Hasające po porannej rosie konie? Bardzo duży przypadek sprawił, że udało się je sfotografować.
Wracaliśmy wraz z kolegą z porannego fotografowania. Było krótko po szóstej. Zwróciliśmy uwagę na szpaler wysokich i wąskich drzew. Chciałem znaleźć miejsce, skąd można by je było ciekawie sfotografować. Nagle droga się skończyła, a my wylądowaliśmy w stadninie koni. Przypadek sprawił, że spotkaliśmy Pana, który właśnie wybierał się po konie na pastwisko i zgodził się, byśmy z nim poszedł. Tak właśnie powstały te niezwykłe ujęcia wyglądających jak dzikie koni 😉
Zawsze kiedy wiewiórka zawita do ogrodu cieszy mi się buzia. Tym razem przykicała jakaś nieśmiała i wyjątkowo spokojna. Zastygła na dłuższą chwilę na drzewie, więc mogłem zrobić kilka fotek.
Tak coś czułem, że wysiaduje gdzieś w ogrodzie jajka. Dość często widywałem ją na stawie. Aż któregoś dnia wypłynęła z całą jedenastką na wodę. W ciągu dnia potrenowały pływanie, a następnego już ich nie było…
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA KACZA RODZINA KACZKA Z MAŁYMI KACZĄTKAMI
W tym roku udało się wykluć i wychować tylko jedno bażanciątko. Mimo to kochali je jak swoje. Traktowali go jak księcia. Wstawali wcześnie rano i chodzili wspólnie na spacery polnymi drogami. Nie przejmowali się rosą i deszczem. Dużo opowiadali o zyciu i czyhających niebezpieczeństwach. Wyszukiwali dla niego najsmaczniejsze robaki, glisty i pędraki. Małe rosło jak na drożdżach. A ja uczestniczyłem w najpiękniejszym momencie z wychowania bażanciątka, ba nawet uchwyciłem ten moment – mowa o pierwszym locie maluszka 😉
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE IWIERZYCE BAŻANT PIERWSZY LOT
Szkocka rasa wyżynna. Powstała w wyniku skrzyżowania dwóch ras bydła – czarnej i rudej. Cechuje się długimi rogami i długą sierścią.
Wracałem ze zdjęć, kiedy trafiłem na tę niezwykłą hodowlę. Przy drodze biegnącej przez jedną z okolicznych wiosek zauważyłem dziwne stwory. Tak pomyślałem – stwory, bo wtedy jeszcze nie wiedziałem co to jest 🙂 Wyglądało jak krowa, tylko miało długaśne rogi i długą poczochraną sierść. Zatrzymałem się i przystąpiłem do fotografowania, a krówki i byczki (sorry, ale nie rozróżniam które jest które) zachowywały się jak rasowe modelki. Popisywały się i pozowały razem ze swoją małą latoroślą.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI SZKODZKA RASA WYŻYNNA BYDŁO WYBIEG DLA KRÓW
O ćmie bukszpanowej (Cydalima perspectalis) usłyszałem w tamtym roku. I nie sądziłem, że tak szybko znajdzie również jeden skromny bukszpan w moim ogrodzie.
Kilka dni temu zauważyłem dziwne zainteresowanie moim bukszpanem zaprzyjaźnionych wróbli z okolicy. Podlatywały, siadały obok wpatrując się w krzak, po czym lądowały na nim i nurkowały do środka. Zaczaiłem się na nie z aparatem, były tak pochłonięte swoim zajęciem, że nie zwracały na mnie uwagi, mimo że siedziałem kilka metrów obok. Dopiero na zdjęciu, w powiększeniu zobaczyłem, że smakują się w gąsienicach ćmy bukszpanowej! Zdałem sobie sprawę, ile tych gąsienic musiało być w małym krzaczku, skoro aż dwa dni zeszło im oczyszczenie go z intruzów.
Jak się pozbyć ćmy bukszpanowej (Cydalima perspectalis)Skrytożerca ćmy bukszpanowej (Cydalima perspectalis)
Jeden, czasem dwa. Ale gromadka sześciu zajęcy? Dzisiaj, w wielkanocny ranek spotkałem spore stadko.
Jechałem niespiesznie polnymi drogami i rozglądałem się, co by tu sfotografować. Tuż przed lasem zostawiłem auto i poszedłem w pole. Na szczycie zauważyłem siedzącego zająca. Spróbowałem powoli podejść bliżej, a tam… zaczęły wystawać kolejne i kolejne uszy. Nie robiąc sobie wiele z mojej obecności harcowały w najlepsze na łące. Niestety wszystkich naraz nie udało się ująć, ale i tak jak dla mnie mega spotkanie. Nie dość że liczne stadko, to jeszcze w Wielkanoc 😉
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ZAJĄC