Antonov An-225 Mrija na lotnisku w Jasionce

Nie dawniej jak dwa tygodnie temu moim szczytem marzeń, jeśli chodzi o fotografię lotniczą było sfotografowanie Mriji na niebie. O fotografowaniu Aa-225 na płycie lotniska nawet nie ośmieliłem się marzyć. Tymczasem ten największy latający samolot na świecie dzisiejszej nocy wylądował na pobliskim lotnisku w Jasionce.

Wiadoma sprawa, że wstałem skoro świt, aby zobaczyć Antonova na własne oczy i zrobić kilka pamiątkowych fotek. Do ostatniej chwili nie wierzyłem, że on tam naprawdę stoi! Po dotarciu na miejsce, pierwszy rzut oka – jest! Niesamowity kolos i niezapomniane pierwsze wrażenia. Do tego świetnie dopisało światło. Lekko zamglone poranne mięciutkie światło idealnie rozproszone naturalną blendą z chmur.

Antonov An-225 Mrija
Antonov An-225 Mrija
Antonov An-225 Mrija
Antonov An-225 Mrija
Antonov An-225 Mrija
Antonov An-225 Mrija
Antonov An-225 Mrija
Antonov An-225 Mrija

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE JASIONKA ANTONOV AN-225 MRIJA W JASIONCE

Antonov An-225 Mrija nad Podkarpaciem

Czasami zdarza mi się celować obiektywem do przelatujących wysoko samolotów. Mój teleobiektyw na niewiele pozwala, ale mimo to fascynuję mnie te mknące na wysokościach żelazne ptaszki 😉 Wczoraj znalazłem informację, że nad Podkarpaciem będzie przelatywał największy i najcięższy z obecnie używanych samolotów transportowych – Antonov An-225 Mrija.

To prawdziwy kolos, rozpiętość skrzydeł wynosi 88 metrów, a długość 80. Masa własna to 200 ton, a masa całkowita z paliwem i ładunkiem, bagatela 640 ton! Dlatego nie zastanawiałem się ani chwili i pojechałem 40 kilometrów aby przeleciał dokładnie nade mną. Niezapomniane wrażenia, mimo że dzieliło mnie od niego 10 kilometrów, bo na takiej wysokości leciał.

Antonov An-225 Mrija
Antonov An-225 Mrija
Antonov An-225 Mrija
Antonov An-225 Mrija

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WIDACZ ANTONOV AN-225 MRIJA NAD PODKARPACIEM

Zamek w Krasiczynie

Dziś kolejny przystanek z mojego dwudniowego pobytu na Pogórzu Przemyskim – zamek w Krasiczynie. Nie będę się rozpisywał o historii, napiszę tylko, że jest elegancko wyremontowany, a otacza go piękny park z jeziorkiem. Żeby obejść wszystkie ścieżki trzeba zrobić ponad dwa kilometry, więc razem ze zwiedzaniem samego zamku warto na to poświęcić co najmniej dwie godziny. Ja spędziłem tam chyba sporo więcej, korzystając, że nie było prawie żywego ducha 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT PRZEMYSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE POGÓRZE PRZEMYSKIE ZAMEK W KRASICZYNIE PARK ZAMKOWY

Zwykłe – niezwykłe

Późny wieczór, słońce nisko. Na niebie nie ma chmur, ale północno zachodni horyzont przybiera cudowny kolor. W połączeniu z żółtą kulką słońca robi za najpiękniejsze jakie można sobie wymarzyć tło do fotografowania łąkowych osobliwości.

Szczególnie moją uwagę przykuwa motyl, którego żeby uchwycić ze słońce w tle, muszę zanurkować w trawie. Komary wydają się tym zbulwersowane, bo momentalnie cały ich hufiec siada mi na plecach delektując się moją krwią. Tuż obok na wysokiej baldaszkowatej roślinie siedzi dwie muchy, które delektują się nektarem. Zawsze to dla nich jakaś odskocznia od spacerowania, po za przeproszeniem odchodach, bo one jednak to lubią najbardziej. I nawet zwykłe chaszcze w połączeniu z tym kolorem nieba wyglądają jakoś tak niezwykle.

Chatka pod lasem

Czy nie jest to idealne miejsce do spędzania lata? Z daleka od cywilizacji, w otoczeniu starych drzew. Dojazd wyboistą i zarośniętą trawą drogą. Nie trzeba się przejmować, że trawnik nie jest równo skoszony, a zamiast przydomowego ogródka – polne kwiaty. W wysokiej trawie słychać nieustający brzęk owadów, wieczorem i nocą cykają świerszcze. Drzewa rosną tak blisko domu, że w nocy słychać ich ocieranie o drewniane belki, z których zbudowany jest dom. Na tych wysokich drzewach na pewno mieszkają sowy, a na strychu nietoperze…

Gniady w akcji

Jednym z moich fotograficznych marzeń było uchwycić pracę koniem w polu, co w obecnych czasach jest mega rzadkością, nawet na Podkarpaciu :). W ubiegłym tygodniu, kiedy kolejny raz (kto śledzi stories na facebooku to wie) polowałem na kadry z pociągami w roli w głównej, zauważyłem Pana obsypującego ziemniaki z pomocą gniadego.

Dla konika to już było chyba tylko hobby i odskocznia od hasania po łące. Na całe szczęście konie nie muszą już ciężko pracować w polu. Kiedy jako dziecko widziałem takie obrazki było mi ich mega żal. No ale takie były czasy. W obecnych to chyba już tylko konie spod Morskiego Oka mają bardzo nieciekawy żywot 😦

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE OLCHOWA PRACA KONIEM OBSYPYWANIE ZIEMNIAKÓW

Tory, słońce i pociąg

Tory, trakcja, pociągi, stacje PKP… a jak jeszcze nad tym wszystkim trafi się zachodzące słońce… W piątkowy wieczór wszystko ułożyło się idealnie. Przede wszystkim słońce zachodziło dokładnie na linii torów kolejowych. Po drugie był gęsty smog, dzięki czemu to słońce było lekko przyćmione i miało piękny pomarańczowo-czerwony kolor. No i po trzecie w odpowiednim momencie nadjechał pociąg dopełniając mój kadr (zdj. nr 2).

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI STACJA PKP POCIĄG TORY TRAKCJA ZACHODZĄCE SŁOŃCE

Śnieżynka i mini bałwan

Nie sądziłem, że w zimie pójdzie w ruch obiektyw makro. Kolega podsunął mi pomysł z fotografowaniem płatków śniegu. Kiedyś, kiedy jeszcze były zimy pamiętam, że próbowałem i średnio mi to wyszło. Dziś udało się sfotografować pojedynczy płatek 😉

Do głowy przyszedł mi jeszcze jeden pomysł – z zamarzającymi bańkami lodowymi. Pamiętam, że i w to się bawiłem, a dziś postanowiłem ulepić z nich mini bałwana 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI BAŃKI MYDLANE MRÓZ LÓD ŚNIEZYNKA ŚNIEG

Fotograficzne podsumowanie 2020 roku

Za mną kolejny rok fotografowania. Mimo iż dwa miesiące miałem wycięte z życiorysu przez choroby (cały maj i cały listopad), udało się zrobić całkiem sporo zdjęć.

Może kilka statystyk:

Byłem na 269 plenerach, przejechałem ok. 6000 km, nie wiem ile przeszedłem, ale sporo 😉 Zrobiłem 30 000 zdjęć. 6000 zdjęć zostało na dysku z czego około 4000 przeznaczonych do publikacji. Na blogu zamieściłem 1375 zdjęć około w 350 wpisach.

Fotoblog zarejestrował około 87 000 odsłon przy 53 000 odwiedzających.

Najpopularniejsze posty to:

Poranek na bagnach

Wschód Księżca | 5.09.2020

Tatry z Pstrągowej, Szkodnej i Glinika | 15.03.2020

Przejdźmy do podsumowania i od razu proszę o cierpliwość 😉

Wschody i zachody w kolorze jeloł
Wschody i zachody w kolorze orencz
Wschody i zachody w kolorze red
Wschody i zachody w kolorze pink
Wschody i zachody Księżyca w pełni
Księżyc w nie pełni
Burze
Chmury
Krajobraz
Mgła
Promienie
Akacje
Zjawiska optyczne
Słońce z bliska
Dalekie obserwacje Tatr
Zdjęcia nocne
Owady

OT. WITOLD OCHAŁ FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE FOTOGRAFICZNE PODSUMOWANIE 2020 ROKU