Uprząż wspinaczkowa

Sprawiał wrażenie takiego, który mocno trzyma się tego, na czym siedzi. Mimo, że obejmował łodygę wszystkimi nogami i z całych sił, kiedy ostrożnie przygiąłem łodygę do następnych zdjęć, spadł jak kamień w wodę. Następnym razem, kiedy będzie chciał się zdrzemnąć powinienem przypiąć się za pomocą uprzęży wspinaczkowej.

Ćwik (Dolerus sp.)

Od kilku dni „Co mi się nawinęło przed obiektyw…” ma swój fanpage na fb. Jak ktoś ma ochotę, to można „lubić” 😉