Wschód o 7:14, ja na miejscu jestem przed szóstą. W prognozach brak zachmurzenia na południowym wschodzie aż po Morze Czarne. Ja już wiem, że mimo braku chmur zwiastuje to niesamowite światło już o tak wczesnej porze.
Panują całkowite ciemności, więc łapię sobie ostrość na światła samochodu i gonię nad bagno. Pierwszych kilka zdjęć muszę naświetlać od 3 – 5 minut, choć wcale tak do końca nie jestem pewien efektów. Dopiero w domu w Lightroomie widzę, że wyszła prawdziwa magia.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU BORECZEK PODKARPACIE PRZED WSCHODEM PORANEK ŚWIT LÓD MRÓZ ZIMA
































