Spacerkiem po rzeszowskim Rynku

Wigilijny wieczór. Jest już po kolacji i właśnie przestał padać deszcz. Idealna pora, żeby połączyć przyjemne z pożytecznym – spalić nieco kalorii i przy okazji zrobić kilka zdjęć. Tym razem wybór padł na rzeszowski Rynek przystrojony świątecznymi iluminacjami.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA ARCHITEKTURY RZESZÓW PODKARPACIE RZESZOWSKIE ILUMINACJE ŚWIĄTECZNE WIGILIJNY WIECZÓR PO DESZCZU

Szadź na wszystkim

Dzień wcześniej i w nocy gęsta mgła i mróz. Poranek nie mógł wyglądać inaczej. Robiło się coraz jaśniej, a ja nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Świat zrobił się cały biały. Wszystko szczelnie oblepione cudowną szadzią. Prawdziwy spektakl jednak rozpoczął się, kiedy słońce wyjrzało zza horyzontu… Sądziłem, że mam omamy, ale faktycznie świat na kilkanaście minut zrobił się różowy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BRATKOWICE PODKARPACIE SZADŹ PORANEK Z SZADZIĄ WSCHÓD SŁOŃCA RÓŻOWA GODZINA

Udaję, że to wiosna

W sobotni poranek, kiedy po raz pierwszy od bardzo dawna przyświeciło słońce, okolica od razu, mimo zimowej pory nabrała kolorów. Tego ranka stojąc na szczycie jednego z okolicznych wzniesień mogłem choć przez chwilkę poudawać, że to już wiosna i lada dzień zaczną pojawiać się pierwsze pąki na drzewach.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE PODKARPACIE SŁONECZNY PORANEK

Zachód Księżyca | 20.12.2020

Jak ja kocham ten widok. Mowa o wschodzącym lub zachodzącym Księżycu. A ponieważ bezchmurna pogoda jest obecnie towarem deficytowym postanowiłem wykorzystać sobotni wieczór na złapanie zachodzącego rogalika.

Wyszukałem miejsce na mapie, stawiłem się na miejscu, przekonując że pogoda dopisuje i Księżyc do samego horyzontu będzie pięknie widoczny. Wszystko tym razem poszło zgodnie z planem i tak oto powstały poniższe zdjęcia. Na zdjęciach Księżyc oraz Ratusz i kościół farny w Sędziszowie Małopolskim.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SĘDZISZÓ MAŁOPOLSKI PODKARPACIE ZACHODZĄCY KSIĘŻYC NAD KOŚCIOŁEM FARNYM I RATUSZEM

Szadź na różowo

Muszę zacząć wierzyć swojej intuicji, która podpowiadała mi, że rano wszystko pokryte będzie szadzią. W ostatniej chwili zdążyłem na to cudowne światło poranka. Słońce wyszło zza horyzontu i po około 20 minutach schowało się za chmurami.

Przez ten krótki czas udało mi się zrobić między innymi te dwa zdjęcia. Jak żyję, czegoś takiego nie widziałem. Szadź połączona z różowym (!!!) światłem poranka. Nie uwierzyłbym, gdybym tego nie widział na własne oczy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BRATKOWICE PODKARPACIE SZADŹ PORANEK ŚWIT Z SZADZIĄ I MROZEM

Dać dziecku latarkę

Wychodzę do pracy – ciemno, wracam – ciemno. A ponieważ bez fotografii nie potrafię normalnie funkcjonować, wybrałem się spróbować swoich sił nocą. Wsadziłem do auta latarkę i modela i fru w plener.

Niebo było zasnute chmurami a w powietrzu unosiła się delikatna mgła. W oddali miałem światła pobliskiej wioski, które rozporoszone przez ową mgłę malowały niebo na ten pomarańczowawy kolor. Na polach i drzewie natomiast zimne światło nocy wspomagane moją latarką.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA GÓRA ROPCZYCKA ALEJA JESIONOWA PODKARPACIE LATARKĄ ŚWIECONE AUTOPORTRET NZDJĘCIA NOCĄ

Tatry z Pstrągowej | 19.12.2020

Czas na zachody słońca za Tatrami z mojej okolic jest od grudnia do stycznia. Możliwość na zrobienie zdjęć mam tylko w weekendy. Dziś wszystko się ładnie poukładało, a więc wolny dzień, piękna pogoda i brak chmur. Udało się złapać zachodzące słońce dokładnie za Sławkowskim Szczytem (odległość 144,4 km).

Na początek sklejka z sześciu fotek robionych co 46 sekund:

Zachód słońca za Sławkowskim Szczytem, 19.12.2020, 144,4 km

I poszczególne zdjęcia w większym rozmiarze:

Na koniec nieco szerzej, bo po zachodzie pojawiły się delikatne cienie gór, Sławkowskiego i Łomnicy:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZACHÓD SŁOŃCA ZA TATRAMI SŁAWKOWSKIM SZCZYTEM Z PSTRĄGOWEJ

Eksperymenty kolorystyczne

Postanowiłem od czasu do czasu poeksperymentować z kolorami na moich zdjęciach. Tym razem na warsztat poszły dwa zdjęcia, które zrobiłem wieczorem w lesie. W dwie strony długa prosta, na co dzień zapewne błotnista, teraz przymarznięta droga z walającymi się złocistymi liśćmi.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ŻDŻARY PODKARPACIE LEŚNA DROGA STYL ART

Studencki kwadrans

Po pięciu dniach pracy, gdzie zaczynam i kończę ją po ciemku, bo dzień taki krótki, nadszedł sobotni poranek. Jeszcze w ciemnościach czekałem w szczerym polu na wschód słońca. Czekałem… czekałem… i nadal czekałem. Czas minął, studencki kwadrans minął, a słońca ciągle nie było. Ani jednej małej dziurki w chmurach, o mgle nie wspominając. Mimo wszystko światło było jakieś takie niezwykłe. Jakby jednak coś tam chciało a nie mogło się przez te chmury i mgłę przebić.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA NOCKOWA AKACJE PODKARPACIE SAMOTNE DRZEWA W PORANNEJ MGLE