Harmonia w lesie

Jak wygląda teraz las? Nieskażony ludzką stopą, zasypany śniegiem, mroźny, cichy i wydawać by się mogło pełen niespodzianek. Co raz cicho, prawie bezgłośnie przebiega sarna, czasem słychać jak pracuje dzięcioł. Aż ja sam stąpałem ostrożnie, żeby przypadkiem nie nadepnąć na gałązkę i nie zburzyć tej harmonii.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE KRZYWA LAS ŚNIEG MRÓZ

Obraz z północy

Jak się cieszę, że trafiłem w to malownicze miejsce. Niby nic takiego, kawałem łąki, rozlewisko i rzeczka, ale w połączeniu z kolorami na niebie odbijającymi się w śniegu i wodzie stworzyły obraz jak co najmniej z dalekiej północy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SKRZYSZÓW RZEKA ROZLEWISKO ŚNIEG MRÓZ ZACHÓD SŁOŃCA

Halo słoneczne 22° | 6.02.2020

W sobotę miało miejsce piękne zjawisko na niebie, a ja pokazywałem go już trzy dni temu. Tego dnia jednak objeździłem kilka miejscówek, aby uwiecznić je na kilku zdjęciach. Między innymi odwiedziłem moje ulubione miejsca w Nockowej, Będzienicy i Podlasku.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE HALO SŁONECZNE 22° PODLASEK NOCKOWA BĘDZIENICA ZJAWISKO OPTYCZNE

Lajkonik na wieży

Kiedy wieża kościoła chce się upodobnić do Lajkonika… Tak mi się skojarzyło pierwsze zdjęcie 😉

Tę miejscówkę odkryliśmy z kolegą przypadkiem wracając z któregoś pleneru. I właśnie w ostatnich dniach słońce zachodziło dokładnie za kościołem pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Skrzyszowie. Na niebie było sporo wysokich chmur i do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy plan się powiedzie, bo słońce wyglądało jak rozmyta plama. Kiedy jednak zeszło nad sam horyzont wyklarowała się biała kulka i mogłem ją uchwycić w różnych konfiguracjach z wieżami kościoła.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SKRZYSZÓW ZACHODZĄCE SŁOŃCE ZA KOŚCIOŁEM W SKRZYSZOWIE ZIMA MRÓZ SNIEG ZACHÓD SŁOŃCA

Halooo, halooo

Jak ja dawno nie fotografowałem halo słonecznego…. Dziś miałem okazję to nadrobić.

Wracałem skądś samochodem, kiedy wydało mi się, że chmurki są takie, że może występować halo słoneczne. Zerknąłem… i faktycznie – na niebie dało się zauważyć intensywny okrąg wokół słońca. Wstąpiłem tylko po aparat i wybrałem się na objazdówkę, żeby zrobić fotki w różnych miejscach. Dziś halo słoneczne nad kościołem pw. św. Archanioła w Nockowej.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA HALO SŁONECZNE 22°

O czym myśli wojsiłka

Wracam do piątkowych postów o tematyce owadów. Wiosną, latem i nawet jesienią zrobiłem sporo zdjęć makro i aż serce mi się kraje, że leżą one na dysku i nikt poza mną nie może ich oglądnąć.

Na początek dwa portrety wojsiłki pospolitej (Panorpa communis). Samiczka i samiec. Spotkałem ich oboje w połowie wrześnie wieczorową porą. Słońce było już niziutko, a oni siedzieli na oddalonych o kilka metrów od siebie trawach. Być może nawet o sobie nie wiedzieli, bo dla takiego małego owada, 5 metrów, to jak dla ludzi pewnie z 5 kilometrów… Zresztą pewnie i tak o tej porze roku amory nie były im w głowie. Prędzej ich myśli zaprzątała myśl, jak to przetrwać zimę.

Wojsiłka pospolita (Panorpa communis), samoca
Wojsiłka pospolita (Panorpa communis), samiec

Sarna i lis

Fajnie pójść do lasu po opadach śniegu i osobiście przecierać szlaki. Nogi grzęzną po kolana w śniegu, ale ma się to poczucie, że jest się w tym miejscu pierwszym człowiekiem. To oczywiście nie prawda, na ale od czego są marzenia. Spacerując niespiesznie zauważa się raz po raz jakąś zwierzynę przemykającą leśnymi dróżkami, obserwuje jej tropy. No fajne to 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE KRZYWA LAS SARNA LIS ZIMA ŚNIEG

Auto porzucone

Kolorowe niebo i urozmaicony zaśnieżony krajobraz. Czy można chcieć czegoś więcej? Dla fotografa krajobrazu to wystarcz, żeby uwolnić pokłady endorfin i nieco adrenaliny związanej z robieniem zdjęć.

Niedzielny wieczór zapowiadał się bezchmurnie, ale już po po południu widziałem, że wysokie chmury wiszące nad zachodnim horyzontem mogą zrobić bardzo dobrą robotę. Kiedy jechałem na miejsce już widziałem co dzieje się na niebie. Dojechawszy, czym prędzej porzuciłem auto, wydarłem aparat i przystąpiłem do uwieczniania tych niesamowitych kolorów.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SKRZYSZÓW MROŹNY ZACHÓD SŁOŃCA NAD RZEKCZKĄ

Zdjęcia życia?

W niedzielę miałem niesamowite przeżycie. Spacerowałem sobie po lesie brnąc do połowy łydek w śniegu i minąłem właśnie porzeczną drogę, kiedy na mojej ósmej kątem oka zauważyłem ruch.

Szybko zawróciłem i pobiegłem z powrotem. Tam wodowisko już trwało. Liczne stado jeleni przebiegało drogę jakieś 40 metrów ode mnie. Przykucnąłem… a one zaciekawione zaczęły przystawać i mi się przyglądać! Miałem swoje przysłowiowe pięć minut na zrobienie zdjęć życia. Bo nie sądzę, aby mi się coś podobnego jeszcze kiedyś przytrafiło!

Po wszystkim ruszyłem dalej, a one mnie okrążyły i przebiegły kolejny raz inną porzeczną dróżką. Miałem wtedy czas, żeby na spokojnie oszacować ich liczbę. Z pewnością było ich grubo ponad sto, a może nawet i blisko dwieście.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE KRZYWA JELEŃ STADO JELENI PONAD STO SZTUK BYKÓW JELENIA