Jak dla mnie cały rok może wyglądać tak: wstać o świcie i zanim zje się śniadanie i zacznie cokolwiek robić wyjść na przestrzeń i móc podziwiać okolicę, niebo, wschodzące słońce. Wciągać nosem zapach poranka, przemoczyć buty na rosie, albo zmarznąć na mrozie. A i najważniejsze – zrobić kilka fotek 😉




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA WOLICZKA PODKARPACIE POLA WZGÓRZA PORANEK ŚWIT SZADŹ






























