W sobotę na niebie chmury przypominały powiewające na wietrze wstęgi.



W sobotę na niebie chmury przypominały powiewające na wietrze wstęgi.



Ładniejszego zachodu słońca chyba nie może sobie wymarzyć fotograf. Zrobienie fotografii w tym miejscu z widokiem na kościół i podmokłe łąki chodziło mi po głowie od dawna. Wczorajszego wieczoru wracając już z fotografowania, zaskoczył mnie widok na niebie akurat w tym miejscu.



FOT WITOLD OCHAŁ NOCKOWA PARAFIA ŚW MICHAŁA ARCHANIOŁA W NOCKOWEJ ZACHÓD SŁOŃCA KOLOROWE NIEBO CZERWIEŃ RÓŻ FIOLET
I sobota i niedziela były bezchmurne. Dopiero w niedzielę wieczorem na niebie pojawiło się trochę wysokich chmur. I to mnie bardzo ucieszyło, bo widoki miałem zacne. Najpierw żółto, potem pomarańczowo i na koniec czerwień i róż. Dzisiaj zdjęcia, które zrobiłem, zanim słońce zaszło.





FOT. WITOLD OCHAŁ ZACHÓD SŁOŃCA SZKODA POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI ZIMA SAMOTNE DRZEWO
Jest tylko kilka dni w roku, kiedy mogę złapać zachodzące słońce za tym nadajnikiem. Wypadają niestety późną jesienią i zimą, więc szanse na dobrą pogodę są niewielkie. Wczoraj się udało.




FOT. WITOLD OCHAŁ ZACHÓD ZA NADAJNIKIEM ZAGORZYCE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI PODKARPACIE ZBLIŻENIE NA SŁOŃCE
Jakoś umknęły mi te zdjęcia. Trafiłem na nie dzisiaj przeglądając archiwa w poszukiwaniu zaległych zdjęć do publikacji. Popatrzyłem na nie i od razu przypomniał mi się kwietniowy zachód słońca. Tego dnia odpuściłem wieczorne fotografowanie, ale kiedy zobaczyłem przez okno, co dzieje się na niebie, w 10 minut byłem w terenie z aparatem i uwieczniałem te piękne chwile.




FOT. WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI GÓRA ROPCZYCKA ZACHÓD SŁOŃCA SAMOTNE DRZEWO ZACHÓD ZA DRZEWAMI STARA ALEJA
Dziś miks zdjęć z listopada i grudnia tego roku. Dwa zachody i jeden wschód z niską, podnoszącą się mgiełką.



FOT. WITOLD OCHAŁ ZACHÓD SŁOŃCA NIEBO CHMURY MGŁA ZAGORZYCE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZSZOWSKI
Dziś wspomnienie sierpniowego zachodu słońca.




FOT. WITOLD OCHAŁ ZACHÓD SŁOŃCA SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI SŁOŃCE Z BLISKA BRZOZA SŁOŃCE ZA BRZOZĄ
W sobotę, 10 listopada pogoda była taka sobie, ale miała miejsce inwersja temperatury, a w takich warunkach można liczyć na ciekawe zjawiska optyczne. Nie myliłem się.
Po pierwsze słońce niesamowicie falowało przechodząc przez kolejne warstwy atmosfery, co widać na kolejnych zdjęciach, ale przede wszystkim na krótkim timelapsie (film na końcu wpisu lub pod linkiem). Timelaps wyszedł tak sobie, ale oddaje istotę zjawiska refrakcji atmosferycznej. Nie będę się rozpisywał o tym zjawisku, więcej można poczytać w artykule okraszonymi moimi fotografiami na portalu pogodowym DobraPogoda24.
Drugie zjawisko, które uchwyciłem, to zjawisko green flash (pierwsze zdjęcie). Tym razem bardzo, bardzo subtelne i trzeba się mocno wpatrzyć w zdjęcie, żeby zauważyć kilka zielonych pikseli u góry tarczy słonecznej.





FOT. WITOLD OCHAŁ GREEN FLASH FALUJĄCE SŁONCE REFRAKCJA ASTRONOMICZNA REFRAKCJA ATMOSFERYCZNA
Początkiem września trafiłem na taki, niby to zwykły zachód słońca, bez jakichś szaleństw kolorystycznych, ale za to z ciekawymi chmurkami.



FOT. WITOLD OCHAŁ TRZCIANA POWIAT RZESZOWSKI PODKARPACIE FOTOGRAFIA KRAJOBRAZU LATO DROGA POLA
Uwielbiam takie warunki, kiedy całe niebo jest w chmurach, a nad samym horyzontem czyściutkie niebo. Często wtedy pojawiają się zjawiskowe promienie, albo słońce podświetla od dołu chmury. Tym razem obserwowałem i jedno i drugie zjawisko. Promienie na krótko przed zachodem, a podświetlone chmury… czterdzieści minut po zachodzie.




FOT. WITOLD OCHAŁ ZACHÓD SŁOŃCA PROMIENIE PODŚWIETLONE CHMURY