Buczyna w mgle

Wcale nie był to poranek. Dochodziła dziesiąta, kiedy byłem na nogach, wyspany i najedzony. W okolicy od poprzedniego wieczoru unosiła się gęsta mgła. Przypomniało mi się o rzadkim bukowym lesie na jednym z okolicznych wzniesień. Pojechałem tam, aby zrobić kilka zdjęć. Kadry miałem już w głowie, poszukałem tylko odpowiednich gałązek…

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE OLCHOWA LAS MGŁA BUCZYNA

Ciepło i chłodno

Podczas zachodu często światło zmienia się tak szybko, że w ciągu piętnastu minut w tym samym miejscu można zrobić zupełnie różne od siebie fotki. Tego wieczoru tak własnie było. Najpierw ciepłe, potem chłodniejsze barwy.

16:00
16:17
16:14

Jeszcze rzut oka na północny wschód, gdzie utworzyła ciekawa, rozciągnięta chmura (panorama 160°).

15:58

A samoloty bawiły sie w rysowanie wzorów na niebie…

15:54

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ZACHÓD SŁOŃCA CIEKAWE CHMURY ZŁOTA GODZINA NIEBIESKA GODZINA

Pociąg do Księżyca i Wenus

Wczorajszy wieczór. Bezchmurne wieczorne niebo kusiło, żeby uwiecznić te piękności na niebie. Nisko nad horyzontem skłaniający się ku zachodowi Księżyc (7,6 % tarczy) z widocznym światłem popielatym. Nad nim bardzo jasno świecąca Wenus. Do tego duetu brakowało mi jeszcze czegoś trzeciego. Wybór padł na okolicę stacji PKP. Tak właśnie powstały poniższe fotki.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA FOTOGRAFIA NOCNA KSIĘŻYC WENUS POCIĄG STACJA PKP ZIMA NOCNE NIEBO

Słup słoneczny | 26.01.2020

Dawno nie miałem okazji fotografować zjawisk optycznych, a tu w ciągu weekendu dwa razy trafił mi się słup słoneczny. Poniżej ten niedzielny.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ROPCZYCE SŁUP SŁONECZNY ZJAWISKA OPTYCZNE PORANEK WSCHÓD SŁOŃCA CZERWONE NEIBO

Poranek na bagnach

Wschód o 7:14, ja na miejscu jestem przed szóstą. W prognozach brak zachmurzenia na południowym wschodzie aż po Morze Czarne. Ja już wiem, że mimo braku chmur zwiastuje to niesamowite światło już o tak wczesnej porze.

Panują całkowite ciemności, więc łapię sobie ostrość na światła samochodu i gonię nad bagno. Pierwszych kilka zdjęć muszę naświetlać od 3 – 5 minut, choć wcale tak do końca nie jestem pewien efektów. Dopiero w domu w Lightroomie widzę, że wyszła prawdziwa magia.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU BORECZEK PODKARPACIE PRZED WSCHODEM PORANEK ŚWIT LÓD MRÓZ ZIMA

Nie do wiary

Uwierzycie, że to zima? A tak, przecież na wodzie jest lód, więc nie może być inaczej. To kolejne zdjęcia z poprzedniej niedzieli, a tematem przewodnim nadal pozostają tajemnicze słupki powbijane w wodę…. eee… to znaczy w dno 😀

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT MIELECKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SZYDŁOWIEC PODKARPACIE WODA JEZIORO ŻWIROWNIA STAW PALE DRZEWA LAS

Farma wiatrowa w Soninie II

Powracam dziś do święta Trzech Króli, kiedy to miał miejsce obfitujący w kolory wschód słońca, który spędziłem na farmie wiatrowej. Fotek powstało dużo, więc to nie jest jeszcze ostatnia część 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ŁAŃCUCKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SONINA FARMA WIATROWA W SONINIE RÓŻOWE NIEBO

Żonglerka obiektywami

Mój ostatni raz, kiedy widziałem śnieg – szóstego stycznia. Mnie szczególnie brak śniegu nie przeszkadza, choć pofotografowałby z raz i zaspy…

Owego pamiętnego dnia fotografowałem zachodzące słońce za Tatrami. Zachód słońca był przepiękny i biłem się z myślami, czy założyć tele i czekać na „nietoperza”, czy szerszy kąt i fotografować spektakl na niebie. Skończyło się na tym, że żonglowałem obiektywami jak cyrkowiec piłeczkami 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PSTRĄGOWA PODKARPACIE ZACHÓD SŁOŃCA POLA POD ŚNIEGIEM PO ZMROKU

W drodze powrotnej

Późny wieczór. Wracamy z fotografowania Tatr w K o ż u c h o w i e. Na niebie dzieje się niesamowity spektakl, a my spieszymy się na kolejną miejscówkę. W tym pośpiechu minęliśmy zjazd z głównej drogi. Zorientowałem się o tym, kiedy już był następny, ale okrężną drogą. Nie było czasu zawracać, więc gaz do dechy i jakieś 40 minut po zachodzie słońca byliśmy na miejscu (K L I K, K L I K). Na niebie wciąż było kolorowo.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZUFNAROWA WIERZBA NIEBIESKA GODZINA ZACHÓD SŁOŃCA PO ZMIERZCHU