Ależ to światło potrafi się zmieniać o poranku! Poniżej kilka zdjęć, a na każdym, w zależności od czasu, jaki upłynął od wschodu słońca, i kierunku, w którym patrzymy, światło wygląda zupełnie inaczej.
Te pierwsze kilkadziesiąt minut po wschodzie słońca to spektakl natury, jakiego nikt inny by nie wymyślił. Światło wędruje po krajobrazie, wydobywa z cienia kolejne szczegóły, zmienia kolory i sprawia, że okolica nabieraja zupełnie innego charakteru.
Oczywiście trzeba być na miejscu odpowiednio wcześnie, trochę się pokręcić, poobserwować i poczekać na właściwy moment, no a czasem wystarczy odwrócić się w drugą stronę, żeby zobaczyć coś zupełnie innego.
Nie da się tego zaplanować co do minuty ani powtórzyć na zawołanie. Można tylko wyjść z domu, trafić na odpowiednie warunki i cieszyć się tym, co akurat przygotowała nam natura.





