Na otarcie łez

Wczorajsze zdjęcie przy -16 stopniach to nie kres moich możliwości, bo tego samego dnia tuż przed północą wybrałem się na poszukiwanie słupów świetlnych powstających nad światłem latarni. Warunki ku temu były idealne, czyli srogi mróz i miejscami padający tak zwany pył diamentowy. Nie miałem niestety szczęścia, a na otarcie łez sfotografowałem świątecznie ustrojony rynek w pobliskim miasteczku.

Rynek w Sędziszowie Małopolskim
%d blogerów lubi to: