Jak z filmu katastroficznego

Jak żyję takich cudów nie widziałem. Wczorajsza wieczorna burza podświetlona światłami miasteczka.

Wczoraj wieczorem po weekendowych wojażach fotograficznych złamało mnie spanie. Co za fuks, że w porę się obudziłem. Było po dwudziestej, a nad okolice zmierzała burza. Nie minęło dwadzieścia minut, a byłem na punkcie obserwacyjnym. Trzeba było jeszcze chwilę poczekać, a w moją stronę zmierzała chmura szelfowa. Robiło się coraz ciemniej, a chmury podświetlały światła Sędziszowa Młp. Później wszystko działo się już bardzo szybko. Poniżej załączam najciekawsze fotki. Przyznacie, że widoki jak z filmu katastroficznego.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI ŁOWCA BURZ WAŁ SZKWAŁOWY CHMURA SZELFOWA

Antidotum na marazm

Na takie warunki czeka się miesiącami. Zdecydowanie jeden z lepszych plenerów, jakie mi się przytrafiły w tym roku.

Powoli popadałem w jakiś marazm. Od dwóch tygodni poza kometą nie trafiłem na ciekawe warunki do fotografowania. Dziś rano pełen nadziei zerwałem się przed trzecią rano. Do końca nie wiedziałem, co mnie czeka. Najlepsze warunki były dopiero jakieś pół godziny po wschodzie słońca. Podnoszące się powoli mgły i słońce próbujące się przez nie przebić. Wspaniałe miękkie światło, a ja na szczycie wzniesienia. Mogłem tak stać i podziwiać bez końca.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ŁAŃCUCKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE HUSÓW SAMOTNE DRZEWO PRZY DRODZE PORANEK ŚWIT ZŁOTA GODZINA

Obłoki srebrzyste NLC | 5.07.2020

Rok temu będąc nad Biebrzą sądziłem że zobaczyłem NLC życia. Pomyłeczka. To właśnie przedwczoraj w swojej okolicy, na południu kraju miałem okazję podziwiać najintensywniejsze jak dotąd obłoki srebrzyste.

Zaczęły pojawiać się na niebie już około 21:20, więc niewiele ponad pół godziny po zachodzie słońca. Z początku wydawało mi się, że to wysokie chmury cirrus, bo były dosłownie wszędzie – głównie na północno zachodnim niebie, ale również w zenicie a nawet na południu! Byłem jednak zajęty fotografowaniem Księżyca (wczorajszy wpis) i dopiero o 21:50 dotarłem na odpowiednią miejscówkę i zacząłem robić pierwsze zdjęcia.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE MAŁA ASTROFOTOGRAFIA OBŁOKI SREBRZYSTE NLC FOTOGRAFIA NOCNA

Minuty nieprzespane

Czego nie robi się dla tych kilku fotek. Zarwane nocki to normalka. Potem odeśpię to przecież w ciągu dnia.

Tym razem coś nie dawało mi spać i po wschodzie słońca postanowiłem wyglądnąć przez okno. Decyzja była jedna. Mimo, że przed siódmą trzeba było jechać do pracy, wsiadłem w auto i pojechałem na fotografowanie. Było przed piątą, więc miałem jeszcze dwie godziny! Akurat okolicę spowijały lekkie mgiełki i sami widzicie poniżej, że nie mogę żałować ani jednej nieprzespanej minuty 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE IWIERZYCE WSCHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA

Urocza okolica

To był cudowny wieczór. Tuż przed zachodem, słońce zaraziło okolice swoim żółtym kolorem.

Miałem w planie znaleźć jakoweś polne kwiaty do zdjęć. Natknąłem się tylko na kępkę chabrów pomieszanych z rumiankami, ale również na złote już kłosy owsa. W takim świetle cała okolicy wyglądała uroczo.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA ZŁOTE ZBOŻA ZŁOTA GODZINA CHABRY

Słońce zniekształcone

Nie ukrywam, że uwielbiam zjawiska optyczne i atmosferyczne, a to co udało mi się sfotografować w ubiegłą niedzielę, to dla mnie nie lada gratka.

W ciągu dnia przechodziły liczne burze nad Polską, więc w powietrzu było mnóstwo wilgoci i atmosfera falowała jak wzburzone morze. Gdzieś tam hen daleko znajdowały się jeszcze burzowe chmury, a słońce znalazło sobie lukę miedzy nimi a horyzontem i w tej wąskiej szparce przybrało niesamowity kształt. Na skutek refrakcji atmosferycznej jego dół rozciągnął się przy samym horyzoncie tworząc zadziwiający kształt.

Dodatkowo pojawiły się intensywne promienie zmierzchowe wyłaniające się zza odległej chmury burzowej.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PODLASEK REFRAKCJA ATMOSFERYCZNA ZJAWISKO OPTYCZNE

Mammatus, zwisające worki, wymiona

Jak od pięciu lat fotografuję zjawiska pogodowe, to takich chmur dotąd nie miałem okazji podziwiać. Chmury mammatus, przypominające zwisające worki lub wręcz wymiona w całej swojej okazałości.

Takiego widoku się nie spodziewałem. Tak naprawdę chciałem pojechać na pole facelii porobić kilka fotek, ale to co zobaczyłem wyjechawszy na wzniesienie przerosło moje wszelkie marzenia i oczekiwania. Pomyślałem – skoro teraz tak to wygląda, co będzie za godzinkę w okolicach zachodu słońca? I nie myliłem się, sami zobaczcie.

Widok na całą formację.

A po zachodzie:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PODLASEK ZAGORZYCE CHMURY MAMMATUS ZWISAJĄCE WORKI WYMIONA FOTOGRAFIA POGODY

Wschód Księżyca w nowiu | 19.06.2020

Wschód Księżyca – 3:12 rano. Widoczność tarczy – 5,1 %.

Tak dawno nie fotografowałem Księżyca tuż nad horyzontem, że poświęciłem się i wstałem w ubiegły piątek przed trzecią nad ranem. Miałem pewne obawy co do powodzenia tego przedsięwzięcia, albowiem nad ranem miały być mgły, a nad wschodnim horyzontem chmury. Co do chmur pogoda się sprawdziła, a co do mgieł nie do końca – na mojej miejscówce mgły odpuściły. Księżyc wyłonił się zza wspomnianych chmur dopiero ok. 3:30, to jest 2,2 ° nad horyzontem. Musiałem się spieszyć z fotografowaniem, bo luka w chmurach była wąziutka. Na zdjęciu kościół w i ratusz w m. Sędziszów Młp.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI RATUSZ KOŚCIÓŁ WSCHÓD KSIĘZYCA ROGALIK MIĘDZY CHMURAMI NISKO NAD HORYZONTEM

Wał szkwałowy | 21.06.2020

Kolejny dzień z burzami i kolejna widowiskowa chmura szelfowa.

Tym razem gościnne występy w okolicy Rzeszowa. Przyznaję się bez bicia – jestem tak uzależniony od fotografii, że żeby zrobić te zdjęcia musiałem cichaczem wymknąć się z imprezy komunijnej. Kiedy po powrocie wyszło to na jaw, to nawet o dziwo nikt nie był zdziwiony moim zniknięciem i wszyscy się domyślili gdzie i po co zniknąłem 🙂 Ale naprawdę było warto, bo szelf był bardzo widowiskowy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE STOBIERNA ŁOWCA BURZ WAŁ SZKWAŁOWY CHMURA SZELFOWA BURZA