Wierzba w polu

Powoli zbliżamy się do końca maja. Nie był on za bardzo ciepły, ale ja to nawet wolę jak coś się dzieje w pogodzie, bo wtedy bywają ciekawsze warunki do fotografowania. Natomiast jeśli chodzi o jazdę na rowerze (co jak wiadomo jest moją drugą wielką pasją), to jednak wolę ciepło i oczywiście bezwietrznie.

Jeden z majowych wieczorów, kiedy spacerowałem tak naprawdę bez celu z aparatem zawieszonym na szyi. Niebo było w większość bezchmurne, ale ni stąd ni zowąd pojawiły się dynamiczne chmury, a ja akurat byłem w okolicy samotnej wierzby, którą tu juz wielokrotnie pokazywałem. Niskie słońce w połączeniu z rozwianymi obłokami stworzyło mi idelane tło do mojej wierzby.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI GNOJNICA

Wierzba odrośnięta

Kiedy to ostatnio ja ją fotografowałem? Bodajże w 3 lata temu w kwietniu i we wrześniu. Ponownie odwiedziłem ją kilka dni temu. Po ogłowieniu ma już całkiem solidną czuprynkę i już nie mogę się doczekać, jak pięknie będzie wyglądać z nowymi listkami.

To był spokojny, nieco wietrzny wieczór. Słońce właśnie schowało się za wiszącą nad horyzontem chmurą i wydawało się, że to już koniec. Po kolorach. Ale nie! Nieliczne wysokie obłoczki zaczęły nabierać odrobinę barw.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GNOJNICA WIERZBA

Ząb czasu

Po raz pierwszy fotografowałem tę wierzbę cztery lata temu. Wtedy była cała i promieniała swoją wielkością, rozłożystością i majestatem (zdjęcia). Pamiętam ten poranek jak dziś, bo nie dość że jak wspominałem była to moja pierwsza wizyta w tym miejscu, to jeszcze dopisały warunki do fotografowania.

Jakiś czas temu oderwała się jedno duże odgałęzienie, później drugie, a teraz kolejne. Wiek drzewa i wiatr zrobiły swoje. Mam taką nieśmiałą nadzieję, że ktoś ją ładnie ogłowi i uda się ją uratować. Zdjęcie zrobione długo przed świtem, podczas solidnego wiatru na długim czasie naświetlania.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZUFNAROWA ZŁAMANA WIERZBA

Samotna wierzba nad wodą

W planie fotograficznym było inne miejsce na pobliskiej górce. Jak się dobrze przyjrzycie zdjęciom z linku, to dostrzeżecie wierzbę z poniższych zdjęć. Tak jak i ja ją dostrzegłem podczas fotografowania z Magi. Szybka, udana lokalizacja na mapach i fruu z górki nad wodę. Dojazd zajmuje 12 minut, dojście na miejsce kolejne 15. Zdążam w ostatniej chwili, po drodze robiąc jeszcze kilka zdjęć. Kiedy przymierzam się do wierzby, słońce jest już za horyzontem, ale niebo nadal nie traci swoich kolorów.

I jedno ze zdjęć, które powstały w drodze.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT DĘBICKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE MOKRZEC ZALEW W MOKRZCU JEZIORO W MOKRZCU WODA SAMOTNE DRZEWO SAMOTNA WIERZBA

W drodze powrotnej

Późny wieczór. Wracamy z fotografowania Tatr w K o ż u c h o w i e. Na niebie dzieje się niesamowity spektakl, a my spieszymy się na kolejną miejscówkę. W tym pośpiechu minęliśmy zjazd z głównej drogi. Zorientowałem się o tym, kiedy już był następny, ale okrężną drogą. Nie było czasu zawracać, więc gaz do dechy i jakieś 40 minut po zachodzie słońca byliśmy na miejscu (K L I K, K L I K). Na niebie wciąż było kolorowo.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZUFNAROWA WIERZBA NIEBIESKA GODZINA ZACHÓD SŁOŃCA PO ZMIERZCHU

%d blogerów lubi to: