Osiem na cztery

Otworzyłem oczy i przez chwilę nie wiedziałem co to za dzień, która godzina i po co się obudziłem. Podszedłem do okna i już wiedziałem.

W 5 minut byłem ubrany, po 10 następnych goniłem już z samochodu polną drogą, aby zdążyć zrobić jakiekolwiek zdjęcia. Niebo płonęło czerwono-pomarańczowymi barwami. W asyście kilkudziesięciu komarów fotografowanie nie było łatwą sztuką. Skończyło się na czterech zdjęciach i ośmiu ukąszeniach. Po dwa na każde zdjęcie…

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE WSCHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA

Elektryczne kadry

Elektrownie wiatrowe mają swoich zwolenników jak i przeciwników. Nie wnikam w politykę energetyczną, dla mnie to po prostu dodatkowy element krajobrazu do fotografowania.

To był jeden z mglistych i jednocześnie słonecznych poranków. Słońce wzeszło godzinę wcześniej, a mgła nadal się unosiła tworząc ten niesamowity nastrój. Zatrzymałem się przy drodze, bo spodobało mi się to zestawienie dojrzałego zboża z potężnymi wiatrakami oddalonymi o kilka kilometrów. Natomiast wiatraki, które były najdalej, wyglądały jak zjawy wyłaniające się gdzieś tam hen w oddali z mgły.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ŁAŃCUCKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA MARKOWA PODKARPACIE ELEKTROWNIA WIATROWA FARMA WIATROWA WIATRAKI POLA ZBOŻE

Zza smug opadowych

Obserwowałem pogodę i wiedziałem, że słońce powinno wyjść za chmur przed samym zmierzchem. Przypadek sprawił, że pomiędzy mną, a słońcem utworzyła się pojedyncza chmura opadowa o średnicy ok 15 km, a odległa ode mnie o 40 km. Akurat zza niej, w smugach deszczu wyłoniło się słońce. To sprawiło, że samo słońce wyglądało jak rozmyta, niewyraźna kulka, a światło było cudownie rozproszone.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI KOŚCIÓŁ MIŁOSIERDZIA DESZCZ POLA

Miododajne pole

Jak ja bym chciał spróbować tego miodu. Musi smakować równie dobrze, jak wygląda to pole.

Kilka hektarów, na których kwitnie facelia, przymiotno i dopatrzyłem się też słoneczników, choć te są jeszcze malutkie. Jaki raj muszą tam mieć pszczoły! Nie muszą się specjalnie dużo olatać, nektar mają dosłownie pod nosem. W ciągu dnia słychać tam jeden wielki i głośny bzzzyk. Ja byłem wieczorem, a wtedy kontrolę nad polem sprawują komary. Za wszelką cenę starały się mnie zniechęcić do zrobienia zdjęcia.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI PODKARPACIE FACELIA RAJ DLA PSZCZÓŁ

Sokolica z Drogi Pienińskiej

Bezchmurna pogoda, odrobina wiatru, rozsądnie wczesny ranek. W takich warunkach spacerek Drogą Pienińską to sama przyjemność. W roli głównej Sokolica widziana znad Dunajca.

Sokolica z Drogi Pienińskiej
Sokolica z Drogi Pienińskiej
Sokolica z Drogi Pienińskiej
Sokolica z Drogi Pienińskiej

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT NOWOTARSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA MAŁOPOLSKA PIENIŃSKI PARK NARODOWY PRZEŁOM DUNAJCA DROGA PIENIŃSKA

Zachód księżyca | 23.07.2020

Wczorajszy późny wieczór spędziłem na fotografowaniu zachodzącego rogalika za kościołem w Nockowej.

Upatrzyłem sobie miejsce odległe o około osiemset metrów od kościoła. Gdy dotarłem na miejsce, okazało się, że na łące leżą bale siana. Od razu w głowie narodził mi się kadr, jaki chcę uzyskać. Na dole kilka bali, a w oddali oświetlony kościół i zbliżający się ku zachodowi cieniutki Księżyc. Warunki do fotografowania nie były łatwe ze względu na ciemności, no ale udało się popełnić ten moim zdaniem epicki kadr. I jeszcze kilka innych 🙂

Kościół w Nockowej występował już na blogu m. in tutaj: wschód Księżyca w pełni 14.10.2019 i z kometą Neowise 14.07.2020

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA GMINA IWIERZYCE ZACHÓD KSIĘŻYCA NAD KOOŚCIOŁEM

Przymiarki i morze mgieł, które okazało się jeziorkiem mgieł

Do tej pory ziewam, ale nie żałuję decyzji o wczesnej pobudce, aby zdążyć przed wschodem słońca na pasmo Przymiarek podziwiać rzekome morze mgieł.

Cóż, nie zawsze udaje się trafić na wymarzone warunki. Spodziewałem się trafić na morze mgieł oświetlonych wschodzącym słońcem. W rzeczywistości morze, okazało się niewielkimi „jeziorkami” mgieł, a słońce nie raczyło wyjść zza chmur. Okolica jednak jest tak cudowna, że mimo braku warunków cieszę się, że pojechałem w nowe miejsce i przywiozłem kilka kadrów. Te poniższe powstały jeszcze w prawie zupełnych ciemnościach, naświetlane od 1-2 minut.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT KROŚNIEŃSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BUŁACIANKA RYMANÓW IWONICZ PASMO PRZYMIAREK PRZYMIARKI MGŁA

Antidotum na marazm

Na takie warunki czeka się miesiącami. Zdecydowanie jeden z lepszych plenerów, jakie mi się przytrafiły w tym roku.

Powoli popadałem w jakiś marazm. Od dwóch tygodni poza kometą nie trafiłem na ciekawe warunki do fotografowania. Dziś rano pełen nadziei zerwałem się przed trzecią rano. Do końca nie wiedziałem, co mnie czeka. Najlepsze warunki były dopiero jakieś pół godziny po wschodzie słońca. Podnoszące się powoli mgły i słońce próbujące się przez nie przebić. Wspaniałe miękkie światło, a ja na szczycie wzniesienia. Mogłem tak stać i podziwiać bez końca.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ŁAŃCUCKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE HUSÓW SAMOTNE DRZEWO PRZY DRODZE PORANEK ŚWIT ZŁOTA GODZINA