Tego samego wieczoru, kiedy z jednej strony niebo podziwiałem dalekie Tatry, po drugiej stronie miał miejsce ciekawy zachód słońca.



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU SZKODNA ZACHÓD SŁOŃCA DYM
Tego samego wieczoru, kiedy z jednej strony niebo podziwiałem dalekie Tatry, po drugiej stronie miał miejsce ciekawy zachód słońca.



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU SZKODNA ZACHÓD SŁOŃCA DYM
To był ten dzień, kiedy powiedziałem sobie: robimy przerwę, dziś nie ma fotografowania. Na wszelki wypadek zasłoniłem wieczorem rolety i nie patrzyłem co się dzieje na niebie. Po zachodzie, pewien, że nie będę miał czego żałować wyglądnąłem przez okno. Skończyło się tak, że pędem wsiadłem w samochód i pojechałem na górkę. Słońce dawno zaszło, ale na niebie zostały resztki barwnego zachodu.

Uwielbiam takie poranki. Niby ciemno i ponuro, jednak z trudem prześwitujące przez poranną mgłę słońce próbuje malować krajobraz swoim światłem.





FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU KRZYWA PODKARPACIE WSCHÓD SŁOŃCA PIĘKNE BARWY WSCHODU MGLIŚCIE
Poza pająkami na sierpniowej łące można spotkać wiele koników polnych. Temu tu coś się chyba pokiełbasiło, bo zamiast skakać jak inne, bujał się do góry nogami na jednej z traw.

Ubiegła niedziela obfitowała u mnie w ciekawe fotografie. Najpierw mglisty świt, który pokazywałem wczoraj, potem chmura szelfowa, a między czasie daleka obserwacja czubka odległej o ok. 50 – 60 km komórki burzowej. Komórka znajdowała się w okolicy Tarnowa, a ja w okolicy Rzeszowa.


Wieczorem następna daleka obserwacja aż trzech komórek burzowych jednocześnie. Największa z komórek rozciągała się od Barwinka aż po Przemyśl (odległość ok 60 km), po prawej niewielka chmurka, to komórka burzowa w okolicy Presov na Słowacji (odległość ok. 110 km) i po lewej, na Ukrainie, za Medyką (odległość ok. 110 km).

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU METEOFOTOGRAFIA CHMURY BURZOWE BURZA KOWADŁO KONWEKCJA DALEKIE OBSERWACJE BURZ
Absolutnie niesamowite kolory miał wschód słońca, który fotografowałem przed tygodniem. Wydawać by się mogło, że akcja toczy się na pustyni, albo co najmniej na sawannie. Wędrując po polach późnym rankiem, niecałą godzinę po wschodzie słońca, świat zaczął nabierać tych ciekawych barw, a ja znalazłem się akurat opodal tej kępy drzew z porzuconym sprzętem rolniczym.



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU KRZYWA PODKARPACIE WSCHÓD SŁONCA JAK NA SAWANNIE SAMOTNE DRZEWA ZŁOTY ŚWIT
W sierpniu na łące królują oczywiście pająki. Ten tu siedział sobie na samotnie, a w pobliżu nie było żadnej pajęczyny. Być może wybrał się na spacer nieco dalej od swojego domu, albo po prostu pokonał go mocniejszy podmuch wiatru.

Minęło już prawie dwa tygodnie, kiedy miałem okazję fotografować dwa zachody słońca nad pobliskim miasteczkiem. Dziś kilka wybranych fotek.
Na piątym zdjęciu widać dwie komórki burzowe, które w momencie fotografowania znajdowały się ponad 200 km ode mnie.







FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU RZESZÓW WZNIESIENIE NAD MIASTEM MALAWA ZACHÓD SŁOŃCA DALEKIE OBSERWACJE BURZ
Jak szybko minęło lato i dziś już zaczynamy meteorologiczną jesień. Póki co pogoda jednak dopisuje i oby tak było do wiosny 😉



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU SZKODNA ZACHÓD SŁONCA ZLOTA GODZINA POD SAMOTNYM DRZEWEM
Któregoś ranka w pierwszej połowie sierpnia udałem się nad pobliski zalew fotografować wschód słońca. Zrobiłem wiele zdjęć, ale te trzy fotografie szczególnie mnie urzekły przez to nierealnie wyglądające wszechobecne złoto.


FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU KAMIONA ŚWIT WSCHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA