Chmury, słońce, deszcz i ich efekt

Ubiegły piętek wieczorem postanowiłem siedzieć w domu i odpuścić sobie fotografowanie zachodu. Tym bardziej, że pogoda nie była optymistyczna. Dookoła chmury i deszcz. Między czasie odstałem cynk, że pojawiło się słońce. Jak zwykle przygotowany, że w każdej chwili trzeba będzie wyjść, w kilka minut byłem na najbliższym pagórku. Po drodze zrobiłem zdjęcie subtelnej tęczy.

A kiedy wyjechałem na szczyt, czekał tam na mnie taki widok.

FOT. WITOLD OCHAŁ ZAGORZYCE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI PROMIENIE ZACHÓD SŁOŃCA FOTOGRAFIA KRAJOBRAZU PODKARPACIE

Przyjaciel na ramieniu | Ostrokrywka nieparka

Spacerowałem po lesie w poszukiwaniu owadów. Żadnego nie mogłem spotkać i wtedy coś dużego wylądowało mi na ramieniu. Odruchowo próbowałem to coś strząsnąć z siebie, ale przyczepiło mi się do dłoni. Okazało się, że to całkiem przyjemny chrząszczy z rodziny kózkowatych (Cerambycidae) – Ostrokrywka nieparka (Oxymirus cursor).

Ostrokrywka nieparka (Oxymirus cursor)
Ostrokrywka nieparka (Oxymirus cursor)
Ostrokrywka nieparka (Oxymirus cursor)
Ostrokrywka nieparka (Oxymirus cursor)

Obrzydliwe larwie przedszkole

Jak to zobaczyłem, to najpierw mnie wzdrygnęło. Potem ostrożnie do tego czegoś podszedłem. Na czubku dwóch pokrzyw znajdowała się ciekawa budowla. Zostały misternie połączone ze sobą czymś w rodzaju pajęczyny, a na tym całe stadko wijących się larw. Ciekawy jestem, co się z nimi będzie dalej działo i co się z nich wykluje… Jeśli czas pozwoli postaram się tam jeszcze zaglądnąć.

Księżyc i Słońce

W sobotę tak się na niebie poukładało, że w jednym kadrze zmieściłem i zachodzące słońce i znajdujący się jeszcze całkiem wysoko na niebie księżyc.

FOT. WITOLD OCHAŁ GÓRA ROPCZYCKA PODKARPACIE FOTOGRAFIA KRAJOBRAZU ZACHÓD SŁOŃCA KSIĘŻYC I SŁOŃCE NA JEDNYM KADRZE

Damski bokser | Pędźka

W sobotę byłem świadkiem dziwnego zajścia w świecie owadów, a konkretnie łowikowatych (Asilidae). Samiec jednej pędźki (Dioctria atricapilla) okładał swoimi małymi piąstkami samicę innej (Dictoria hyalipennis). O co im poszło i jak to się skończyło niestety nie wiem, bo po zrobieniu kilku zdjęć zostawiłem ich samych sobie.