Wschód Księżyca | 28.03.2022

Po weekendowych pobudkach na plenery fotograficzne w poniedziałek rano nie chce się już wstawać. A trzeba było wstać o 4:45, co na stary czas oznacza 3:45! Nieludzka pora. Lecz o ile już wiele razy fotografowałem Księżyc wschodzący lub zachodzący za pobliskim krzyżem, to podobnego kadru jak ten poniżej jeszcze nia miałem w swojej kolekcji.

Księżyc oświetlony w 19 procentach znajduje się na wysokości 3,2° nad horyzontem, kiedy robię docelowe zdjęcie. Chcę uzyskać efekt, gdzie wydaje się, że krzyż posiada swój własny żagiel zrobiony z Księżyca.

Jest jeszcze dosyć ciemno i wieje wiatr. Mimo, że na termometrze jest 0° C, to odczuwalna temperatura jest sporo niższa. A zrobienie zdjęcia wymaga precyzji i dość długiego (1 sekunda) czasu naświetlania. Z niecierpliwością oczekuję oglądnięcia zdjęć na komputerze, gdzie okazuje się, że efekt udało mi się osiągnąć! 🙂

Powstało sporo fotek, ale jeszcze tylko dwie moim zdaniem najciekawsze:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODLASEK WSCHODZĄCY KSIĘŻYC ZA KRZYŻEM NA PODLASKU

Tatry z Pstrągowej | 27.03.2022

Czy uda mi się w tym roku każdego miesiąca chociaż raz uwiecznić Tatry z mojej okolicy (odległość w linii prostej ponad 130 km)? Niech to będzie takie małe wyzwanie fotograficzne.

Mimo dwóch tygodni bezchmurnego nieba i wydawać by się mogło dużej przejrzstości powietrza, nie dało się przez ten czas dostrzec Tatr. Duże stężenie pyłów w powietrzu oraz wilgoć uniemożliwiały dalekie obserwacje. Dopiero wczoraj rano, po wietrznym dniu i nocy powietrze oczyściło się i o poranku czekał na mnie taki cudowny widok.

Do tej pory pojawiło się u mnie ponad siedemdziesiąt wpisów z dalekich obserwacji, ale uwierzcie było tego o wiele więcej. I ciągle mi się to nie nudzi. Zobaczenie tego na żywo za każdym razem jest równie fascynujęce. Ten widok jest tak odrealniony, że przy każdej nadarzającej się okazji muszę sie upewnić, że to jest jak najbardziej realny widok.

Tatry z Pstrągowej, 27.03.2022
Tatry z Pstrągowej, 27.03.2022
Tatry z Pstrągowej, 27.03.2022

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA DALEKIE OSERWACJE TATR TATRY Z PSTRĄGOWEJ

Sarny na pastwisku

Nie chce się wstawać, ale później świat nie wygląda już tak pięknie. Słońce coraz szybciej podnosi się wysoko nad horyzont i jedynie przez pierwszą godzinę, maksymalnie półtorej po wschodzie słońca można napawać się tym pieknym miękkim przydymionym światłem. Mroźne poranki szybko zamieniają się w ciepłe przedpołudnia. Szron szybko znika z traw. Ptaki są coraz głośniejsze i gdy tylko robi się jasno urozmaicają spacery swoimi trelami. Oby ta pogodna aura trwała już na dobre.

Wschód Księżyca | 18.03.2022

Okrąglutki, pełny w stu procentach wschodzący Księżyc. Wiem, że to już moje czwarte polowanie na Księżyc w okolicach obecnej pełni i zasypuję jego zdjęciami , ale nic na to nie poradzę. To silniejsze ode mnie!

Piątek wieczorem. W planie jest miejscówka, którą przypadkowo wypatrzyłem sobie kilka miesięcy temu, a to właśnie przedwczoraj był ten dzień, kiedy nasz satelita wschodził w idealnym miejscu dopełniającym mój wymyślony wcześniej kadr. Na miejsce wybrałem się sporo wcześniej, tym bardziej że trzeba było podejść kilka kilometrów na nogach. Lubię być na miejscu sporo wcześniej (co jak wiecie nie zawsze mi sie udaje i nieraz zdążam w ostatniej chwili 😛 ).

Mimo pogodnego nieba miałem trochę niepewności, czy wilgotne powietrze nie zburzy moich planów i czy dobrze obadałem miejsce wschodu. I choć Księżyc pokazał się dopiero kawałek nad horyzontem, to z każdą minuta stawał się coraz jaśniejszy i wyraźniejszy. Był to z pewnością jeden z tych wschodów, które zapamiątam na długo. Choć…. nie. Wszystkie mam zaamiętane 😀

I zdjęcie zrobione sporo później:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA IWIERZYCE WSCHODZĄCY KSIĘŻYC PEŁNIA KSIĘŻYCA KSIĘŻYC NAD DROGĄ

Halo słoneczne | 12.03.2022

Zerknąłem przez okno i coś mi się wydawało nie takie jak zawsze. Zmrużyłem oczy i już wiedziałem o co chodzi. Słońce otaczało wyraźne halo słoneczne! To zjawisko u mnie zawsze na propsie, więc szybciutko wskoczyłem w auto i udałem się na jedną z moich miejscówek.

Aleja z kilkoma drzewami – jedno samotne i kolejne – bliźniaki i trojaczki – to tam postanowiłem uwiecznić to widowiskowe zjawisko optyczne. Słońce było jeszcze wysoko (około 33°) nad horyzontem i ciężko było objąć ja obiektywem, a szerokokątnego jeszcze się nie dorobiłem. Ale i z tym sobie poradziłem robiąc po kilka zdjęć i sklejając je w jedno panoramiczne.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GÓRA ROPCZYCKA HALO SŁONECZNE ZJAWISKA OPTYCZNE SŁOŃCE NIEBO ALEJA JESIONOWA

Posucha zakończona

Sypnęło śniegiem, ale nie za dużo. A że temperatura była niska utrzymał się on kilka dni. Poza tym, że dużo lepiej się chodzi po zmrożonym, niż po błocie, to przykryte śnieżną pierzynką pola dużo lepiej się prezentują choćby podczas tak cudownych jak poniższy zachodów słońca.

Po zimowej posusze, jeśli chodzi o kolory na niebie, wciąż nie mogę się nacieszyć lepszą pogodą i dłuższym dniem. Słońce zachodzi po szesnastej, a to oznacza, że po powrocie z pracy do domu spokojnie mogę zdążyć podziwiać zachody słońca z moich ulubionych miejscówek.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE ŚNIEG ZIMA

Rowerzysta umieszczony

Lubię czasami wyszukać sobie miejscówkę, gdzie wszystko mi się elegancko w kadrze będzie układało. Kościół i kaplica z drugiego planu idealnie wkomponowana między dwoma drzewami z planu pierwszego. Do tego dostałem dziś dodatkowy gratis w postaci przejeżdżającego rowerzysty. A to wszystko prosto pod zachodzące słońce, które chyliło się ku zachodowi.

Wierzba odrośnięta

Kiedy to ostatnio ja ją fotografowałem? Bodajże w 3 lata temu w kwietniu i we wrześniu. Ponownie odwiedziłem ją kilka dni temu. Po ogłowieniu ma już całkiem solidną czuprynkę i już nie mogę się doczekać, jak pięknie będzie wyglądać z nowymi listkami.

To był spokojny, nieco wietrzny wieczór. Słońce właśnie schowało się za wiszącą nad horyzontem chmurą i wydawało się, że to już koniec. Po kolorach. Ale nie! Nieliczne wysokie obłoczki zaczęły nabierać odrobinę barw.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GNOJNICA WIERZBA

Widok niepowtarzalny

Czy widzieliście kiedyś prawdziwy szał na niebie? Na pewno, i to nie raz. Za każdym razem gdy oglądam takie cuda na niebie myślę sobie, że chmury już bardziej nie potrafią mnei zaskoczyć. I na szczęście za każdym razem, jak do tej pory się myliłem. Bo po jakimś czasie, czasem jest to tydzień, czasem kilka miesięcy, znów trafiam na niezwykłe warunki.

Tak też było w ubiegły wtorek wieczorem. Na niebie było trochę chmurek i wolałem na wszelki wypadek być gdzieś w terenie. A tam… z jednej strony czyste niebo, a z drugiej ciemna, groźnie wyglądająca chmura. I gdzieś tam za nią wtrącające swoje trzy grosze słońce. Lepiej nie mogło się poukładać, widok bezapelacyjnie niepowtarzalny 😀

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GNOJNICA ZACHÓD SŁOŃCA NIEBO PODZIELONE NA PÓŁ

Pastele na niebie

Te chmurki wyglądały strasznie niepozornie. Jednak po ciężkim dniu cieszyła mnie nawet ta odrobina koloru na niebie. Możliwość samotnego przebywania na przestrzeni i poczucia lekkiej zimowej bryzy.

Okolica z chwili na chwilę stawała się coraz bardziej odrealniona w swoich kolorach. Niesamowite pastelowe barwy zrobiły na mnie duże wrażenie. Cieszyłem się jak dziecko, że mając te kilka chwil, poświęciłem je właśnie na swoją pasję. Pasję, która teraz jak chyba nigdy wcześniej pozwala mi przetrwać trudne chwile.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE ZACHÓD SŁOŃCA