Szarzyzna przezwyciężona

Kiedy jakiś czas temu stopiły się resztki śniegu, pomyślałem że teraz czeka mnie marazm fotograficzny. Co najmniej dwa miesiące szarzyzny, zanim zacznie robić się zielono. Cóż, myliłem się, bo ostatnie tygodnie były bardzo płodne w fotografie, a kilka razy trafiły się mega kolorowe zachody słońca.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA

Z trzech kilometrów

W mojej okolicy jest kilka obiektów, które często przewijają się na moich zdjęciach. Są to kościoły, krzyże, kapliczki i samotne drzewa. Fotografuję je (świadomie) od ponad pięciu lat i ciągle udaje się złapać kadry, których jeszcze nie mam w swojej kolekcji. A jeśli nawet kadr będzie ten sam, to zupełnie inne światło i inne niebo. Tym razem w roli głównej kościół w Górze Ropczyckiej sfotografowany z odległości 3300 m i zachodzące za nim słońce.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GÓRA ROPCZYCKA

Kałuże na propsie

Wczoraj rano wyjazd na zdjęcia był kompletnie nieudany, ale za to wieczorem… trafiłem na cudowne warunki. O ile w ciągu dnia chmur było w sam raz, to pod wieczór zaczęło ich nagle ubywać. Wiedziałem, że jeśli rozpłyną się całkiem to nici z fajnych fotek. Na szczęście tak się nie stało, a ja trafiłem w miejsce, gdzie spodziewałem się zastać… kałuże, jeden z moich ostatnio ulubionych tematów fotografii.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA KOLOROWY ZACHÓD SŁOŃCA

Wyszło na dobre

Na polach nie zostało już wiele śniegu. Przynajmniej w mojej najbliższej okolicy. Martwiłem się, że teraz nie będzie co fotografować, a tu taki warun sobotniego wieczoru. Za względu na błoto nie dałem rady dalej dojechać i wyszło mi to na dobre, bo wysiadłem i w te pędy robiłem fotkę. To była ostatnia chwila, bo chwilkę później promienie zanikły.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PODLASEK ROZTOPY ZIMA WIOSNA

Wschód Księżyca | 27.02.2021

Koniec miesiąca, a zarazem koniec meteorologicznej zimy. I tym optymistycznym akcentem zacznijmy niedzielę.

Wczorajsze prognozy nie były zbyt optymistyczne. Na niebie sporo chmur, ale gdzieś tam chwilami pokazywały się skrawki niebieskiego nieba. Pojawiały się i znikały, a ja stałem na środku zaoranego pola i powoli zapadałem się w błocie. Mijała minuta za minutą, a ja cierpliwie czekałem coraz mniejszy. W końcu pojawił się czubeczek Księżyca, a ja podekscytowany zacząłem wyciągać nogi z oranki, bo trzeba było zmienić pozycję. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i powstały poniższe zdjęcia.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PODLASEK ZAGORZYCE SIELEC WSCHODZĄCY KSIĘŻYC W CHMURACH PEŁNIA

Różowa mgła

Po śniegu co prawda zostało tylko wspomnienie, ale skro już tej zimy było go tak dużo, to i powstało sporo zdjęć. Poniżej jeden z niesamowitych wieczorów, kiedy po raz chyba pierwszy w życiu widziałem różową mgłę. Na kilkadziesiąt sekund ostre tego wieczoru światło słoneczne podświetliło na taki kolor odrobinę mgły, która powstawała nad rzeczką, a delikatny wiaterek zwiewał ją na brzeg.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SKRZYSZÓW KOLOROWY PORANEK W OSTRYM ŚWIATŁEM

Pył saharyjski nad Polską

Media i portale pogodowe dużo piszą od kilku dni o pyle saharyjskim, którego drobinki dotarły w powietrzu aż nad nasz kraj. Bębnią, że zachody będą wyjątkowo barwne, barwniejsze niż kiedykolwiek indziej. Ba, znam takich, co aż z tej okazji wyciągnęli mało używane aparaty z szuflady.

W praktyce, wiem, bo już nie raz były akcje z pyłem saharyjskim, że zachody wcale nie są wtedy bardziej intensywne, a całkiem przeciwne. Światło słońca jest przed zachodem bardzo ograniczane i niebo jest owszem kolorowe, ale bardziej w brudno brązowo pomarańczowe, mało intensywne kolory. Za to jest to doskonała okazja do fotografowania samej kulki słońca, która nie świeci wtedy intensywnie i prawie wyrównuje się swoją jasnością z otoczeniem. Ja zasadziłem się na wspomnianą kulkę zachodząca za kościołami w Sędziszowie Małopolskim.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ARCHITEKTURA PYŁ SAHARYJSKI W POLSCE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI KOŚCIOŁY SĘDZISZOWSKIE

Humory poprawione

Kiedy choć na chwilę zimą wygląda słońce, to buzia się cieszy. Kiedy po kilkunastu pochmurnych i wietrznych dniach niebo zmienia w końcu kolor z szarego na jakikolwiek inny humory muszą się poprawić.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PODLASEK ZIMOWY WIECZÓR DROGA KRZYŻOWA

Obraz z północy

Jak się cieszę, że trafiłem w to malownicze miejsce. Niby nic takiego, kawałem łąki, rozlewisko i rzeczka, ale w połączeniu z kolorami na niebie odbijającymi się w śniegu i wodzie stworzyły obraz jak co najmniej z dalekiej północy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SKRZYSZÓW RZEKA ROZLEWISKO ŚNIEG MRÓZ ZACHÓD SŁOŃCA

Lajkonik na wieży

Kiedy wieża kościoła chce się upodobnić do Lajkonika… Tak mi się skojarzyło pierwsze zdjęcie 😉

Tę miejscówkę odkryliśmy z kolegą przypadkiem wracając z któregoś pleneru. I właśnie w ostatnich dniach słońce zachodziło dokładnie za kościołem pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Skrzyszowie. Na niebie było sporo wysokich chmur i do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy plan się powiedzie, bo słońce wyglądało jak rozmyta plama. Kiedy jednak zeszło nad sam horyzont wyklarowała się biała kulka i mogłem ją uchwycić w różnych konfiguracjach z wieżami kościoła.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SKRZYSZÓW ZACHODZĄCE SŁOŃCE ZA KOŚCIOŁEM W SKRZYSZOWIE ZIMA MRÓZ SNIEG ZACHÓD SŁOŃCA