Co w polach

Chmurek było tak w sam raz, nie za dużo i nie za mało. Słońce mogło sobie wybrać, którą podświetlić bardziej, którą mniej. Którą na pomarańczowo, którą na żółto. Samotne drzewko i samotne drzewko i samotny polny kwiat. Zapomniana polna droga, którą jednak od czasu do czasu ktoś jeździ. I drugie miejsce z asfaltową drogą wijąca się pośród pól. Prowadzi do kilku domów znajdujących się na uboczu wsi. Na górce i pod lasem. Cisza, spokój, wymarzone miejsce na osiedlenie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE

Promienie zmierzchowe i antyzmierzchowe

Wczorajszy wieczór a jednocześnie ostatni dzień astronomicznej wiosny, obfitował w piękne zjawisko optyczne, czy też atmosferyczne zwane promieniami zmierzchowymi oraz antyzmierzchowymi. Przypomnę, że są to promienie wbrew nazwie pojawiające się nie tylko o zmierzchu, ale również o świcie i powstają na skutek padania i odbicia promieni słonecznych od chmur. Zmierzchowe po stronie zachodzącego słońca, a antyzmierzchowe po stronie przeciwnej.

Pierwszą fotografię zrobiłem na kilkanaście minut przed zachodem i fajnie widać na niej, jak ów cień chmury dzieli niebo jakby na pół. Drugie zrobiłem po zachodzie, i promienie sięgają aż przeciwległego do zachodu słońca horyzontu. Strasznie lubię jak na niebie dzieją się takie rzeczy, zwłaszcza po tygodniu tzw. czyściocha, czyli bezchmurnej pogody.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ZJAWISKO OPTYCZNE ZJAWISKO ATMOSFERYCZNE PROMIENIE ZMIERZCHOWE PROMIENIE ANTYZMIERZCHOWE

Nawłociami jesień się zaczyna

Późny wieczór i niebo pokryte zwalistą chmurą, na granicy której ślizgało się słońce. Nie wiadomo było, czy zdoła spod niej wyjść. Na szczęście w końcu wyszło i zafundowało mi te piękne złociste kolory. Nawłocie, ścierniska i kontrastująca z nimi zieleń drzew. A na koniec chmurki po wschodniej stronie przybrały na dosłownie kilka chwil intensywnie różowy kolor.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ZACHÓD SŁOŃCA NA ZŁOCISTYCH POLACH

Koniunkcja i promienie

Sierpień zacząłem tak jak lubię – z pięknymi zjawiskami na wieczornym niebie.

Pierwszego sierpnia nisko nad horyzontem wisiał zmierzający do pełni Księżyc, a tuż obok, oddalony o około 3 stopnie Jowisz. Koniunkcję fotografowałem około 20:45. W tym samym czasie po dwóch stronach nieba można było zaobserwować subtelne promienie. Na północnym zachodzie – zmierzchowe, a po przeciwnej stronie – antyzmierzchowe. Były bardzo delikatne i tak też wyszły na zdjęciach, jednak widok, jak dla mnie, niesamowity.

Koniunkcja Księżyca i Jowisza
Koniunkcja Księżyca i Jowisza
Promienie zmierzchowe
Promienie antyzmierzchowe

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BYSTRZYCA KAPLICZKA PROMIENIE ZMIERZCHOWE I ANTYZMIERZCHOWE KONIUNKCJA KSIĘŻYCA I JOWISZA

Dzięki topolom

Chwała tym, co nie wycinają drzew na miedzach i przy polnych drogach. Bez nich krajobraz byłby o wiele nudniejszy.

W ciągu dnia trochę chmurek, trochę deszczu, od czasu do czasu odrobina słońca. Musiałem ruszyć się z domu, zaczerpnąć świeżego powietrza i miałem też nadzieję na kilka fotek. Dzięki temu, że trafiłem do tej urokliwej dolinki z (chyba) topolami i kilkoma innymi drzewami oraz dynamicznemu niebu wyszły mam nadzieję całkiem ciekawe kadry.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA ZACHÓD SŁOŃCA TOPOLE POLA

Droga pozakręcana

Końcówka kwietnia to nie tylko kwitnące rzepaki, to również wszechobecna świeża zieleń, która zwłaszcza w promieniach zachodzącego słońca mieni się bajecznymi odcieniami.

To był wieczór, kiedy na niebie prawie nie było chmur. Prawie – bo kilka niewielkich obłoczków płynęło sobie nad zachodnim horyzontem. Zawsze podobały mi się klimaty Ponidzia, i tego wieczoru, kilkanaście kilometrów od domu, w moim powiecie ha Podkarpaciu znalazłem prawie identyczne klimaty.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GLINIK

Po całym dniu

Cały dzień ze sporej grubości pierzynką z chmur. A ja cały dzień śledziłem prognozy, które przewidywały stopniowe przesuwanie się chmur. Kwestia – czy zdążą się odsunąć do wieczora?

Zająłem stanowisko na swojej góreczce za domem. Po całym dniu chętnie się przespacerowałem, choćby te kilka kilometrów. Widziałem co się święci, bo nad horyzontem była cieniutka dziura bez chmur. Czekałem tylko, aż pojawi się w niej słońce.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE WIOSNA ZACHÓD SŁOŃCA

Głos wewnętrzny

Eh te moje wewnętrzne głosy. Wczoraj wieczorem mówiły mi – nie siedź w domu, pojedź na odosobnienie w polach. A nuż będzie się coś ciekawego działo na niebie. Wybrałem się nieco wcześniej, bo wspomniane głosy tak mi kazały. Bardzo dobrze zrobiłem, bo właśnie słońce zaczęło się przebijać pomiędzy chmurami tworząc widowiskowe promienie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GÓRA ROPCZYCKA ZACHÓD SŁOŃCA ALEJA JESIONOWA PROMIENIE NA NIEBIE

W kształcie serca

Pracowało na to zapewne kilkadziesiąt lat. Przez nikogo nie podcinane, nie formowane. Samo postanowiło przybrać po latach kształt serca.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT DĘBICKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA DRZEWO W KSZTAŁCIE SERCA MOKRZEC ZALEW WODA ROZLEWISKO SAMOTNE DRZEWO

Postanowienie złamane

Nie lubię jak wieje. Mam postanowione, że wtedy choćby nie wiem co się działo nie wychodzą na fotografowanie. No chyba, że jest minimum 15 °C na plusie.

Postanowienia te oczywiście łamię i nie inaczej było w sobotę. Z powodu choroby miałem całkowity zakaz wychodzenia z domu, to było jednak silniejsze ode mnie. Zdjęcia powstały już po zachodzie słońca, kolory na niebie zmieniały się z chwili na chwilę, a ja krążyłem po okolicy raz po raz zatrzymując na fotki.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WIŚNIOWA BYSTRZYCA ZAGORZYCE PO ZACHODZIE SŁOŃCA

%d blogerów lubi to: