Tatry ze Szkodnej i Glinika | 01.10.2019

Październik zaczynam w przytupem, jeśli chodzi o fotografowanie Tatr. Pisałem, że ten widok już mi nawet spowszedniał. Jednak dzisiaj nie mogłem sobie ich odpuścić, choćby ze względu na wiszący nad nimi księżyc, który w połączeniu z kolorami wieczornego nieba stworzył wspaniałą scenerię.

Tatry ze Szkodnej, 136 km, 01.10.2019
Tatry ze Glinika, 134 km, 01.10.2019

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA DALEKIE OBSERWACJE TATR TATRY ZE SZKODNEJ TATRY Z GLINIKA

Fragmenty

Późne popołudnie z miękkim światłem. wybrałem się w miejsce, skąd rozciąga się rozległy widok na oddalone o kilka kilometrów wzniesienie. Spróbowałem odszukać teleobiektywem najciekawsze jego fragmenty. Było to nie dawniej jak tydzień temu. Na liściach nie było jeszcze widać śladu jesieni.

W zależności pod jakim kątem do słońca fotografowałem, uzyskiwałem różne światło na zdjęciach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GLINIK MAŁA NIEDŹWIADA BRZEZINY

Mortimer i jego skutki

Dziwna nazwa jak na niż – Mortimer… Cóż, niech się nazywa jak chce, ale poza zgubnymi skutkami wichur, na koniec dnia przyniósł niezwykły zachód słońca. Już wydawało się, że gęste, przetaczające się chmury nie pozwolą przebić się słońcu, gdy pojawiło się nieco czystego nieba. To wystarczyło do stworzenia niezwykle malowniczej scenerii.

Pomiędzy kroplami deszczu zrobiłem kilka poniższych zdjęć. Te sześć fotek powstało w przeciągu 10 minut.

Rzut oka na wschód i oddalającą się malowniczą chmurę:


Nad zachodnim horyzontem wcale nie było gorzej:

Na południu również przetaczała się widowiskowa chmura:

A ja zerknąłem jeszcze na wschód, gdzie uciekała mi inną

Szybka zmiana obiektywu i „ściągnąłem” dół chmury południowej:

… która szybko się odsuwała:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI ŁOWCA BURZ KONWEKCJA MALOWNICZY ZACHÓD CHMURY

Sceneria katastroficzna

Wczoraj wieczorem nie mogłem narzekać na warunki do fotografowania. Po pochmurnym dniu niebo na zachodzie zaczęło się odsłaniać, a po wschodniej stronie miałem malowniczą chmurę, które pospiesznie przesuwała mi się nad głową. I chwała jej za to, bo w połączeniu ze światłem niskiego słońca powstała niesamowita sceneria.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZKODNA METEOFOTOGRAFIA CHMURA PODŚWIETLONA WIECZORNYM SŁOŃCEM ZŁOTA GODZINA

Tatry ze Szkodnej | 28.09.2019

Wydawało się niemożliwe, ale jednak. Cały dzień zachmurzenie nie odpuszczało, ale na koniec dnia na zachodzie i południowym zachodzie chmury odpuściły i oto efekt – można było podziwiać Tatry ze Szkodnej (136 km). Kolejne do kolekcji.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE MAŁOPOLSKA SZKODNA TATRY ZE SZKODNEJ DALEKIE OBSERWACJE

Do ostatniej chwili

Kolejny dowód na to, że warto czekać jeszcze z pół godziny po zachodzie słońca, bo dopiero wtedy mogą dziać się na niebie najciekawsze rzeczy. Tak było i tym razem. Ni stąd ni zowąd na niebie pojawiły się intensywne promienie zmierzchowe.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PSTRĄGOWA PROMIENIE ZMIERZCHOWE NIEBIESKA GODZINA PO ZMIERZCHU