Jak one to robią, że aż tak pałają sympatią. Mowa o pędrusiach, mimo że trudne do sfotografowania ze względu na swój mikroskopijny rozmiar, to zawsze jakiś mi się nawinie przed obiektyw.

Pędruś (rodzina Apionidae)
Jak one to robią, że aż tak pałają sympatią. Mowa o pędrusiach, mimo że trudne do sfotografowania ze względu na swój mikroskopijny rozmiar, to zawsze jakiś mi się nawinie przed obiektyw.

– Mniam mniam pyszna koniczynka. A jest jej tyle, że i teraz się najem i może na zimę coś zamarynuję.

W ogródku została jeszcze jedna kwitnąca lilia. W doniczce zakwitły mini goździki. Powojnik nieco podrósł. I wrzosy nie próżnują.




– Pora na odchudzanie – odgrażała się na początku wiosny spotkana przeze mnie mucha – zaczynam od tyłka później przyjdzie czas na resztę.

Już ponad miesiąc temu trafiłem na malutkie galasy galasówki dębianki (Cynips quercusfolii). Na tym samym drzewie, co poprzedniego sezonu.


Nieważna jest pozycja, najważniejsze jest przedłużenie gatunku!

A co owady też lubią zaszaleć. Od czasu do czasu zamykają się w kuli do zorbingu i dawaj, lecą w dół obijając się o kolejne listki. Wygrywa ten, który z kuli wypadnie najpóźniej.

W czasie wojny na łące panuje powszechna mobilizacja. Schowany w śpiworze pomalowanym na moro i dodatkowo ozdobionym odstraszającymi kolcami, spoczywa motyl. Rano czeka go poważna misja. Zrzut napalmu na siedlisko biedronek azjatek.

Komentarz zbędny…

– Poudaję trochę ptaszka. Siądę sobie cichutko między gałęziami a kiedy nadleci ptaszek, ja go cap! I obiadek gotowy – Matylda lubi przesiadywać na wysokich miejscówkach, skąd ma dobry widok na cały ogród. Niestety lubi też polować na ptaki.
