Noc księżycowa

Środek nocy, a może późny wieczór. Po niebie przewalają się chmury. Księżyc jest w pełni i toczy z nimi bój, bo koniecznie chce oświetlać okolice swoim blaskiem. Jest jasno jakby było tuż po zachodzie. Dwie minuty naświetlania wystarczają, aby wydawało się, że to dzień. Tylko rozmyte chmury mogą zastanawiać i zdradzać, że to głęboka noc.

Nie spieszę się ze zdjęciami, tym bardziej, że układ chmur wciąż się zmienia. Zdjęcia się naświetlają, a ja zwracam uwagę na dziwne chrumkania gdzieś za plecami. Już raz w tym miejscu, też w nocy stojąc w zbożu i fotografując spierdzialałem w podskokach przed dzikami i teraz jestem przewrażliwiony. Tym razem to fałszywy alarm, więc spokojnie delektuje się cudowną atmosferą księżycowej nocy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA AKACJE FOTOGRAFIA NOCNA

W pełni

Wzeszedł kiedy jeszcze było jasno. Ale najpiękniej zawsze się prezentuje, kiedy zapada zmrok, a on jest kilka, kilkanaście stopni nad horyzontem. Nie jest jeszcze bardzo jasny, niebo nie jest jeszcze czarne, a ciemnogranatowe. To najlepszy czas na jego fotografowanie. Zwłaszcza, kiedy jest w pełni. Żółtawy kolor cudownie współgra z granatem nieba. Tylko natura potrafi wyczarować takie cuda.

Wieniec Księżycowy | 15.02.2022

Kiedy widzę wieniec księżycowy nie mogę powstrzymać się od złapania za aparat. Widziałem go i fotografowałem wiele razy, ale to zjawisko jest tak piękne, że działam automatycznie. Aparat, statyw i oto mamy kolejną fotkę do kolekcji.

Ostatnie bezchmurne, księżycowe noce były cudowne, ale dopiero kiedy pokazały się chmurki nie zwlekając ruszyłem w plener. Chwilę musiałem poczekać, aż wspomniane chmurki będą odpowiednie do powstania wieńca, ale ten czas spędziłem produktywnie na fotografowaniu innych rzeczy. Efekty oczywiście wkrótce. A nawet już dziś wieczorem.

Kościół odbity

To już taka tradycja, że po roztopach, kiedy na łące koło kościoła w Nockowej pojawia się spora kałuża, zakładam gumiaki i idę zrobić fotkę odbijającej się w wodzie budowli. Ostatnia księżycowa noc jak najbardziej sprzyjała takiej fotografii.

Z jednej strony bezchmurne niebo, z drugiej świecący księżyc, przed którym raz po raz przebiegały delikatne chmurki tworząc wieniec księżycowy. Dookoła ujadanie psów, które wywęszyły obcego. Raz po raz zapalające się światła w oknach domów i na podwórkach. Ehh… zdecydowanie wolę fotografowanie nocą na bezludziu. Ale o tym wkrótce 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA NOCKOWA KOŚCIÓŁ ODBITY W WODZIE

Po szadzią

Takie warunki zdarzają się rzadko. Wiem coś o tym, bo jak fotografuję to zliczyłbym je na palcach jednej ręki. Co prawda do pełni szczęścia brakowało jeszcze choćby odrobiny słońca, ale i tak na żywo przeżycia były nie do opisania. Co potrafiłem, uwieczniłem na zdjęciach i dziś po dwóch miesiącach, bo miało to miejsce dokładnie czternastego grudnia, chciałem Wam je pokazać.

Jeśli zima miałaby tak właśnie wyglądać, byłaby to pewnie jedna z moich ulubionych pór roku. Co z tego, że był mróz i mgła. Brak wiatru sprawiał wrażenie, że temperatura jest na plusie. Można było wędrować bez końca i podziwiać te cuda przyrody. Mam nadzieję, że wybaczycie mi ten zimowy akcent, kiedy wiosna już miejmy nadzieję, na horyzoncie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SZKODNA SZADŹ KAPLICZKA POD DRZEWEM ZIMA MRÓZ ŚNIEG

„Globcio” i sarny

W sieci można znaleźć setki zdjęć Globemastera. Globcio startujący, Globcio lądujący, Globcio na płycie, Globcio z drugim Globciem, Globcio z Herkulesem, Globcio kołujący, itd,. itp. Ale ja nie mógłbym się do końca zadowolić zwykłym zdjęciem tego wojskowego samolotu.

W niedzielę będąc przejazdem w okolicy lotniska w Jasionce postanowiłem poczekać między innymi na przylatującego C-17. Na polu pod lotniskiem zauważyłem stadko saren. Nie zważając, że buty miałem „kościołowe” 🙂 pobiegłem w orankę, aby ustawić się tak, by złapać sarenki razem z Globemasterem. Miałem szczęście, że nie wystraszyły się ani mnie, ani podchodzącej do lądowania maszyny. Nie ma się co zresztą co dziwić, to dla nich pewnie codzienność. I lądujące samoloty i chłopy z lufami.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA LOTNICZA JASIONKA C-17 GLOBEMASTER SARNY LĄDOWANIE

Promienie antyzmierzchowe | 13.02.2022

Taki weekend, jak miniony doładowuje baterie na kolejne dni. Mnóstwo czasu na moje ulubione ostatnimi czasy włóczęgi po lesie. I mimo, że nie wytropiłem żadnego grubszego zwierza, nie żałuję żadnego kroku i minuty spędzonej w ciszy, z dala od cywilizacji.

Wczoraj na sam koniec dnia, a w zasadzie już po zachodzie słońca, dostałem jednak miłą niespodziankę od natury. Okazałe promienie antyzmierzchowe rozlały się po wschodnim niebie. Ten delikatny róż i świecący nad nim księżyc nie mogły zostać przeze mnie nie zauważone i oczywiście sfotografowane. Przyznam się, że byłem już tak zmęczony po całym intensywnym dniu, że nie chciało mi się nawet wysiadać i zdjęcie powstało przez okno samochodu 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SIELEC PROMIENIE ANTYZMIERZCHOWE NIEBIESKA GODZINA PO ZACHODZIE

Tatry z Glinika, Szkodnej i Zagorzyc | 13.02.2022

Dziś rano przejrzystość powietrza dopisała i po raz kolejny w tym roku udało się dostrzec Tatry z moich okolic. Odległość ponad 130 kilometrów do najbliższych szczytów. Widok oglądany przeze mnie tyle razy, ale wciąż mnie to fascynuje. Za każdym razem, kiedy z tą niepewnością zajeżdżam na punkty widokowe i je dostrzegam, przezywam to tak samo. Nic na to nie poradzę, przyciągają mnie one jak magnes.

Tatry z Glinika, 13.02.2022
Tatry ze Szkodnej, 13.02.2022
Tatry z Zagorzyc, 13.02.2022

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SZKODNA GLINIK ZAGORZYCE TATRY ZE SZKODNEJ TATRY Z GLINIKA TATRY Z ZAGORZYC DALEKIE OBSERWACJE TATR

Boeing C-17 Globemaster w Jasionce

Od kilkunastu dni na pobliskie lotnisko w Jasionce przylatują amerykańskie samoloty transportowe. Pomijam fakt, w jakim celu i uprzejmie proszę o powstrzymanie się od ewentualnych politycznych komentarzy, bo to jest blog fotograficzny i tylko o fotografię tu chodzi.

Pierwsze zdjęcie powstało zupełnie przypadkiem. Przechadzałem się po błotnistych polnych dróżkach, kiedy go zauważyłem i na dodatek leciał centralnie w stronę księżyca, który był niespełna 10° nad horyzontem. W ostatniej chwili udało się „odbezpieczyć” aparat, szybko poustawiać co trzeba i zrobić zdjęcie. Z duszą na ramieniu spoglądałem na ekranik aparatu, czy wyszło ostre. Udało się!

Drugie zdjęcie powstało też trochę przypadek, bo właśnie kończyłem szwendanie i wracałem do auta, kiedy zauważyłem drugiego „Globcia” w tych cudownych promieniach słońca, które już zaszło, ale dosięgało jeszcze znajdującego się wysoko samolotu. Widok na żywo – niezapomniany, bo tym razem przelatywał prawie centralnie nad głową.

Boeing C-17 Globemaster
Boeing C-17 Globemaster

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA LOTNICZA GLOBMASTER C-17

Wyrzekam się spania

Rano długo nie mogłem się zdecydować, czy wybrać ciepłe łóżko, czy włóczęgę po polach. I od tego myślenia odechciało mi się spać, więc decyzja mogła być tylko jedna. Już znalazłszy się na miejscu nie mogłem pojąć moich porannych dylematów. Przecież wylegiwanie się w łóżku nie zastąpi mi przebywania na świeżym porannym mroźnym powietrzu. Zresztą sami zobaczcie. Te głaszczące okolice pierwsze promyki słońca potrafią z nawiązką wynagrodzić wyrzeczenie się spania!

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GÓRA ROPCZYCKA PORANEK POLA