Zima jest może i fajna, ale odwilże są niefajne. No ale co zrobić, trzeba fotografować i odwilże 😉




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BYSTRZYCA PODKARPACIE LAS ODWILŻ ŚNIEG
Zima jest może i fajna, ale odwilże są niefajne. No ale co zrobić, trzeba fotografować i odwilże 😉




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BYSTRZYCA PODKARPACIE LAS ODWILŻ ŚNIEG
Wstałem przed świtem. Ale to nic nowego w weekendy. Po nocy śniegu jeszcze przybyło. Na drogach (na szczęście odśnieżonych) pusto, bo kto w niedzielę wstaje o takiej porze. Pojechałem na gościnne występy do parku Zespół Parkowo Dworskiego i Folwarcznego w Wiśniowej. Cóż, szczerze mówiąc park ten o wiele lepiej prezentuje się choćby jesienią, ale skoro już tam byłem, to brnąc w śniegu zrobiłem kilka pocztówek na pamiątkę.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WIŚNIOWA ALEJA GRABOWA PORANEK ŚWIT
Najmroźniej było u mnie w poniedziałek wieczorem i choć w takich warunkach wolę nie kozaczyć, to wybrałem się na kilka szybkich zdjęć. Ponieważ nie było wiatru, okolica spowita była w dymie z kominów. Ale dzięki zamgleniu ze słońca zrobiła się urokliwa czerwona kulka, która jak widać na zdjęciach wpadła prosto do dziury.


FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE CZERWONA KULKA
Zasypany świeżym puchem las zawsze będzie mnie fascynował tak samo. Mimo iż jakoś specjalnie za zimą nie przepadam, to czyściutki świeży puch toleruję, a nawet lubię. Zanim zacznie się topić i robić chlapa, krajobrazy są tak piękne że wybaczam aurze panujący mróz i niedogodności z dojazdem w ulubione miejsca.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE KRZYWA LAS POD SNIEGIEM
Przez weekend mogłem nacieszyć się śnieżnymi krajobrazami do woli. Brakowało mi jednak do szczęścia kolorowego wschodu lub zachodu słońca. Dopiero wczoraj, w niedzielny wieczór na koniec dnia, kiedy słońce było już za horyzontem pokazały się wspaniałe chłodne i delikatne kolory na niebie.



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SIELEC PODLASEK KRZYŻ MILENIJNY ZACHÓD SŁOŃCA PODCZAS NIEBIESKIEJ GODZINY
Nie sądziłem, że w zimie pójdzie w ruch obiektyw makro. Kolega podsunął mi pomysł z fotografowaniem płatków śniegu. Kiedyś, kiedy jeszcze były zimy pamiętam, że próbowałem i średnio mi to wyszło. Dziś udało się sfotografować pojedynczy płatek 😉
Do głowy przyszedł mi jeszcze jeden pomysł – z zamarzającymi bańkami lodowymi. Pamiętam, że i w to się bawiłem, a dziś postanowiłem ulepić z nich mini bałwana 🙂




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI BAŃKI MYDLANE MRÓZ LÓD ŚNIEZYNKA ŚNIEG
Kolejny poranek z zimowymi warunkami. Przyjemny o dziwo mrozik, raptem -10 ° C, ale sucho i bezwietrznie. Jadę do jakiegoś lasu, gdy na drodze spotykam dziwne czarne punkty. Podjeżdżam bliżej, porzucam auto i skradam się w ich kierunku. Czarne punkty okazują się żółtymi i nic nie robią sobie z mojej obecności nadal zjadając jakieś nasiona leżące po drzewem. To liczne stadko czyży.





Rano nie spieszyłem się z wyjściem w teren. Czekałem cierpliwie, aż wyjdzie choć odrobina słońca. Wybór dzisiejszej tułaczki padł na pobliski las, gdzie spodziewałem się bajkowego widoku oblepionych śniegiem drzew.
Gwoździem pleneru okazało się jednak spotkanie ze stadem łani. Zauważyłem stadko kilkunastu pań nadbiegających przez las. Kiedy przebiegały moją drożyną jakieś dwadzieścia kilka metrów przede mną, ja czekałem już w pogotowiu. Przebiegły niespiesznie i dostojnie, a ostatnia zatrzymała się na kilka sekund, zmierzyła mnie wzrokiem i truchtem pobiegła dalej.


FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA KRZYWA PODKARPACIE JELEŃ ŁANIA STADO ŁĄŃ ZIMA SNIEG LAS
Jedni mieli więcej szczęścia, inni mniej. Więcej ci, co dostali więcej śniegu. Mniej ci, co mniej. Albo na odwrót, zależy co kto lubi.
Ja osobiście uwielbiam ten pierwszy, czyściutki śnieg. Lubię wybrać się wtedy na przejażdżkę i spacer po lesie lub polach. I w tym wypadku nie wybrzydzam, nie czekam na poranne czy wieczorne światło. Zaczyna padać – niezależnie od pory dnia biorę aparat i fru.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PSTRĄGOWA PIERWSZE OPADY ŚNIEGU
Pierwszy weekend stycznia to przede wszystkim kolorowe poranki. W niedzielę fotografowałem nad pobliskim zalewem. Wszystko zaczęło się bardzo wcześnie, bo prawie godzinę przed wschodem.
Była 6:45, kiedy robiłem pierwsze zdjęcie, a więc słońce miało wstać za około 45 minut. Ciemności były egipskie, jednak gołym okiem było już widać róże i czerwienie na niebie. Wystarczyła minuta naświetlania, aby na matrycy aparatu zarejestrować co się tam działo, a odbicie w wodzie potęgowało uczucie, że cały świat robi się czerwony.



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BRATKOWICE PODKARPACIE ZALEW WODA KOLORY PORANKA NIEBIESKA GODZINA