznić, więc wybrałem się na fotografowanie nocą.

Po przyzwyczajeniu się wzroku do ciemności mogłem podziwiać te niesamowite krajobrazy i delektować się nocnym spacerem po polnych drogach raz po raz rozstawiając statyw i robiąc zdjecia. Długi czas naświetlania i wysoka czułośc pozwoliły zarejestrować obrazeki, które wydawać by się mogło zostały zrobione w dzień 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE NOCNE ZDJĘCIA OPADY ŚNIEGU MRÓZ

Klimat oddany

Niezbyt rozległe stawy rybne na jednej części porosły licznymi trawami. Zapewne sprzyjało temu niezbyt głębokie dno i z czasem trawy pokonały wodę i wydostały się na powierzchnię. Bardzo fajnie to wygląda latem, kiedy są zielone, ale ja czekałem na jesienny mglisty poranek. Chciałem zobaczyć jak to wygląda pomalowane złotym blaskiem wschodzącego słońca. Nie zawiodłem się. Będąc na miejscu zachwycałem się tym widokiem i robiłem wszystko, aby oddać go na zdjęciach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT MIELECKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WOLA CHORZELOWSKA STAWY RYBNE WODA PORANEK ŚWIT WSCHÓD SŁOŃCA MGŁA MGLISTY PORANEK

Spotkałem Mikołaja

Możecie wierzyć w tę historię, albo i nie. Ja Wam ją jednak opowiem. Nie mogąc już wysiedzieć w domu, mimo niezbyt pięknej pogody i opadów śniegu wybrałem się na spacer do lasu. Spacerowałem sobie w poszukiwaniu jakiś tematów do zdjęć, kiedy na starym, porośniętym mchem pniu zauważyłem stary grzyb. Jak to możliwe, pomyślałem, przecież to grudzień! Mimo mrozu, wiatru i ogólnie niesprzyjających warunków grzybek miał się całkiem nieźle. Co prawda zmienił już z tego zimna kolor na siny, ale stał na owym pniu i się nie poddawał.

Zacząłem go więc fotografować, kiedy zza trzonka wyszedł mikroskopijny Mikołaj z workiem i zaczął robić różne pozy! Przecierałem oczy ze zdumienia, ale niczym profesjonalny fotograf niewzruszony fotografowałem dalej. Podszedłem potem do tego grzyba, aby zamienić kilka słów i wysępić jakowyś prezent, ale Mikołaj zniknął…

Halo słoneczne 22° | 4.12.2021

Wczoraj przed południem pogoda wydawała się być nijaka, wysokie chmury i przebijające przez nie słońce. Wsiadłem w auto, aby pojechać włóczyć się po lesie. Jadąc i zerkając na okolicę coś mi nie pasowało. Nie pasowało mi na niebie. Zerknąłem przez szybę i oślepiony blaskiem słońca zobaczyłem okazałe halo słoneczne. Wtedy dopiero przypomniało mi się, że kolega wspominał, że w innym rejonie widział je również rano.

Natychmiast zmieniłem plany i postanowiłem odwiedzić kilka miejscówek, aby uwiecznić to zbawienne, bo obecnie panuje posucha fotograficzna, zjawisko. Chwilami było bardziej, chwilami mniej intensywne. Na poniższych zdjęciach to było chyba apogeum. Aż raziło w oczy. Pozostałe zdjęcia wkrótce mam nadzieję.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SIELEC ZJAWISKO OPTYCZNE HALO SŁONECZNE 22°

Tatry ze Szkodnej | 4.12.2021

Okienka pogodowe to zbawienie w te pochmurne dni. Od wczoraj wieczora na niebie nie ma chmurki. Wieczorem łapałem słońce za Tatrami (wczorajszy wpis), a dziś rano łapałem śnieg w Tatrach (odległość do Tatr – prawie 140 kilometrów). Na miejscu zjawiłem się bardzo wcześnie, bo chciałem je uchwycić w tym najdelikatniejszym świetle, kiedy dopiero pierwsze promienie słońca omiatają wierzchołki, a pobliskie doliny są jeszcze pogrążone w półmroku. Króciutka chwila, bardzo ulotna, bo pięć minut później już nie wyglądało tak subtelnie.

Tatry ze Szkodnej | 4.12.2021
Tatry ze Szkodnej | 4.12.2021

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZKODNA DALEKIE OBSERWACJE TATR TATRY ZE SZKODNEJ ŚNIEG W TATRACH

Zachód słońca za Tatrami z Pstrągowej | 3.12.2021

Gacki, czy nietoperze, czyli słońce zachodzące za odległymi Tatrami (tutaj ponad 140 kilometrów w linii prostej) to niezwykle pożądane przez fotografów zjawisko. Dlatego, kiedy tylko pojawiło się dziś okienko pogodowe, pojawiłem się na jednej z miejscówek, z której wspomniane słońce zachodziło dokładnie za Lodowym Szczytem odległym o dokładnie 141,3 km.

Prognozy przewidywały na wieczór bezchmurne niebo, ale to rozpogodziło się na dobre na około godzinę przed zachodem słońca. Ja z niecierpliwieniem już wtedy czekałem niecierpliwie na miejscu, ale zamknięty w aucie, bo mimo, ze na termometrze było tylko -1°C, to przez wiatr odczuwalna mogła być kilkanaście stopni niższa. Wypadłem tylko na kilkanaście minut, a i tak przemarzłem do szpiku kości. Nie narzekam jednak, bo dla takich zdjęć było warto pocierpieć 😉

Na pierwszym i drugim zdjęciu widać jak słońce dopiero ledwo muska najwyższe partie słowackich Tatr:

Zachód słońca za Tatrami z Pstrągowej | 3.12.2021
Zachód słońca za Tatrami z Pstrągowej | 3.12.2021

Poniżej „gacek” właściwy 🙂

Zachód słońca za Tatrami z Pstrągowej | 3.12.2021

Na kolejnym zdjęciu słońce za jeszcze dalszymi szczytami, oddalonymi nawet o 148 kilometrów. Po lewej widać rozwiane, przetaczające się nad Lodowym Szczytem chmury lub mgły.

Zachód słońca za Tatrami z Pstrągowej | 3.12.2021

Szersze ujęcie, na którym widać cienie gór. Po lewej Lodowego Szczytu, po prawej Wysokiej.

Zachód słońca za Tatrami z Pstrągowej | 3.12.2021

Na koniec zdjęcie zrobione na powrocie. Słońce już zaszło, a Tatry robiły się coraz wyraźniejsze.

Tatry z Pstrągowej | 3.12.2021

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA ZA TATRAMI TATRY Z PSTRĄGOWEJ NIETOPERZ GACEK TATRY DALEKIE OBSERWACJE

Widok kontrastowy

To co zastałem owego ranka nad stawami zapamiętam długo. Oślepiający blask wstającego słońca, które znalazło sobie dziurkę pomiędzy barankami chmur zalał okolicę od góry i od dołu. Można było się nie połapać co jest niebem, a co wodą. Na wszelki wypadek nie podchodziłem zbyt blisko wody, która nawet nie drgnęła, więc odbicie było jeszcze bardziej realistyczne. Ustawiłem się w bezpiecznej odległości i spróbowałem uwiecznić ten mocno kontrastowy widok.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BRATKOWICE STAWY RYBNE WSCHÓD SŁOŃCA NAD WODĄ

Kwadrans fotografa

Wydawało się, że to będzie kolejny szary zachód słońca. Szare chmury, szare pola. Coś jednak kazało mi stać i czekać. Mimo zimna zostałem na miejscu i czekałem. Zawsze powtarzałem sobie, że nawet jak nic się na niebie nie dzieje do zachodu, to lepiej nie ruszać się z miejsca jeszcze co najmniej z piętnaście minut. I dobrze zrobiłem, bo ni stąd ni zowąd niebo nagle zaczęło nabierać ciepłych kolorów. Mimo to chmury wyglądały groźnie. Było już dosyć ciemno, tym bardziej ten blask z nieba był niesamowity i jakby nierealny.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GNOJNICA ZACHÓD SŁOŃCA

Tylko ja i przyroda

Jesień była w pełni kolorów. Znalazłem się nad niewielkim jeziorkiem pośrodku lasu. Na środku z małą wysepką. Było juz kilkadziesiąt minut po wschodzie słońca, a jego promienie dopiero zaczęły tu nieśmiało docierać zza wysokich drzew. Miałem dużo czasu na staranne wybieranie najciekawszych kadrów, a co krok pojawiały mi się nowe pomysły. Czas się zatrzymał, bo robiłem to co lubię najbardziej. Samotnie, bez zgiełku, bez żywego ducha. Tylko ja i przyroda.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT MIELECKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZYDŁOWIEC JEZIORKO W LESIE