Kalwaria Pacławska zimą

W ubiegłą sobotę miałem zamiar przejść wzdłuż i wszerz Kalwarię Pacławską. Długo mi to nie zeszło, bo do co ciekawszych miejsc z widokami nie dało się dotrzeć ze względu na zasypane drogi i skupiłem się na najbliższym otoczeniu kalwaryjskiego klasztoru.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE KALWARIA PACŁAWSKA KLASZTOR ZIMA

Jak się wydostać z gęstwiny

– Co to jest za las? Jak się tu odnaleźć? Nie wzięłam ze sobą GPS-a! – zamartwiała się niewielka muszka, która wylądowała na gałązce świerka i nie bardzo wiedziała jak się stamtąd wydostać.

Zimo trwaj II

Musicie mi wybaczyć tę monotematyczność, bo choć jakoś specjalnie nie przepadam za zimą, to przez ostatni tydzień cieszę się nią jak dziecko. Mogę godzinami spacerować po lesie oraz okolicznych polach i łąkach i chłonąć te bajkowe widoki.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE CZARNA SĘDZISZOWSKA ZIMA ŚNIEG ZIMOWE KRAJOBRAZY ZIMOWY LAS

Zima nad zalewem

Nie tylko w sobotę mieliśmy piękne zimowe krajobrazy. Nie byłbym sobą, gdybym i w niedzielę nie odwiedził kilku miejsc z aparatem. Na sam początek padło na pobliski zalew.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE CZARNA SĘDZISZOWSKA ZIMA ŚNIEG ZIMOWE KRAJOBRAZY ZIMOWY LAS

Zimowo wiosenny wieczór

Na 3 dni przed opadami śniegu, w dzień, kiedy była „niebieska” pełnia Księżyca, miał miejsce niesamowity zachód słońca. Tradycyjnie pojechałem w plener z jednym obiektywem, na dodatek tele. Kto się mógł spodziewać, że księżyc pokaże się tylko na chwilę, ale poza tym niebo zgotuje prawdziwy spektakl. Na szczęście został jeszcze smartfonowy aparat.

Zdjęcia w kolejności od zrobionego najpóźniej do zrobionego najwcześniej. Pierwsze na zachód, drugie na południe, trzecie na wschód. Jedynie północne niebo nie nabrało koloru.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE GÓRA ROPCZYCKA ZACHÓD SŁOŃCA WIECZÓR ZMIERZCH NIEBO CHMURY