Muchy są wszędzie i prawie zawsze. Mam je obfotografowane ze wszystkich stron i pod wszystkimi kątami. Teraz, gdy widzę muchę, rzadko przymierzam się do jej fotografowania. Dziś to nadrabiam. Dwa okazy i dwa dizajny w ubiorze.


Muchy są wszędzie i prawie zawsze. Mam je obfotografowane ze wszystkich stron i pod wszystkimi kątami. Teraz, gdy widzę muchę, rzadko przymierzam się do jej fotografowania. Dziś to nadrabiam. Dwa okazy i dwa dizajny w ubiorze.


Dzisiaj pierwszy dzień kalendarzowej zimy. Śniegu jeszcze w mojej okolicy nie było, ale zamieszczam kilka zdjęć dowodzących, że mróz był.



– Dopiero co układałem fryzurę, a tu taka wichura – denerwował się pewien złotook.

Gdyby taką gąsienicę dobrze wytresować, mogła by sama pozamiatać całą kuchnię…


Pan chrząszcz chciał koniecznie oderwać panią chrząszczową od trawki. Ta jednak była uparta.

Zostało mi jeszcze kilka fotek, zapraszam do oglądania.






Przygotowywali się do cyrkowych występów. Położyłem się tuż obok i obserwowałem ich akrobatyczne popisy. Po chwili zorientowałem się, że to nie o ćwiczenia fizyczne chodzi… …zmyłem się czym prędzej…

Na poważnej rozmowie przyłapałem mamę mszycę i jej malutkie dziecko. Rozchodziło się o złe oceny w szkole na koniec roku.

Tydzień temu korzystając z nielicznych chwil ze słońcem wybrałem się na poszukiwania fotograficzne. Trafiłem do pewnego leśnego wąwozu.



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE WĄWÓZ
Nie tylko zaległe owady zostały mi w szufladzie, również sporo kwiatków. Na początek kilka tulipanów z wiosennego ogrodu.


