Nie tam gdzie chcieli

Kilka stopni na plusie i bezwietrzna aura. Pobudka o piątej i podróż nad odległe o kilkadziesiąt kilometrów rozlewiska, najprawdopodobniej pozostałość po żwirowni. Niebo było już gotowe, a my z Tomkiem trochę pobłądziliśmy i mimo brnięcia samochodem ścieżką o szerokości odpowiedniej dla roweru znaleźliśmy się nie w tym dokładnie miejscu, gdzie chcieliśmy. Nie było czasu na patrzenie na mapę, postanowiliśmy wykorzystać to przecudnej urody światło, a potem martwić się co dalej…

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT MIELECKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA MIELEC ŻWIROWNIA WODA JEZIORO WSCHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA PORANEK NAD WODĄ

Tatry z Kożuchowa | 12.01.2020

Mamy to. Kożuchowski nietoperz, czyli słońce zachodzące za szczytami Tatr z miejscowości Kożuchów (130 km w linii prostej). Po raz drugi w tym sezonie udało się zarejestrować „nietoperza”, zwanego też w półświatku dalekoobserwatorów batmanem. Przepiękne warunki na niebie i jak dla mnie największą robotę zrobił ten przepływający intensywnie pomarańczowy obłoczek.

A tutaj inne Tatry, ale też z Kożuchowa:

17.10.2019

1.12.2019

Tatry z Kożuchowa, 132 km
Tatry z Kożuchowa, 132 km

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE MAŁOPOLSKA KOŻUCHÓW TATRY Z KOŻUCHOWA KOŻUCHOWSKI NIETOPERZ DALEKIE OBSERWACJE

Tatry z Szufnarowej | 12.01.2020

Tak lubię najbardziej. Kiedy jest już zupełnie ciemno, a tam gdzieś na horyzoncie wystają sobie one – Tatry. To druga miejscówka, z której dziś fotografowałem Tatry, ale idzie jako pierwsza na bloga, bo okoliczności na ziemi i niebie ułożyły się idealnie. Samotne drzewko i wydawać by się mogło tuż za nim wystające Tatry a nad nimi niebo o niesamowitym kolorze.

Tatry z Szufnarowej, 130 km
Tatry z Szufnarowej, 130 km
Tatry z Szufnarowej, 130 km

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE MAŁOPOLSKA SZUFNAROWA TATRY Z SZUFNAROWEJ DALEKIE OBSERWACJE

Kraina lodu

W nocy deszcz, a temperatura ujemna. To sprawiło, że trawa, drzewa i wszystko inne pokryło się sporą warstwą lodu. Chwilę czułem się jak w bajkowej Krainie Lodu 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WIŚNIOWA KRAINA LODU MARANĄCY DESZCZ

Chmury w paski

Może nie były tak widowiskowe, jak w maju K L I K. Pasiaste chmury ‚altocumulus stratiformis undulatus’ były na niebie pewnie cały wieczór, ale dopiero dzięki podświetlającemu je delikatnie od spodu słońcu ukazały się w swojej pełnej krasie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PSTRĄGOWA PODKARPACIE METEOFOTOGRAFIA CIEKAWE CHMURY ALTOCUMULUS STRATIFORMIS UNDULATUS

Wielki (mały) Wóż

Wieczorem w połowie zimy Wielki Wóz „stoi na dyszlu” i wcale nie wydaje się taki duży. Krzyż ma około 30 metrów, a Wóz niewiele więcej 😀

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE SIELEC PODLASEK GWIAZDY NOCNE NIEBO FOTOGRAFIA NOCNA KRZYŻ

Nocą

Prawie bezchmurne niebo. Od czasu do czasu przemykały nieliczne obłoki. Wiatr wbrew pozorom nie był zbyt silny, więc aż tak nie odczuwałem ujemnej temperatury. Księżyc z tarczą około 50 % i odbijający jego światło śnieg sprawiały, iż jak na noc było całkiem jasno.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKCJE FATOGRAFIA NOCNA KRAJOBRAZ NOCNY SAMOTNE DRZEWA

Po zachmurzeniu

Styczniowy zachód słońca. Kilka dni po tym, jak stopiła się ta odrobina śniegu, która napadała jakby od niechcenia. Odrobina słońca cieszyła po zachmurzonym dniu.

Tatry z Pstrągowej | 6.01.2020

Fajnie jest złapać zachodzące za Tatrami słońce. Dziś warunki wydawały się być sprzyjające więc zaczaiłem się na to „zjawisko” w miejscowości Pstrągowa. Do Łomnicy, za którą chowało się słońce – dokładnie 139,7 kilometra.

Mój pierwszy i pewnie ostatni w tym sezonie, zwany w gronie dalekoobserwatorów – nietoperek.

Tatry z Pstrągowej, 140 km

I troszeczkę szerzej:

Tatry z Pstrągowej, 140 km

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PSTRĄGOWA PODKARPACIE MAŁOPOLSKA DALEKIE OBSERWACJE TATRY Z PSTRĄGOWEJ

Farma wiatrowa w Soninie

Jeśli taki warun jak dziś dopisze mi raz w miesiącu, to będę najszczęśliwszym fotografem w okolicy 😀

Budzik nastawiony na 5:20, ale emocje obudziły mnie o wpół do piątej ha ha. Punkt szósta zbiórka z Tomkiem i jazda na farmę wiatrową. Przyjechaliśmy w idealnym momencie i od razu nie zważając na kilkustopniowy mróz zabraliśmy się do roboty. Światło zmieniało się z minuty na minutę a poniżej przekrój tego, co dana nam było podziwiać.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ŁAŃCUCKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SONINA FARMA WIATROWA W SONINIE RÓŻOWE NIEBO