Coś ze mną nie tak

Wiem, pewnie nie jest to nic szczególnie ciekawego, ale od czasu do czasu lubię przystanąć przy torach i pofotografować pociągi. Tak było też podczas jednej z rowerowych przejażdżek. Zatrzymałem się akurat na wiadukcie i pomyślałem, że zerknę w rozkład jazdy.

Pokazywał dwa pociągi, które miały pojawić się dosłownie za chwilę. I co? I trafił się idealny moment. Jeden nadjeżdżał z jednej strony, drugi z drugiej. Latałem więc po wiadukcie jak opętany, żeby zdążyć sfotografować oba.

Na szczęście wiadukt był pusty, bo ktoś z boku mógłby pomyśleć, że coś ze mną nie tak.

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz