Dzisiaj moje nowe odkrycia. Kolejne kapliczki, na które trafiłem przypadkowo, wybierając trasę rowerową, której jeszcze do tej pory nie jechałem.
Wydaje się to niemożliwe, ale czasem odkrywam jeszcze odcinki dróg w moim zasięgu dwóch kółek, po których jeszcze nie jechałem.
I w niedzielę właśnie trafiłem na te perełki kapliczkowe.




