Mgły z Kopca

Wstaję sporo po świcie. Wyglądam przez okno – tam niebieskie niebo, ale powietrze jakby przymglone. Jestem na gościnnych występach na Pogórzu Przemyskim. W te pędy wsiadam w auto i jadę do Przemyśla. Paręnaście minut później wychodzę na przełaj na Kopiec Tatarski, skąd rozpościera się zapierający widok na trzy strony świata.

Nade mną świeci słońce, a dookoła tabuny mgieł. Widok zapierający dech w piersi. Wydaje mi się, że znajduję się ponad chmurami. Ta przestrzeń, która wydaje się nieskończona może sprawić, że zakręci się w głowie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT PRZEMYSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PRZEMYŚL KOPIEC TATRASKI PORANNE MGŁY

Boże Ciało

O mało nie zaspałem. To był ostatni dzwonek na wyjazd w teren, a była dopiero 3:30 rano. Wczoraj nieco popadało, a to zwiastowało poranne mgły. Wybrałem miejscówkę niedaleko domu, na solidnym wzniesieniu z widokiem na okoliczne wioski w dolinach. To co zobaczyłem, zaparło mi dech – rozciągające się delikatne mgiełki, a na dalszym planie dosłownie morze mgieł.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BYSTRZYCA MORZE MGIEŁ PORANNE MGŁY WSCHÓD SŁOŃCA

Komfort wyboru

Mam ten komfort, że jak pojadę na południe to mam górki, a jak na północ, to równiny. Tym razem wybrałem to drugie. Rozległa łąka przy lesie porośnięta tu i ówdzie pojedynczymi drzewami. Poranne słońce z trudem przebijało się przez poranne mgły i wysokie chmury. Takie warunki jak dla mnie są świetne. Uwielbiam to miękkie światełko.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE CZARNA SĘDZISZOWSKA PORANEK WE MGLE ŁĄKA NA SKRAJU LASU

Pająki grają w siatkę

Krótko po wschodzie. Słońce jeszcze lekko przysłonięte przez poranne mgły i zroszone pajęczyny na oświetlonych delikatnym światełkiem trawach. To wszystko trwało kilkadziesiąt minut. Mnie się wydawało, że czas się zatrzymał w miejscu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA CZARNA SĘDZISZOWSKA PODKARPACIE PORANEK ROSA PAJĘCZYNY

Nad chmurką

Czy jeszcze kiedykolwiek trafi mi się taki niesamowity widok? To było dokładnie dwa miesiące temu. Drugi dzień wiosny. Poranek zaskoczył mnie gęstymi mgłami, a kiedy wyjechałem na pobliskie wzniesienie znalazłem się ponad nimi. Niezapomniany widok.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WIŚNIOWA GMINA IWIERZYCE MGŁA PORANEK PONAD MGŁAMI

Ponad mgłami

Cóż za fantastyczny poranek. Nisko zawieszone mgły, a na wzniesieniach słonecznie. Dzień zacząłem fotograficznie, ale w zupełnie innym miejscu, w którym spędziłem z półtorej godziny czekając, aż mgły się podniosą i wyjrzy słońce (zdjęcia wkrótce). Tak się jednak nie stało, a że dostałem cynk, że kilkanaście kilometrów na południe panuje zupełnie inna pogoda, postanowiłem zmienić miejscówkę. I oto efekty.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU GMINA IWIERZYCE PODKARPACIE MGLISTY PORANEK MGŁA W DOLINACH

Róże, ale nie kwiaty

Ubiegły czwartek przed wschodem słońca. Trafiłem na rozległą łąkę na obrzeżu lasu. Nieliczne mgły rozciągały się nisko nad ziemią. W pewnym momencie niebo, na którym wydawało się, że nie ma ani jednej chmurki zaczęło się robić różowe. To niepozorne chmury wysokiego piętra oświetlone wschodzącym słońcem przybrały bajkowy kolor.

Fot. Witold Ochał, róże na niebie
Fot. Witold Ochał, róże na niebie
Fot. Witold Ochał, róże na niebie
Fot. Witold Ochał, róże na niebie
Fot. Witold Ochał, róże na niebie

Wschód słońca na ściernisku

Na ubiegłą środę na rano prognozy przewidywały liczne zamglenia. Z jednej strony kusiło mnie pojechać gdzieś na zdjęcia, a z drugiej wolałem się wyspać. Postanowiłem, że jeżeli sam, bez budzika obudzę się przed świtem, to jadę. 4:08 otworzyłem oczy i na wszelki wypadek od razu podniosłem się z łóżka, żeby na powrót nie zasnąć. Na zewnątrz niestety nie było ani mgiełki, ale skoro już wstałem, to pojechałem kilkanaście kilometrów na południe i dobrze trafiłem – na bajkowy świat – bele słomy i mgliste krajobrazy. Światło zmieniało się z minuty na minutę, a ja chodziłem po ściernisku w przemoczonych butach i pstrykałem we wszystkie strony. Uwierzcie, wybranie tych pięciu zdjęć z kilkudziesięciu do wpisu nie było łatwe.

Fot. Witold Ochał, Szufnarowa, wschód słońca na ściernisku
Fot. Witold Ochał, Szufnarowa, wschód słońca na ściernisku
Fot. Witold Ochał, Szufnarowa, wschód słońca na ściernisku
Fot. Witold Ochał, Szufnarowa, wschód słońca na ściernisku
Fot. Witold Ochał, Szufnarowa, wschód słońca na ściernisku

FOT. WITOLD OCHAŁ PORANEK Z MGŁAMI NA ŚCIERNISKU WSCHÓD SŁOŃCA SZUFNAROWA PODKARAPCIE

%d blogerów lubi to: