Zaskoczyła | Zgrzytnica zielonkawowłosa

Są i plusy tego, że bardzo dawno nie kosiłem trawnika. Uskuteczniałem regeneracyjny spacer po ogrodzie, kiedy w wysokiej trawie zauważyłem chrząszcza z długimi czułkami. Jako, że fotografią owadów param się już od dziesięciu lat. rozpoznałem ją od razu – to zgrzytnica zielonkawowłosa (Agapanthia villosoviridescens). Wdepnąłem zatem po aparat i zanim zeskoczyła, jak to ma w zwyczaju w obliczu zagrożenia, udało się zrobić jedno zdjęcie. Zupełnie niepotrzebnie zwiewała, przeciez z mojej strony nic jej nie groziło…

Zgrzytnica zielonkawowłosa (Agapanthia villosoviridescens)

Odpowiedni moment

W planie miałem wrócić w tym roku do fotografowania owadów. A najlepszym miesiącem na to jest maj. Niestety moje losy potoczyły się inaczej – choroba W tej chwili jestem już w stanie unieść aparat, ale o dłuższych spacerach po polach i schylaniu się do owadów nie ma na razie mowy.

Poniższa fotka powstała podczas jedynej w tym roku wyprawy na makrofotografie – pod koniec kwietnia. Tego dnia co kawałek spotykałem biedronki i postawiłem sobie cel – sfotografować odlatującą biedronkę. Jedna z nich wlazła mi na dłoń (notabene wysuszoną do granic przez płyny dezynfekcyjne 🙂 ) i przeczułem, że za chwilę będzie chciała zwiać. I… udało się pstryknąć w odpowiednim momencie!

Biedronka siedmiokropka (Coccinella septempunctata)

Model niechętny

Kiedy jeszcze owadów nie ma zbyt wiele, próbuję sfotografować każdego napotkanego. Nawet te maluteńkie owady, które sam ledwo widzę (wzrok już nie ten). Ten koleżka upodobał sobie brzózkę i tam sobie spacerował. Wcale nie był chętny do współpracy i byłem zdziwiony, że wyszły aż dwa zdjęcia.

Duże, czarne i się rusza | Oleica fioletowa

Zastanawiam się kiedy tu ostatnio pokazywałem zdjęcia owadów… a przecież tak właśnie zaczynałem.

Końcem kwietnia odkurzyłem obiektyw do makro i wybrałem się na rekonesans po okolicy. Kiedy dotarłem do lasu, na ściółce zauważyłem coś dużego czarnego i to się ruszało. Już wiedziałem, że to oleica fioletowa (Meloe violaceus). Mniej więcej w tym samym miejscu spotykałem ją wcześniej dwukrotnie.

Oleica fioletwa (Meloe violaceus)

Niezawodnie | Jednorek kosaćcowy

W ogrodzie rośnie kilka skupisk irysów. Niezawodnie co roku pojawia się na nich jednorek kosaćcowy (Mononychus punctumalbum. Tak było i w ubiegłym sezonie.

Kiedy chciałem mu zrobić kilka fotek i złapałem dłonią łodygę, ten uznał widocznie, że na moim palcu będzie się prezentował lepiej niż na zielonej roślinie.

Fot. Witold Ochał, jednorek kosaćcowy, makrofotografia
Jednorek kosaćcowy (Mononychus punctumalbum)

Zdjęcia z 31 maja.

Obiad większy od zjadającego

Upalne przedpołudnie w połowie czerwca. Szukam odrobiny cienia w nadziei na jakieś owady, które też szukają tam schronienia. Coś dużego zauważam na trawach rosnących na miedzy. To niepozorny pająk (Bokochód (Xysticus)) złapał sobie posiłek w postaci dwukrotnie od niego większego omomiłka (Cantharis).

Fot. Witold Ochał, makrofotografia
Bokochód (Xysticus) vs Omomiłek (Cantharis)
Fot. Witold Ochał, makrofotografia
Bokochód (Xysticus) vs Omomiłek (Cantharis)
Fot. Witold Ochał, makrofotografia
Bokochód (Xysticus) vs Omomiłek (Cantharis)
%d blogerów lubi to: