Absolutnie niesamowite kolory miał wschód słońca, który fotografowałem przed tygodniem. Wydawać by się mogło, że akcja toczy się na pustyni, albo co najmniej na sawannie. Wędrując po polach późnym rankiem, niecałą godzinę po wschodzie słońca, świat zaczął nabierać tych ciekawych barw, a ja znalazłem się akurat opodal tej kępy drzew z porzuconym sprzętem rolniczym.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU KRZYWA PODKARPACIE WSCHÓD SŁONCA JAK NA SAWANNIE SAMOTNE DRZEWA ZŁOTY ŚWIT
W sierpniu na łące królują oczywiście pająki. Ten tu siedział sobie na samotnie, a w pobliżu nie było żadnej pajęczyny. Być może wybrał się na spacer nieco dalej od swojego domu, albo po prostu pokonał go mocniejszy podmuch wiatru.
Któregoś ranka w pierwszej połowie sierpnia udałem się nad pobliski zalew fotografować wschód słońca. Zrobiłem wiele zdjęć, ale te trzy fotografie szczególnie mnie urzekły przez to nierealnie wyglądające wszechobecne złoto.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU KAMIONA ŚWIT WSCHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA
Zaległości, zaległości… Jak to się dzieję, że codziennie publikuje wpis, a ciągle mam zaległości w pokazywaniu samych krajobrazów, a co dopiero mówić o owadach… Niezwykle płodny ten sezon 😉 Tydzień temu po raz kolejny odwiedziłem akacje i znów niechcący trafiłem na niebrzydki zachód słońca.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU NOCKOWA AKACJE ZACHÓD SŁOŃCA SAMOTNE DRZEWA W POLACH PRZY DRODZE
Krótka przerwa od zachodów, bo w kolejce czekają już następne do publikacji. I zachody i wschody. Zapiąłem na chwilę heliosa, żeby zrobić kilka fotek wrzosom, które już rozkwitły. Na razie wrzosy ogrodowe, ale za kilka tygodni są w planie również dzikie wrzosowiska.
Co za poranek! Bez pośpiechu fotografowałem sobie poranne mgły, a wracając do domu zauważyłem nad horyzontem białą wielką chmurę. Popędziłem na pobliskie wzniesienie, a tam widok zapierający dech w piersiach. Potężna chmura rolkowa rosła z minuty na minutę.
Za powstanie chmury rokowej odpowiedzialne są dwie warstwy powietrza, cieplejsze powietrze, unoszące się powyżej tworzy swego rodzaju warstwę hamującą dla powietrza chłodniejszego. Powietrze zimniejsze porusza się pod „ciepłą” poduszką i po pewnym czasie zaczyna przyjmować ruch rotujący. O poranku na skutek kondensacji pary wodnej rotujące powietrze tworzy właśnie rotująca chmurę rolkową.
Chmura zasuwała w zawrotnym tempie. Od pierwszego do czwartego zdjęcia minęło dokładnie pięć minut.Wcześniej i między czasie zrobiłem oczywiście kilkadziesiąt zdjęć, tu wybrałem moim zdaniem najciekawsze:
Widywałem je w tym sezonie kilkakrotnie. Jednak nigdy nie pozwalały się sfotografować. Tym razem zażartka mrówkowata (Himacerus mirmicoides) siedziała sobie spokojnie i fotografia się udała.
Od dawna miałem chrapkę na to jarzębinowe drzewko. A tu tydzień temu, kiedy do niego poszedłem niebo przybrało prawie identyczny kolor, jak jarzębina 😉
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE ZACHÓD SŁOŃCA PODKARPACIE JARZĘBINA ZŁOTA GODZINA