Chyba wracam powoli do gry. Wczoraj wyjechałem po raz pierwszy na plener. Kiedy przeczytałem o prognozowanych konwekcjach, wiedziałem, że już dłużej nie wysiedzę w domu.
W tym roku widowiskowe konwekcje i burze jak do tej pory nie dopisują, więc gdy tylko sprawdziłem aplikację pogodową i okazało się, że nad moją okolicę zbliża się chmura opadowa, wsiadłem w auto i pojechałem jej na spotkanie. To była szybka akcja, bo chwilami padał już deszcz i w zasadzie niektóre ze zdjęć powstały z okna samochodu.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA sĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI PODKARPACIE KONWEKCJA CHMURA OPADOWA BURZA ŁOWCA BURZ




















