Przed zmrokiem

Tak się składa, że ostatnio nie ma jakichś spektakularnych zachodów. Na szczęście mam jeden (z kilku) zaległy sprzed około dwóch tygodni. Nabiegałem się wtedy sporo, bo chciałem sfotografować nie tylko brzozy, ale także sad, który chwilkę temu tutaj pokazywałem.

FOT. WITOLD OCHAŁ SIELEC POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI ZACHÓD SŁOŃCA FOTOGRAF POGODY

Jabłka na dębie | Korzenica dębowa (Biorhiza pallida)

Kilka lat temu, na początku makroprzygody odkryłem kulkina dębie, rok temu szyszki. Wczoraj przyroda zadziwiła mnie kolejny raz. Na rosnącym na zboczu lasy dębie odkryłem duże (do 2,5 – 3 cm) czerwono – zielone jabłuszka. Wyrastały one jakby z końcówek gałęzi. To galas Korzenicy dębowej (Biorhiza pallida), błonkówki należącej do rodziny galasówkowatych (Cynipidae). Galasówka kollara składa jaja na końcach pędów dębu, gdzie tworzy się galas hamując wzrost uszkodzonej gałązki.

Korzenica dębowa (Biorhiza pallida)
Korzenica dębowa (Biorhiza pallida)
Korzenica dębowa (Biorhiza pallida)
Korzenica dębowa (Biorhiza pallida)
Korzenica dębowa (Biorhiza pallida)

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE GALASÓWKA KORZENICA DĘBOWA BIORHIZA PALLIDA  3.05.2018 BŁONKÓWKA CYNIPIDAE

Na wietrze | Paź królowej

Paź królowej (Papilio machaon), to było moje marzenie od dawna. Przedwczoraj udało mi się go po raz pierwszy zobaczyć na żywo i sfotografować, choć to drugie łatwe nie było. Wiał mocny wiatr, a paź przysiadał tylko na chwilkę na kwiatkach. Na dodatek, żeby nie spaść musiał cały czas wachlować skrzydełkami.

Paź królowej (Papilio machaon)
Paź królowej (Papilio machaon)

Sad w szczerym polu

Bywało, że na początku maja dopiero drzewa i krzewy owocowe zaczynały nieśmiało kwitnąć. W tym roku to wszystko odbyło się nieco szybciej. Od kilku tygodni chodził mi po głowie pomysł sfotografowania zachodu słońca w sadzie. W ubiegłą środę wieczór zapowiadał się ładny, więc wybrałem się do wcześniej upatrzonego miejsca.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE SAD ZACHÓD SŁOŃCA W SADZIE ZŁOTA GODZINA WIOSNA DRZEWKA OWOCOWE

Wschód Księżyca | 30.04.2018

Trzy dni pod rząd, to jeszcze nie fotografowałem Księżyca w okolicy pełni. Warunki pozwoliły i dzisiaj go uchwycić, choć było już dosyć ciemno, kiedy w końcu po dwudziestu minutach od wschodu wyłonił się zza chmur. Wracałem już zniechęcony do domu, kiedy zauważyłem, że w końcu się pokazał. Na szczęście byłem blisko sprawdzonego miejsca i w kilka minut byłem na miejscu.

WITOLD OCHAŁ WSCHÓD KSIĘŻYCA SATELITA SREBRNY GLOB WIECZÓR ZMROK NIEBIESKA GODZINA PODKARPACIE AKACJE WIOSNA