Ni niebieski, ni fioletowy

Niedziela, po świętach. Ponieważ wieczorem sypał śnieg, a noc była mroźna i bezchmurna liczę na to, że ten się nie stopił i o wschodzie moje zmysły zostaną nakarmione cudownymi widokami.

Budzę się trochę za późno, ale docieram na miejsce w ostatniej chwili. Słońce jeszcze nie wyszło zza horyzontu, a śnieg ma ten niesamowity kolor, który uwielbiam. Zimny, ni to niebieski, ni fioletowy. Szybko robię kilka zdjęć, żeby zatrzymać tę ulotną chwilę na dłużej.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SZKODNA PODKARPACIE PORANEK ZE SNIEGIEM I SZADZIĄ

Plan na Nowy Rok

Jak dla mnie cały rok może wyglądać tak: wstać o świcie i zanim zje się śniadanie i zacznie cokolwiek robić wyjść na przestrzeń i móc podziwiać okolicę, niebo, wschodzące słońce. Wciągać nosem zapach poranka, przemoczyć buty na rosie, albo zmarznąć na mrozie. A i najważniejsze – zrobić kilka fotek 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA WOLICZKA PODKARPACIE POLA WZGÓRZA PORANEK ŚWIT SZADŹ

Szadź na wszystkim

Dzień wcześniej i w nocy gęsta mgła i mróz. Poranek nie mógł wyglądać inaczej. Robiło się coraz jaśniej, a ja nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Świat zrobił się cały biały. Wszystko szczelnie oblepione cudowną szadzią. Prawdziwy spektakl jednak rozpoczął się, kiedy słońce wyjrzało zza horyzontu… Sądziłem, że mam omamy, ale faktycznie świat na kilkanaście minut zrobił się różowy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BRATKOWICE PODKARPACIE SZADŹ PORANEK Z SZADZIĄ WSCHÓD SŁOŃCA RÓŻOWA GODZINA

Szadź na różowo

Muszę zacząć wierzyć swojej intuicji, która podpowiadała mi, że rano wszystko pokryte będzie szadzią. W ostatniej chwili zdążyłem na to cudowne światło poranka. Słońce wyszło zza horyzontu i po około 20 minutach schowało się za chmurami.

Przez ten krótki czas udało mi się zrobić między innymi te dwa zdjęcia. Jak żyję, czegoś takiego nie widziałem. Szadź połączona z różowym (!!!) światłem poranka. Nie uwierzyłbym, gdybym tego nie widział na własne oczy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BRATKOWICE PODKARPACIE SZADŹ PORANEK ŚWIT Z SZADZIĄ I MROZEM

W szadzi

Niewielki przymrozek, ale wystarczający do pięknych porannych krajobrazów. Mnie najbardziej podoba się to światło na pierwszym zdjęciu, kiedy słońce dopiero dociera do horyzontu. Te chłodne, fioletowawe barwy. Pozostałe zdjęcia zostały zrobione jakąś niespełna godzinkę później.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BORECZEK, SZADŹ MROŹNY PORANEK

Przyprószone szadzią

Przymrozek był dość spory jak na początek listopada, bo ok. -8°C. Jednak nie było w ogóle wiatru i nie odczuwało się aż tak tego chłodu. Dlatego mogłem spędzić ponad półtorej godziny spacerując po tych bajkowych łąkach i nieużytkach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BORECZEK SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI PORANEK SZADŹ BIAŁY KRAJOBRAZ

Pierwsza szadź

Pierwsze przymrozki oznaczają między innymi pierwszą szadź. Pierwszego listopada prognozy mówiły o przymrozkach. W powietrzu było sporo wilgoci, więc pomyślałem, że może pojawić się szadź. Nie myliłem się. Na jednej z porośniętych szuwarami łąk trafiłem na bajkowe wprost krajobrazy. Trawa i chabazie pokryte białą kołderką szadzi, a do tego delikatne mgiełki i cudowne przedświtowe światło.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE KRZYWA MGŁA SZADŹ ŁĄKA SZUWARY

Szadź na pocieszenie

Dzisiejszy wpis miał być o zaćmieniu Księżyca, które miało miejsce dziś nad ranem. Niestety chmury i mgła pokrzyżowały plany obserwacyjne. Na pocieszenie rano zastałem piękny widok – po nocnej mgle została piękna szadź na drzewach.

Fot. Witold Ochał, szadź
Fot. Witold Ochał, szadź
Fot. Witold Ochał, szadź
Fot. Witold Ochał, szadź
Fot. Witold Ochał, szadź

FOT. WITOLD OCHAŁ FOTOGRAFIA KRAJOBRAZU KRZYWA ŚNIEG ZIMA SZADŹ NA DRZEWACH OBSYPANE ŚNIEGIEM