Dzięki topolom

Chwała tym, co nie wycinają drzew na miedzach i przy polnych drogach. Bez nich krajobraz byłby o wiele nudniejszy.

W ciągu dnia trochę chmurek, trochę deszczu, od czasu do czasu odrobina słońca. Musiałem ruszyć się z domu, zaczerpnąć świeżego powietrza i miałem też nadzieję na kilka fotek. Dzięki temu, że trafiłem do tej urokliwej dolinki z (chyba) topolami i kilkoma innymi drzewami oraz dynamicznemu niebu wyszły mam nadzieję całkiem ciekawe kadry.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA ZACHÓD SŁOŃCA TOPOLE POLA

Droga pozakręcana

Końcówka kwietnia to nie tylko kwitnące rzepaki, to również wszechobecna świeża zieleń, która zwłaszcza w promieniach zachodzącego słońca mieni się bajecznymi odcieniami.

To był wieczór, kiedy na niebie prawie nie było chmur. Prawie – bo kilka niewielkich obłoczków płynęło sobie nad zachodnim horyzontem. Zawsze podobały mi się klimaty Ponidzia, i tego wieczoru, kilkanaście kilometrów od domu, w moim powiecie ha Podkarpaciu znalazłem prawie identyczne klimaty.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GLINIK

Po całym dniu

Cały dzień ze sporej grubości pierzynką z chmur. A ja cały dzień śledziłem prognozy, które przewidywały stopniowe przesuwanie się chmur. Kwestia – czy zdążą się odsunąć do wieczora?

Zająłem stanowisko na swojej góreczce za domem. Po całym dniu chętnie się przespacerowałem, choćby te kilka kilometrów. Widziałem co się święci, bo nad horyzontem była cieniutka dziura bez chmur. Czekałem tylko, aż pojawi się w niej słońce.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE WIOSNA ZACHÓD SŁOŃCA

Głos wewnętrzny

Eh te moje wewnętrzne głosy. Wczoraj wieczorem mówiły mi – nie siedź w domu, pojedź na odosobnienie w polach. A nuż będzie się coś ciekawego działo na niebie. Wybrałem się nieco wcześniej, bo wspomniane głosy tak mi kazały. Bardzo dobrze zrobiłem, bo właśnie słońce zaczęło się przebijać pomiędzy chmurami tworząc widowiskowe promienie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GÓRA ROPCZYCKA ZACHÓD SŁOŃCA ALEJA JESIONOWA PROMIENIE NA NIEBIE

W kształcie serca

Pracowało na to zapewne kilkadziesiąt lat. Przez nikogo nie podcinane, nie formowane. Samo postanowiło przybrać po latach kształt serca.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT DĘBICKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA DRZEWO W KSZTAŁCIE SERCA MOKRZEC ZALEW WODA ROZLEWISKO SAMOTNE DRZEWO

Postanowienie złamane

Nie lubię jak wieje. Mam postanowione, że wtedy choćby nie wiem co się działo nie wychodzą na fotografowanie. No chyba, że jest minimum 15 °C na plusie.

Postanowienia te oczywiście łamię i nie inaczej było w sobotę. Z powodu choroby miałem całkowity zakaz wychodzenia z domu, to było jednak silniejsze ode mnie. Zdjęcia powstały już po zachodzie słońca, kolory na niebie zmieniały się z chwili na chwilę, a ja krążyłem po okolicy raz po raz zatrzymując na fotki.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WIŚNIOWA BYSTRZYCA ZAGORZYCE PO ZACHODZIE SŁOŃCA

Lotnisko Bauerówka

Dziś zgoła odmienny temat, ale również w przyjemnych okolicznościach przyrody. W powiecie znajduje się prywatne trawiaste lotnisko dla awionetek i małych samolocików, a w rogu stoi kilka maszyn pamiętających świetlane czasy technologii Związku Radzieckiego.

Późnym wieczorem, korzystając z obiecującej pogody wybrałem się tam, aby zrobić dosłownie kilka zdjęć.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI LOTNISKO TRAWIASTE LOTNISKO BAUERÓWKA JEŻYNOWA SAMOLOTY MIG

Żonglerka obiektywami

Mój ostatni raz, kiedy widziałem śnieg – szóstego stycznia. Mnie szczególnie brak śniegu nie przeszkadza, choć pofotografowałby z raz i zaspy…

Owego pamiętnego dnia fotografowałem zachodzące słońce za Tatrami. Zachód słońca był przepiękny i biłem się z myślami, czy założyć tele i czekać na „nietoperza”, czy szerszy kąt i fotografować spektakl na niebie. Skończyło się na tym, że żonglowałem obiektywami jak cyrkowiec piłeczkami 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PSTRĄGOWA PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA POLA POD ŚNIEGIEM PO ZMROKU

W drodze powrotnej

Późny wieczór. Wracamy z fotografowania Tatr w K o ż u c h o w i e. Na niebie dzieje się niesamowity spektakl, a my spieszymy się na kolejną miejscówkę. W tym pośpiechu minęliśmy zjazd z głównej drogi. Zorientowałem się o tym, kiedy już był następny, ale okrężną drogą. Nie było czasu zawracać, więc gaz do dechy i jakieś 40 minut po zachodzie słońca byliśmy na miejscu (K L I K, K L I K). Na niebie wciąż było kolorowo.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZUFNAROWA WIERZBA NIEBIESKA GODZINA ZACHÓD SŁOŃCA PO ZMIERZCHU

Zanim zacząłem

Zanim zacząłem w ubiegłym tygodniu fotografować Tatry, ba zanim zaczęło być je widać, na niebie miał miejsce piękny spektakl, jakże różny od tego, który pokazywałem wczoraj. A zdjęcia te różniło niespełna dwadzieścia minut!

POWIAT ROPCZYCKO SĘDZISZOWSKI PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA NIEBO CHMURY ZMIERZCH

%d blogerów lubi to: