Obrazki trójwymiarowe

Ten czas, kiedy po prawie pięciu miesiącach przerwy wsiadłbym na prawdziwy rower (nie stacjonarny), ale jest jeszcze jak dla mnie za zimno. Odliczam dni do kwietnia, czekając na zmianę czasu i dwucyfrowe temparatury.

Energię wyładowuję urządzając sobie kilkunastokilometrowe spacery po lesie. A nuż, widelec trafi się jakiś zwierz, czy choćby inny ciekawy motyw do sfotografowania. A nawet jeśli nie to nagrodą jast tlen, witamina D oraz kilka godzin spokoju i ciszy. Wyłączenia myślenia o czymkolwiek innym poza otaczająca mnie przyrodą.

Podczas ostatniego spaceru miałem w gratisie cudowne światło. Może ja mam coś z oczami, ale te obrazki wydają mi się jakby trójwymiarowe dzięki grze światła i lekkiej mgły.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA KAMIONKA LAS GRA ŚWIATŁA I MGŁY W LESIE

Wschód Księżyca | 17.03.2022

Nie ważne, że taki lub podobny kadr fotografowałem już kilka razy. Dla mnie liczy ta jedna konkretna chwila spędzona na robieniu tego co się lubi. Mogę fotografować ten sam motyw wiele razy, za każdym razem będzie mi to sprawiało taką samą frajdę i za każdym razem kadr wyjdzie nieco inaczej niż porzedni.

Okolice marcowej pełni fotografowałem już dziś po raz trzeci. Wtorek rano, dzisiaj rano i teraz chwilkę temu, wieczorem. Jak widać, za każdym razem niby ten sam Księżyc jest inny. Wcześnie rano był różowy, dzisiaj rano żółty jak słoneczniki, teraz blady.

A to dlatego, że było jeszcze zupełnie jasno, kiedy go fotografowałem. Nie byłem do końca pewien, czy to się uda, czy nie będzie za blady i czy wyjdzie na zdjęciu. Ale patrz zdanie nr 2 – liczy się przede wszystkim chwila i emocje towarzyszące polowaniu na kadr.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SIELEC WSCHODZĄCY KSIĘŻYC W PEŁNI

Zachód Księżyca | 2022 03 17

To już prawie, prawie. 99% oświetlonej tarczy Księżyca. Do pełni zostało niespełna trzynaście godzin. Nastąpi ona jutro po ósmej rano. Jednak dziś rano mając na uwadze, że niebo będzie bezchmurne nie mogłem odpuścić sobie fotografowania zachodzącego Księżyca.

Wybrałem miejsce oddalone o jakieś czterysta metrów od szczytu pagórka, którym biegnie droga i rośnie kilka niewielkich drzew. Na pierwszej fotce udało się złapać światła przejeżdżającego samochodu, co chyba fajnie urozmaiciło kadr. Kolejne fotki za innymi drzewami robiłem chwilę później, kiedy Księżyc był już niżej.

Podsumowując, nie mogę absolutnie żałować wyrwania się z ciepłęgo łóżka, taki widok na żywo to jest coś, co pozostaje w pamięci na długo i takich wspomnień nikt mi tego nie odbierze.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SIELEC ZACHÓD KSIĘŻYCA W PEŁNI NIEBO

Halo słoneczne | 12.03.2022

Zerknąłem przez okno i coś mi się wydawało nie takie jak zawsze. Zmrużyłem oczy i już wiedziałem o co chodzi. Słońce otaczało wyraźne halo słoneczne! To zjawisko u mnie zawsze na propsie, więc szybciutko wskoczyłem w auto i udałem się na jedną z moich miejscówek.

Aleja z kilkoma drzewami – jedno samotne i kolejne – bliźniaki i trojaczki – to tam postanowiłem uwiecznić to widowiskowe zjawisko optyczne. Słońce było jeszcze wysoko (około 33°) nad horyzontem i ciężko było objąć ja obiektywem, a szerokokątnego jeszcze się nie dorobiłem. Ale i z tym sobie poradziłem robiąc po kilka zdjęć i sklejając je w jedno panoramiczne.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GÓRA ROPCZYCKA HALO SŁONECZNE ZJAWISKA OPTYCZNE SŁOŃCE NIEBO ALEJA JESIONOWA

Zachód Księżyca | 15.03.2022

To jeszcze nie pełnia. Księżyc jest oświetlony w 90 %. Zachodzi jednak kilkadziesiąt minut przed świtem, więc kto dziś rano wstał wcześnie miał możliwośc podziwiania tego cudownego zjawiska. Na nie całkiem już ciemnym niebie, podczas niebieskiej godziny prezentował się wyjątkwo pięknie. Ja zacząłem go obserwować dużo wczęsniej, kiedy miał już żółtawy kolor, a z każdą chwilą, gdy zbliżał sie do horyzontu, robił się coraz bardziej różowy.

Na zdjęciu złapałem go nad oddalonym ode mnie o równe trzy kilometry kościołem w Górze Ropczyckiej, kilka minut po piątej rano. Wisiał wtedy około jednego stopnia nad horyzontem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GÓRA ROPCZYCKA ZACHÓD KSIĘŻYCA NIEBIESKA GODZINA

Posucha zakończona

Sypnęło śniegiem, ale nie za dużo. A że temperatura była niska utrzymał się on kilka dni. Poza tym, że dużo lepiej się chodzi po zmrożonym, niż po błocie, to przykryte śnieżną pierzynką pola dużo lepiej się prezentują choćby podczas tak cudownych jak poniższy zachodów słońca.

Po zimowej posusze, jeśli chodzi o kolory na niebie, wciąż nie mogę się nacieszyć lepszą pogodą i dłuższym dniem. Słońce zachodzi po szesnastej, a to oznacza, że po powrocie z pracy do domu spokojnie mogę zdążyć podziwiać zachody słońca z moich ulubionych miejscówek.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE ŚNIEG ZIMA

Tatry ze Szkodnej, Glinika i Zagorzyc | 13.03.2022

Nie wstawałem rano na zdjęcia, bo nad okolicą wisiały chmury. Cos mnie jednak tknęło, bo skoro nade mną są chmury, a sto kilometrów na południowy zachód już ich nie ma, to całkiem możliwe, że widać Tatry (odległość ponad 130 kilometrów).

Na miejscu byłem na dwadzieścia minut po wschodzie słońca. Widok po raz kolejny, choć widziałem to dziesiątki razy, mnie zauroczył. Cudownie oświetlone Tatry, a nisko nad nimi ciemne chmury. Widok o tyle nierealny, że u nas było szaro i mało przyjemnie (co widać po pierwszym planie na zdjęciach).

Odwiedziłem tradycyjnie trzy miejscówki – w Szkodnej, Gliniku i Zagorzycach, gdzie widok z kapliczką i Tatrami szczególnie mnie urzeka.

Tatry ze Szkodnej, 13.03.2022
Tatry z Glinika, 13.03.2022
Tatry z Zagorzyc, 13.03.2022

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA TATRY ZE SZKODNEJ TATRY Z GLINIKA TATRY Z ZAGORZYC DALEKIE OBSERWACJE TATR

Droga Mleczna w mrozie

Drogę mleczną fotografuję rzadko, pewnie dlatego, że średnio mi to wychodziło. Kiedy jednak przychodzi marzec, jak co roku próbuję swoich sił z tą trudną dziedziną fotografii. W nocy z czwartku na piątek w końcu pogoda dopisała i w nocy mieliśmy bezchmurne niebo. Oprócz bezchmurnego nieba mieliśmy -12 ° C… Byłem jednak zdeterminowany i kiedy o 2:40 zadzwonił budzik, bez szemrania wstałem i pojechałem na ten ziąb.

W takich warunkach, to ja wytrzymuję góra kilkadziesiąt minut, ale zanim zamarzły mi palce u stóp i dłoni, udało się zrobić kilka prób. Wybór padł na pobliską kapliczką z „drzewkiem oliwnym” jak ja to nazywam. Mimo mrozu strasznie się cieszę, że zdecydowałem się pobudkę i fotografowanie w środku nocy. Wtedy jest jeszcze bardziej cicho niż w dzień na moich odludziach. Jedyne, co było słychać to pohukiwania sowy, która pewnie zdziwiła się, że ktoś jeszcze, oprócz niej nie śpi.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE DROGA MLECZNA MILKY WAY KAPLICZKA

Rowerzysta umieszczony

Lubię czasami wyszukać sobie miejscówkę, gdzie wszystko mi się elegancko w kadrze będzie układało. Kościół i kaplica z drugiego planu idealnie wkomponowana między dwoma drzewami z planu pierwszego. Do tego dostałem dziś dodatkowy gratis w postaci przejeżdżającego rowerzysty. A to wszystko prosto pod zachodzące słońce, które chyliło się ku zachodowi.

Wierzba odrośnięta

Kiedy to ostatnio ja ją fotografowałem? Bodajże w 3 lata temu w kwietniu i we wrześniu. Ponownie odwiedziłem ją kilka dni temu. Po ogłowieniu ma już całkiem solidną czuprynkę i już nie mogę się doczekać, jak pięknie będzie wyglądać z nowymi listkami.

To był spokojny, nieco wietrzny wieczór. Słońce właśnie schowało się za wiszącą nad horyzontem chmurą i wydawało się, że to już koniec. Po kolorach. Ale nie! Nieliczne wysokie obłoczki zaczęły nabierać odrobinę barw.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GNOJNICA WIERZBA