Pokazy lotnicze nad Soliną

Byłem właśnie na jednym ze wzgórz nieopodal Zalewu Solińskiego, kiedy zauważyłem dziwny dym. Okazało się, że nad jeziorem trwają jakoweś pokazy lotnicze…

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT LESKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU JEZIORO SOLIŃSKIE BIESZCZADY PLISZ WIERCHY POKAZY LOTNICZE NAD SOLINĄ

Polatane

Dzisiaj obiecane fotki z latania szybowcem. Jak wspominałem we wcześniejszych komentarzach trudno było fotografować, bo siedziało się bardzo nisko, a na dodatek światło odbijało się w owiewce :/

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT LESKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU Z SZYBOWCA LOTY SZYBOWCEM WEREMIEŃ BIESZCZADY

Sine Wiry II

Dzisiaj jeszcze kilka zdjęć z przełomu rzeki Wetliny i szlaku na Sine Wiry.

Sine Wiry
Sine Wiry
Sine Wiry
Sine Wiry

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT BIESZCZADZKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU SINE WIRY

Sine Wiry I

Sine Wiry to rezerwat krajobrazowy położony dwadzieścia kilka kilometrów od Polańczyka na południe. Składa się nań 450 hektarowy obszar z kilkukilometrowym odcinkiem rzeki Wetlina i południowymi stokami wzgórza Połoma. Głównym celem turystów jest urokliwy przełom na wspomnianej rzece, do którego prowadzi szutrowa droga. Po lewej stronie szumi Wetlina, a dookoła rosną lasy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT BIESZCZADZKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU SINE WIRY

Loty w Bezmiechowej

Jednego słonecznego dnia udałem się na lotnisko szybowców w Bezmiechowej. Roztacza się stamtąd rozległy widok na całe Bieszczady (o tym kiedy indziej), a poza tym można sobie pooglądać szybowce w akcji.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT LESKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU BEZMIECHOWA

Groźnie nad zalewem Solińskim

Przedwczoraj rano piękna pogoda, a wieczorem burze, grzmoty i deszcz. Jednak kiedy tylko przestało rzęsiście padać, a było to już po zachodzie słońca, udałem się na moją zaprzyjaźnioną górkę, aby sfotografować niby groźne niebo nad Soliną. Dlaczego niby? To zależało od kąta patrzenia. Na wąskim kącie wyglądało to całkiem przyjemnie.

Ale na szerokim już nie tak wesoło.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT LESKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU JEZIORO SOLIŃSKIE POLAŃCZYK

Z Terki na Studenne

Cały wolny dzień to dla kuracjusza to skaranie boskie. Przyzwyczajony do biegania na zabiegi nie wie co zrobić z niedzielą. Postanowiłem zacząć dzień od spaceru, a potem już tylko odpoczywać przed następnym poniedziałkiem.

Udałem się do pobliskiej Terki, wsi położonej w dolinie rzeki Solinki, która zasila zachodnią odnogę Jeziora Solińskiego, skąd polną drogą udałem się do odległej o dwa kilometry byłej wsi Studenne. Już po niespełna kilometrze marszu można było podziwiać dolinę Terki w całej okazałości.

Na następnym wzniesieniu cel mojej wędrówki, cerkwisko w dawnym Studennem.

Cerkwisko okazało się ogrodzonym terenem po dawnej cerkwi z pozostałościami w postaci kilku kamieni z podmurówki.

Na powrocie uciekając przed jusznicami pstrykam kilka zdjęć, bo okolica niebrzydka.

Ostatni rzut oka na położoną w dole wsi zabytkową dzwonnicę, niedaleko wzniesienia Monaster, miejscem dawnego klasztoru Bazylianów.

Leniwe popołudnie i jego skutki

Kolejne leniwe popołudnie i spacer brzegiem Cypla Polańczyka. Wystarczy lekko zboczyć ze ścieżki, zejść nad brzeg i można spotkać takie osobliwości.

Polańczyk

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT LESKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU POLAŃCZYK JEZIORO SOLIŃSKIE

Kabajka i Horb | Jezioro Solińskie

W ramach rehabilitacji nieustannie eksploruję okolice Polańczyka nad Jeziorem Solińskim. Tym razem udałem się na pobliskie wzgórze Kabajka i Horb, skąd rozciągają się widoki na jezioro, wieś Polańczyk i odległe o kilkadziesiąt kilometrów połoniny Bieszczadów.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT LESKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU POLAŃCZYK JEZIORO SOLIŃSKIE KABAJKA HORB