Bywają i takie zachody, że na niebie jest bardzo spokojnie. Jedynie kilka chmurek i zero wiatru, Lubię i takie, zwłaszcza kiedy dookoła jest już cicho. Drogi są daleko, a na polach nie ma żadnych hałasujących maszyn rolniczych.
Zdjęcia powstały w ciągu ostatnich pięciu tygodni i przedstawiają zachody słońca.
To była chwilka. Zauważyłem coś zielonego na ostrożniu łąkowym. Nie było czasu, aby sprawdzić jakie mam ustawienia na aparacie, od razu zabrałem się za fotografowanie. I to była dobra decyzja, bo udało misie zrobić tylko kilka zdjęć, bo zaraz bąk odleciał. Byłem gotów gonić go choćby i dwie łąki dalej, ale na nieszczęście zaraz zniknął mi z oczu. Zielonooki bąk to Atylotusrusticus.
Od rana nad okolicą zalegały gęste mgły. Kiedy jednak odjechałem kilka kilometrów dalej, okazało się, że tam świeci słońce. Jadąc ulicą pobliskiego miasteczka zrobiłem zdjęcie, na którym fajnie widać te odległe o kilka kilometrów dość wysokie mgły. Dopiero dwie godziny później rozpłynęły się całkowicie.
Karłątek kniejnik (Ochlodes sylvanus) zajadał się pysznościami, jakie serwował mu Ostrożeń polny (Cirsium arvense). W ogóle nie zwrócił uwagi, że tuż obok siedzi sobie Ebrechtella tricuspidata. Ten jednak zajęty był czymś innym i nie zwracał uwagi na motyla. Dopiero kiedy delikatnie przytrzymałem łodygę, ocknął się i wbiegł na kwiatka. Karłątka na szczęście już tam nie było.
Prawie gotowy do spania zauważyłem dziwne jak na późny wieczór kolory za oknem. Jako, że mieszkam w dolinie, a dookoła rośnie mnóstwo drzew nie miałem pojęcia co dzieje się na zachodnim niebie, ale takie światło odbite od chmur mogło zwiastować tylko jedno. Siedem minut później byłem już na pobliskim wzniesieniu i zdążyłem jeszcze zrobić kilka fotek. Jak się potem okazało na zdjęciach znajomych, wcześniej całe niebo było żółte i pomarańczowe. Mnie została tylko czerwień, która pojawiła się już po zachodzie słońca.
FOT. WITOLD OCHAŁ ZAGORZYCE FOTOGRAFIA KRAJOBRAZU PODKARPACIE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI ZACHÓD SŁOŃCA CZERWONE NIEBO
16 czerwca miała miejsce koniunkcja Księżyca z Wenus. Na Księżycu widoczne jest światło popielate, czyli światło odbite od Ziemi. Obiekty zbliżyły się na niebie na odległość zaledwie 4,5 stopnia, a niskie położenie na niebie pozwoliło mi dla ozdoby umieścić w kadrze dodatkowy obiekt 😉
FOT. WITOLD OCHAŁ KONIUNKCJA KSIĘŻYC WENUS NOCNE NIEBO W CZERWCU
Szedłem skrajem pola z jęczmieniem, kiedy zauważyłem dużego owada. Od razu poznałem, że z tym osobnikiem jeszcze nie miałem fotograficznej przyjemności. Miałem trochę szczęścia, bo jedyne dwa zdjęcia, które udało mi się zrobić, zanim odfrunął, wyszły nie najgorsze. Pokusiłem się o oznaczenie, według mnie to Diphyus palliatorius, błonkówka z rodziny gąsienicznikowatych (Ichneumonidae).
Diphyus palliatorius, błonkówka z rodziny gąsienicznikowatych (Ichneumonidae)Diphyus palliatorius, błonkówka z rodziny gąsienicznikowatych (Ichneumonidae)
Kolejne spontaniczne wyjście na fotografowanie zachodu słońca. Na niebie nie było zbyt wiele chmur, a chylące się ku horyzontowi słońce zazłociło okoliczne pola.
Dodatkowo udało mi się uchwycić młodziutki Księżyc goniący zachodzącą gwiazdę.
Kto zagląda do mnie regularnie wie, że lubię sobie łapać Księżyc i Słońce za różnymi odległymi obiektami. W tym przypadku do krzyża miałem w linii prostej około pięciu kilometrów. Jest tylko kilka dni w roku, właśnie w okolicy przesilenia letniego, kiedy z tej miejscówki można złapać taką sytuację.
FOT. WITOLD OCHAŁ ZACHÓD SŁOŃCA ZA KRZYŻEM BORKI CHECHELSKIE SZKODNA KRZYŻ III TYSIĄCLECIA BLISKA DALEKA OBSERWACJA PRZESILENIE LETNIE