Zdjęcia optymistyczne

Co tu dużo pisać. Dwunasty marca zapisze się w mojej pamięci jako początek sezonu łowieckiego jeśli chodzi o burze i konwekcje. Pierwsze koty za płoty.

Nie ukrywam, że to był wyścig z czasem, a więc wracają te pełne adrenaliny wyjazdy na fotołowy. Wracając z pracy do domu jechałem już w deszczu. Nade mną przetaczała się obfita w deszcz komórka opadowa. Musiałem zdążyć do domu po aparat, potem wrócić w jakieś odsłonięte miejsce. A potem szybko wracać z powrotem, bo czekały inne obowiązki. Wszystko się udało i przywiozłem te cztery jakże optymistyczne zdjęcia.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI ZJAWISKO OOPTYCZNE TĘCZA W MARCU POCZĄTEK SEZONU BURZOWEGO

Śnieg pobrudzony

Roztopy niekoniecznie wyglądają fajnie. Jednak kiedy człowiek sobie uświadomi, że potem to już tylko wiosna… A gdy jeszcze niebo zapłonie ciepłymi kolorami. To wtedy nawet pobrudzony ziemią śnieg nie wygląda tak źle.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ROZTOPY

Utrwalone

Kolejny raz poprószyło śniegiem. Jedziesz w nadziej na kolorowy wschód słońca. Według aplikacji słońce dawno wzeszło, a ty go nie widzisz. Dopiero kiedy mija w swej wędrówce korony drzew – wyziera nieśmiało zza chmur. Dziurka jest niewielka i wiesz, że zaraz znów schowa się za chmurą. Ale te kilka minut masz utrwalona na matrycy aparatu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BORECZEK WSCHODZĄCE SŁOŃCE ZIMOWY PORANEK

Powietrze rześkie

Nikt nie mówił, że to już po zimie. Zapowiadano opady deszczu, a te okazały się być opadami śniegu. Powietrze polarnomorskie zdecydowanie nie zapowiada rychłej wiosny, wręcz przeciwnie. Za to powietrze jest wyjątkowo rześkie i przejrzyste.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA ŚNIEG PORANEK

Kościół nad wodą | v. 2.0

Ogromna hektarowa kałuża. To po jednej stronie drogi. Po drugiej kościół. Nie mogłem nie wykorzystać tego chwilowego jeziorka, aby nie sfotografować odbijającego się w nim kościoła i lamp ulicznych. Wiatr trochę pokrzyżował plany, bo robił falę i odbicie nie specjalnie chciało wychodzić, ale takie z idealnym odbiciem już mam (klik).

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA FOTOGRAFIA NOCNA KOŚCIÓŁ NAD WODĄ

Kałuże na propsie

Wczoraj rano wyjazd na zdjęcia był kompletnie nieudany, ale za to wieczorem… trafiłem na cudowne warunki. O ile w ciągu dnia chmur było w sam raz, to pod wieczór zaczęło ich nagle ubywać. Wiedziałem, że jeśli rozpłyną się całkiem to nici z fajnych fotek. Na szczęście tak się nie stało, a ja trafiłem w miejsce, gdzie spodziewałem się zastać… kałuże, jeden z moich ostatnio ulubionych tematów fotografii.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA KOLOROWY ZACHÓD SŁOŃCA

Wschód Księżyca | 2.03.2021

To już nie była pełnia, raczej jajko. 83% widoczności tarczy Księżyca. Jest godzina 21-sza. Powoli rozkładamy się ze sprzętem. Sprzęt nie sprzęt – statyw, aparat i dwie lampy. Najwięcej roboty z odpowiednim ustawieniem lamp, aby jasność wiatraka mniej więcej zrównała się z jasnością Księżyca. Do tego stres, czy baterie przedwcześnie się nie rozładują, bo do wschodu jeszcze kilkadziesiąt minut. Trzeba jednak przetestować ustawienia aparatu i z pomocą aplikacji ustawić się w odpowiednim miejscu. W końcu Księżyc wychodzi, robię sporo zdjęć, ale za najatrakcyjniejsze uznałem poniższe, kiedy Księżyc jest już nad wiatrakiem.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE KRZYWA WIATRAK WSCHODZĄCY KSIĘŻYC NAD WIATRAKIEM W KRZYWEJ

Zima to dla nich nic

Chyba za dużo daję im jeść, bo rosną jak na drożdżach. Martwiłem się jak te malizny przetrwają zimę, mróz i śnieg. Okazało się, że całkiem niepotrzebnie. Nic nie robiły sobie z dwucyfrowych mrozów i całymi godzinami bawiły się w śniegu. Cały ogród był w ich śladach 😉 Niestety cały czas nieufne, jedynie Morgan i Fazi dadzą się czasem pogłaskać. Wiadomo już, że to kocury, a Tutu to kocica, najbardziej zdziczała z całej trójki.

Fazi wygląda jak szef wszystkich kotów 😉
Fazi ziewający
Tutu, jak przystało na płeć żeńską interesuje się wrzoścami.
Morgan, najbardziej z całej trójki zainteresowany… tak naprawdę wszystkim.
Morgan
Udało się złapać naraz całą trójkę.

W świetle księżyca

Cofnijmy się jeszcze nieco w czasie do czasów, kiedy śniegu było po szyję, niebo było pogodne, świecił księżyc i był dwucyfrowy mróz. Stęskniony fotografowania wybrałem się na nocne fotografowanie.

Droga do akacji była pięknie odśnieżona, ale wąska na jeden samochód. Na szczęście szlak mało uczęszczany, więc mogłem spokojnie dojechać, zostawić auto i fotografować do woli. Osobiście jestem zakochany w fotografiach robionych w świetle księżyca, to są kolory i plastyka nie do podrobienia.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE ŚNIEG ZIMA NOC MRÓZ