Znalazła jeszcze jakieś resztki jabłek leżących pod jabłonką. Wiewiórka, być może nie ciągle ta sama) zagląda do ogrodu całkiem często i pozwala podchodzić do siebie coraz bliżej. Chyba powinienem jej już nadać jakoweś imię 😉


Znalazła jeszcze jakieś resztki jabłek leżących pod jabłonką. Wiewiórka, być może nie ciągle ta sama) zagląda do ogrodu całkiem często i pozwala podchodzić do siebie coraz bliżej. Chyba powinienem jej już nadać jakoweś imię 😉


Lubie te niewielkie muszki o czerwonych oczach. Tę spotkałem latem na juce rosnącej w ogrodzie. Niestety w tym miejscu było dość ciemno i na zdjęcie wkradł się spory szum.

W pierwszej połowie października wybrałem się na spacer pod wieczór. Tego dnia na niebie co chwilę pojawiały się słoneczne lasery.



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE PODKARPACIE SŁONECZNE LASERY PROMIENIE SŁOŃCE ZA CHMURAMI ZACHÓD SŁOŃCA PÓŹNE POPOŁUDNIE
Pogoda nie sprzyja fotografowaniu zachodów słońca, a dodatkowo, kiedy to zachodzi ja siedzę jeszcze w pracy. Na fotografowanie zostają ewentualnie weekendy. Te dwie fotki zrobiłem przed dwoma tygodniami już po zachodzie.



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU zagorzyce sielec niebieska godzina po zachodzie zmrok
W ubiegłą niedzielę w końcu miałem okazję wybrać się na zdjęcia. Pogoda nie była zachęcająca, ale szczęście mi dopisało i udało mi się złapać niezbyt często występujące pasiaste chmurki zwane altocumulus stratiformis undulatus.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE PODKARPACIE METEOFOTOGRAFIA CIEKAWE PASIASTE CHMURY
16-tego listopada udało mi się sfotografować granicę zachmurzenia warstwowego stratus. Stratusy maja to do siebie, że potrafią wisieć bez ruchu przez kilkanaście godzin, podczas gdy tuż obok jak gdyby nigdy nic świeci słońce i jest czyściutkie niebo.


FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE STRATUS GRANICA ZACHMURZENIA WARSTWOWEGO METEOFOTOGRAFIA
Musiała być bardzo zmęczona, bo głowa opadła jej na trawę. Nic innego niż zmęczenie jedzeniem nie przychodzi mi do głowy…


Na jednym z nielicznych pozostałych w ogrodzie kwiatków łapał ostatnie promienie słońca.

Podczas kiedy nad całą Polską wisiał złowieszczy stratus, na południu cały dzień świeciło słońce. Krótko po zachodzie widoczność była na tyle dobra, że po raz kolejny można udało mi się zaobserwować Tatry z odległości ponad 130 kilometrów. Paradoksalnie, im później po zachodzie tym lepiej były widoczne. Poniższą fotografię wykonałem prawie 40 minut po zachodzie słońca.


FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU DALEKIE OBSERWACJE TATRY ZE SZKODNEJ
Tę niewielką muszkę spotkałem na początku jesieni. Nie wiem jakie miała zmartwienia, ale jakieś na pewno. Wyglądała nieswojo

