Wiatrak w Różance pieszo

Po piątkowej stówie na dwóch kółkach sobota musiała być już spokojniejsza, więc tym razem ruszyłem na własnych nogach, ale już bez roweru. Wybrałem piętnastokilometrową trasę polnymi drogami do wiatraka w Różance.

Miałem pewne obawy, jak będzie się maszerowało po polnych drogach, które po ostatnich opadach zrobiły się dość błotniste, ale wcale nie było tak źle. Mimo braku słońca i niezbyt ciepłej aury widoki wynagrodziły wszystko z nawiązką.

Na razie wrzucam sam wiatrak i dwa widoczki ze stojącej obok niego wieży widokowej, ale to, co było po drodze, zrobiło na mnie największe wrażenie. O tym jednak będzie już w kolejnych wpisach.

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz