Na rosnącym w ogrodzie dębie było w tym roku sporo galasów galasówki dębianki (Cynips quercusfolii).




Na rosnącym w ogrodzie dębie było w tym roku sporo galasów galasówki dębianki (Cynips quercusfolii).




Dziewiętnastego listopada w niedzielę raz po raz przechodziły nad okolicą komórki opadowe, z których padał i deszcz i śnieg. Licząc na choć niewielki przebłysk słońca zabrałem aparat i pojechałem czatować. Większość czasu przesiedziałem w samochodzie, ale udało mi się złapać kawałek żółtego nieba i przechodzącą opodal komórkę opadową z powywijanymi smugami opadowymi.



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE SMUGI OPADOWE KONWEKCJA DESZCZ
W pierwszy dzień meteorologicznej zimy wspominam wczesnopaździernikowy ranek, kiedy na drzewach były jeszcze kolorowe liście.





FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU PSTRĄGOWA PODKARPACIE JESIENNE KRAJOBRAZY
Malutka biedronka odpoczywała na skraju listka. Była to końcówka lata i pora na znalezienie bezpiecznego schronienia na jesienne chłody.


W sobotnie popołudnie zaczęło się chmurzyć. Wyjechałem na zdjęcia bez większych nadziei na kolorowy zachód. Nieoczekiwanie na kilka minut słońce przebiło się przez chmury oświetlając je na pomarańczowo. Ja byłem już oczywiście w drodze powrotnej. Na szczęście nie uszedłem daleko i czekał mnie bieg powrotny na tylko 300 metrów 🙂


FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE WIERZBY ZACHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA
To była końcówka lata. Trafiłem do miejsca, gdzie tych dużych much przesiadywało na łące kilkadziesiąt. Tak się tylko wydawało, że one „przesiadywały” – nieustannie się kręciły i przemieszczały. Zrobienie zdjęcia którejś z nich graniczyło z cudem…


Jesienią i zimą czekam na weekendy z utęsknieniem. To jedyne dni kiedy, jeśli nie pada, mogę wyjść na zdjęcia. W sobotę byłem na nogach już godzinę przed wschodem słońca. I już wtedy niebo zaczęło robić się kolorowe! Pierwszy raz spotkałem się z czymś takim. A ja musiałem się jeszcze ubrać i podjechać pod akacje. Pierwsze cztery zdjęcia powstały jeszcze zanim wzeszło słońce, a dwa ostatnie w momencie pojawienia się słońca nad horyzontem. Chwilę później niebo zrobiło się już normalne…






FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU PODKARPCIA NOCKOWA AKCJE NIEBIESKA GODZINA W POLACH
Znalazła jeszcze jakieś resztki jabłek leżących pod jabłonką. Wiewiórka, być może nie ciągle ta sama) zagląda do ogrodu całkiem często i pozwala podchodzić do siebie coraz bliżej. Chyba powinienem jej już nadać jakoweś imię 😉


Lubie te niewielkie muszki o czerwonych oczach. Tę spotkałem latem na juce rosnącej w ogrodzie. Niestety w tym miejscu było dość ciemno i na zdjęcie wkradł się spory szum.

W pierwszej połowie października wybrałem się na spacer pod wieczór. Tego dnia na niebie co chwilę pojawiały się słoneczne lasery.



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE PODKARPACIE SŁONECZNE LASERY PROMIENIE SŁOŃCE ZA CHMURAMI ZACHÓD SŁOŃCA PÓŹNE POPOŁUDNIE