Rano zawitała do ogrodu Ruda. Być może liczyła, że znajdzie resztki orzeszków laskowych. Dobrze, że zebrałem ich trochę jesienią, to mogłem teraz poczęstować. Ale chyba jednak nie o to jej chodziło, bo ich nie tknęła 😉


Rano zawitała do ogrodu Ruda. Być może liczyła, że znajdzie resztki orzeszków laskowych. Dobrze, że zebrałem ich trochę jesienią, to mogłem teraz poczęstować. Ale chyba jednak nie o to jej chodziło, bo ich nie tknęła 😉


Minęło dokładnie 60 dni od mojej ostatniej wizyty u bobrów. W sumie to była to wizyta nie planowana, ale przejeżdżałem obok i jak zobaczyłem jak podniósł się stan wody zatrzymałem się aby to obadać. Okazało się, że bobry dobudowały dosłownie kilka centymetrów wzwyż do swoich tam, a poskutkowało to zalaniem dodatkowych kilkudziesięciu arów lasu. Pracowite bestie 😉
Pod linkiem zdjęcia sprzed dwóch miesięcy: KLIK



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA CZARNA SĘDZISZOWSKA PODKARPACIE BOBROWISKO NA RZECE TUSZYMCE
Niedziela, po świętach. Ponieważ wieczorem sypał śnieg, a noc była mroźna i bezchmurna liczę na to, że ten się nie stopił i o wschodzie moje zmysły zostaną nakarmione cudownymi widokami.
Budzę się trochę za późno, ale docieram na miejsce w ostatniej chwili. Słońce jeszcze nie wyszło zza horyzontu, a śnieg ma ten niesamowity kolor, który uwielbiam. Zimny, ni to niebieski, ni fioletowy. Szybko robię kilka zdjęć, żeby zatrzymać tę ulotną chwilę na dłużej.



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA SZKODNA PODKARPACIE PORANEK ZE SNIEGIEM I SZADZIĄ
Sobota rano. Na miejscu jestem na 40 minut przed wschodem. I jest to ostatni gwizdek, bo kolory są już niezwykle intensywne. Przede mną rozległe jeziorko, zastanawiam się, czy ładniejsze kolory są na niebie, czy te, które odbijają się wodzie. Wybieram te w wodzie. Jak zwykle w takich przypadkach trzeba się spieszyć, bo kolory szybko znikają.





FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT DĘBICKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PUSTKÓW PODKARPACIE WSCHÓD SŁOŃCA NAD JEZIORKIEM MALINOWE NIEBO ŚWIT PORANEK
Kiedy była pełnia nie miałem możliwości fotografowania. Ale dziś wieczorem, a raczej już prawie ciemną nocą zaczaiłem się na niego 1,1 km od stacji w Będziemyślu. Kiedy robiłem zdjęcie był już 3° nad horyzontem. Myślę, że wkomponował mi się tam idealnie?

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BĘDZIEMYŚL STACJA PKP WSCHODZĄCY KSIĘŻYC NAD STACJĄ PKP
Jak dla mnie cały rok może wyglądać tak: wstać o świcie i zanim zje się śniadanie i zacznie cokolwiek robić wyjść na przestrzeń i móc podziwiać okolicę, niebo, wschodzące słońce. Wciągać nosem zapach poranka, przemoczyć buty na rosie, albo zmarznąć na mrozie. A i najważniejsze – zrobić kilka fotek 😉




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA WOLICZKA PODKARPACIE POLA WZGÓRZA PORANEK ŚWIT SZADŹ
Dziś w roli głównej na zdjęciach rzeszowska Paniaga, czyli ulica 3 Maja, a na niej… ani żywego ducha…
W nadchodzącym Nowym Roku życzę wszystkim odwiedzającym mojego bloga zdrowia i umiejętności zatrzymania się na chwilę w biegu i zgiełku dnia i zastanowienia się co tak naprawdę jest w życiu ważne. Bo według mnie jedną z tych rzeczy oprócz zdrowia i rodziny na pewno jest pasja, czego i Wam życzę z całego serca 🙂






FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA ARCHITEKTURY RZESZÓW PODKARPACIE PANIAGA 3 MAJA ILUMINACJE ŚWIĄTECZNE DEPTAK
Za mną kolejny rok fotografowania. Mimo iż dwa miesiące miałem wycięte z życiorysu przez choroby (cały maj i cały listopad), udało się zrobić całkiem sporo zdjęć.
Może kilka statystyk:
Byłem na 269 plenerach, przejechałem ok. 6000 km, nie wiem ile przeszedłem, ale sporo 😉 Zrobiłem 30 000 zdjęć. 6000 zdjęć zostało na dysku z czego około 4000 przeznaczonych do publikacji. Na blogu zamieściłem 1375 zdjęć około w 350 wpisach.
Fotoblog zarejestrował około 87 000 odsłon przy 53 000 odwiedzających.
Najpopularniejsze posty to:
Tatry z Pstrągowej, Szkodnej i Glinika | 15.03.2020
Przejdźmy do podsumowania i od razu proszę o cierpliwość 😉

















OT. WITOLD OCHAŁ FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE FOTOGRAFICZNE PODSUMOWANIE 2020 ROKU
Ostatnia trzynasta pełnia Księżyca, zwana Pełnią Zimnego Księżyca lub Pełnia Księżyca Długiej Nocy, w tym roku miała miejsce dokładnie o 4:30 rano. Ja złapałem go wieczorem, kiedy znajdował się już około 8° stopni nad horyzontem. Dzięki lekkiej mgiełce i wysokim chmurom, działającym jak dyfuzor światła wyszedł miękko i w ciepłych kolorach.



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE PODKARPACIE WSCHODZĄCY KSIĘŻYC W PEŁNI PEŁNIA ZIMNEGO KSIĘŻYCA PEŁNIA KSIĄŻYCA DŁUGIEJ NOCY
Bywają takie poranki, że słońce uraczy nas dosłownie na chwilę swoim blaskiem. Tak było i tego poranka. Ta niewielka szczelina pomiędzy horyzontem a chmurami pozwoliła, aby nasza gwiazda choć przez chwilę przyglądnęła się co się tu ciekawego dzieje. Wypatrzyłem ją tam hen, pomiędzy drzewami, a na linii wyrósł odległy kościół w Świlczy.


FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ŚWILCZA PODKARPACIE WSCHÓD SŁOŃCA SZRON O PORANKU KOŚCIÓŁ W ŚWILCZY