Zamęczę Was tymi moimi księżycami. Tym razem udało mi się ustrzelić klasyczny hattrick. Trzeci dzień z rzędu polowałem na wschodzący Księżyc. Tym razem padło na Ratusz w Sędziszowie Małopolskim. Miałem pewne obawy, bo w powietrzu wisiało mnóstwo smogu, ale na szczęście się udało.
Odległość do Ratusza – 1750 m, do Księżyca ok. 385 tys. km, ogniskowa 460 mm (FF).
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI RATUSZ, WSCHÓD KSIĘŻYCA NAD RATUSZEM W SĘDZISZOWIE MAŁOPOLSKIM
Przede wszystkim nie wiał wiatr, a po drugie znalazłem ciekawą miejscówkę do łowów. Zaczaiłem się na niego tak, aby złapać go za kościołem św. Michała Archanioła w Nockowej.
Pierwsze i drugie zdjęcie – odległość od kościoła ok. 1700 m (ogniskowa 360 mm dla FF), trzecie – 1100 m (460 mm) i czwarte 1500 m (460 m).
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA GMINA IWIERZYCE WSCHÓD KSIĘŻYCA W PEŁNI SREBRNY GLOB NAD KOOŚCIOŁEM
Legenda głosiła, że możliwe jest zobaczenie z tego miejsca Tatr. Akurat byłem w tym miejscu podczas dobrej widoczności i fotografowałem Księżyc. A po przeciwnej stronie dostrzegłem nieśmiało wyglądających zza horyzontu kilka najwyższych szczytów Tatr słowackich. Wiało jak cholera, więc zdjęcie nieco poruszone.
Tatry z Dąbrowy, 150 km
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE DĄBROWA TATRY Z DĄBROWY DALEKIE OBSERWACJE TATR
Ten pomysł chodził mi po głowie od dwóch lat. Sfotografować wschodzący Księżyc za odległą o 35 kilometrów fermą wiatrakową. Dzisiaj warunki wydawały się być sprzyjające. Przede wszystkim Księżyc wschodził w miejscu, w którym mniej więcej trzeba było, po drugie było bezchmurnie.
Do pełni szczęścia brakowało tylko bezwietrznej pogody. Niestety, ten trzeci warunek nie został spełniony i byłem zmuszony użyć wysokiego ISO, dlatego zdjęcia nie powalają jakością. Ale będę miał okazję spróbować za pół roku. A potem znowu za rok 😉
Za to na skutek refrakcji atmosferycznej tarcza Księżyca uległa ciekawym zniekształceniom i wcale nie była idealnym kołem, mimo, że Księżyc był w pełni.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA FOTOGRAFIA ASTRONOMICZNA WSCHÓD KSIĘŻYCA PEŁNIA REFRAKCJA ATMOSFERYCZNA ZNIEKSZTAŁCONY KSIĘŻYC
Korzystając z tego, że wschody słońca są już o rozsądnej porze, wstałem rano licząc na ciekawe zdjęcia. Nie miałem większych nadziei na ciekawe zdjęcia, ale na kilkanaście minut kawałek nieba zaświecił czerwono różowymi barwami.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE WSCHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA
Szedłem sobie polną drogą, kiedy na polu obok zauważyłem kilka saren. Na poboczu rosły jakieś krzaki, więc spróbowałem się podkraść do nich bliżej. Były jednak czujne, zaraz mnie wyczuły, ale były na tyle miłe, że wbiegły na drogę i tam jeszcze zatrzymały się na chwilę, jakby wiedziały, że nic złego im nie grozi, a tylko będą mieć zrobione kilka fotek.
Dookoła chmury, ale Tatry co jakiś czas wyzierają zza nich. Widać je z daleka już od rana, ale jakoś tak się złożyło, że wybrałem się na obserwacje dopiero przed południem. Odwiedziłem trzy miejscówki. Niestety, najwyższe szczyty były pod chmurami, ale w Zagorzycach trafiłem na krótkie okienko i udało się je sfotografować w całości.
Tatry ze Szkodnej, 136 km, 10:33 Tatry ze Szkodnej, 136 km, 10:33 Tatry z Glinika, 133 km, 10:47 Tatry z Zagorzyc, 140 km, 11:24 Tatry z Zagorzyc, 140 km, 11:33
Pogoda może i nie idealna do spacerów po lesie, ale ciekawiło mnie jak tam mają się liście na drzewach. Czy już nabierają barw, czy jeszcze nie. Okazuje się, że przynajmniej tam, gdzie byłem, panuje jeszcze zielony kolor. Jedynie paprocie robią się już żółte i rude.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE LAS KRZYWA JESIEŃ
Dawno nie obserwowałem żadnych zjawisk optycznych. Ostatnio to chyba białą tęczę i widmo Brockenu (https://witoldochal.blog/2019/08/17/biala-tecza-i-widmo-brockenu/). Wczoraj wieczorem wybrałem się, aby sfotografować zachodzące słońce na tle oddalonego o kilka kilometrów kościoła. To mi się niestety nie udało, bo przeszkodziła chmura, ale za to miałem okazję obserwować słup słoneczny. Nie był to typowy słup. Niski i przerywany i do tego ciekawa poświata od słońca nad chmurką. Zawsze to coś nowego do kolekcji.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE SŁUP SŁONECZNY ZJAWISKO OPTYCZNE POŚWIATA