Tatry z Zagorzyc | 5.11.2021

Co za kolory dzisiejszego wieczoru! Pomarańczowe chmurki nad horyzontem, a okolica niesamowicie oświetlona odbitym od nich światłem! Te cieplutkie barwy wywarły na mnie ogromne wrażenie, a do tego wszystkiego doszły wystające zza horyzontu Tatry odległe o 140 km!

Na fotografowanie wybrałem urokliwą miejscówkę w Zagorzycach. Krajobraz upiększały mi jesienne drzewa. Niektóre już bezlistne, na innych ostały się resztki kolorowych liści. Do tego urokliwa kapliczka gryźnięta zębem czasu stojąca pod drzewem przy polnej drodze. Nie przesadzam – czułem się jak w jakimś nierzeczywistym świecie. Tatry wydawały się na wyciągnięcie ręki, tuż za najbliższym wzgórzem.

Tatry z Zagorzyc, 5.11.2021
Tatry z Zagorzyc, 5.11.2021
Tatry z Zagorzyc, 5.11.2021
Tatry z Zagorzyc, 5.11.2021
Tatry z Zagorzyc, 5.11.2021
Tatry z Zagorzyc, 5.11.2021

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE DALEKIE OBSERWACJE TATR TATRY Z ZAGORZYC

Zarezerwowane dla uważnych

Bywa tak, że spaceruję po lesie godzinami i trudno znaleźć ten jeden jedyny wyjątkowy kadr. A bywa i tak, że wysiadam, robię kilkaset metrów i jest. Wystarczy odrobina świetnego światła w odpowiednim miejscu i spojrzenie z odpowiedniej strony.

Poniższe zdjęcia to malutkie wycinki lasu, zrobione na długich ogniskowych. Trudne do wypatrzenia i zauważenia. Nigdy nie spieszę się spacerując lasem i rozglądam się we wszystkich kierunkach, bo te najbardziej ulotne wycinki krajobrazu skrzętnie chowają się przed postronnym wzrokiem, jakby zarezerwowane tylko dla wybranych, czujnych i uważnych obserwatorów.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT KOLBUSZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE LESZCZE LAS O PORANKU

Kolory nierzeczywiste

Kilka dni urlopu wykorzystałem, jakby mogło być inaczej, między innymi na fotografowanie. Wschód słońca jest dosyć późno, więc wystarczyło wstać o… piątej. Cel mojej fotograficznej podróży był stosunkowo daleko, bo miałem prawie godziną drogi. Jednak kiedy zajechałem na miejsce, wszelkie wątpliwości co do zasadności tak wczesnej pobudki prysły jak bańka mydlana.

Znalazłem się nad stawem, gdzie właśnie docierały pierwsze, odbite od chmur promienie słońca. Dwadzieścia minut do wschodu. Moja ulubiona pora. Kolory zmieniają się wtedy z minuty na minutę i nie jest się w stanie przewidzieć jakie będą. Obraz wydaje się wręcz nierzeczywisty, ale jeśli nie zaczniecie wstawać przed świtem, musicie mi uwierzyć na słowo że takie właśnie kolory zdarzają się o tej porze!

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT MIELECKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WOLA CHORZELOWSKA STAWY PRZEDŚWIT PORANEK

Płonące chmury i tęcza

Tak czułem, ale nigdy nic do końca nie wiadomo. Prognozy zachmurzenia na dzisiejszy ranek wskazywały na możliwy szał na niebie. Nade mną chmury, a kilkadziesiąt kilometrów na wschód czyste niebo. Nie myliłem się, choć do ostatniej chwili byłem trzymany w niepewności. Wyjechałem dość wcześnie i na początku niebo było owszem kolorowe, ale tylko nisko nad horyzontem. Było prawie całkiem ciemno, więc pomogłem sobie lampami samochodu z doświetleniem kukurydzy 😉

Czekałem i czekałem. Z nudów pojechałem do innej miejscówki. Niebo zgasło, a ja zacząłem zbierać się do domu, kiedy ni stąd ni zowąd… chmury dosłownie zaczęły się palić poczynając od horyzontu i stopniowo sięgając coraz wyżej!

Mało tego, za mną pojawiła się subtelna, poranna tęcza! Wszystko to działo się bardzo szybko, ale wydaje mi się, że to co najciekawsze udało mi się uchwycić 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SIELEC PŁONĄCE O ŚWICIE NIEBO TĘCZA WSCHÓD SŁOŃCA

W zadumie

Gdy zaczęło się ściemniać ja poszedłem na spacer. Nie na cmentarz, ale na sąsiednie wzgórze, aby zrobić zdjęcie nekropolii z innego ujęcia. Zagorzyce Górne – nie dość że piękne pagórkowate okolice, to jeszcze ten malowniczo położony w dolinie neogotycki kościół i ścielący się na wzgórzu cmentarz, dziś oświetlony zniczami i widoczny z daleka.

Oprócz robienia zdjęć, zatrzymałem się tam chwilę w zadumie o przemijaniu. Poczułem, że może dzięki moim zdjęciom jakaś cząstka tego przemijającego bytu zostanie zatrzymana. Po latach będę mógł wrócić do archiwum bloga. Przypomnieć sobie co było, sytuacje, wydarzenia i miejsca. A może i panujące wtedy emocje.

Aleee… nie byłbym sobą, gdyby nie zdjęcie nr 2 😀

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE GÓRNE CMENTARZ KOŚCIÓŁ NEOGOTYK

Po ciemaku

Październik żegnamy zdjęciami, które zrobiłem podczas jednego z ostatnich poranków. Stawy hodowlane, a na nich urokliwa wysepka z brzozami. Miejsce to jest spory kawałek drogi ode mnie i jadąc tam liczyłem na łut szczęścia.

Okazało się, że dostałem nie jeden łut, a całą gromadkę łutów. Jak nigdzie po drodze nie widziałem mgły, to nad stawem było jej całkiem sporo. Falowała sobie nad wodą, jakby dla mnie tańczyła 😉 Na niebie pojawiły się piękne kolory. Do wschodu było jeszcze sporo czasu, a magia nad stawami już się działa. Wszechobecna cisza powodowała, że czułem pewien niepokój na tym bezludziu. Jednak taki dreszczyk emocji to jest to, co uwielbiam podczas fotografowania po ciemaku 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT MIELECKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WOLA CHORZELOWSKA STAWY PRZEDŚWIT PORANEK

Tatry z Szufnarowej | 30.10.2021

Niedługo minie dziewięć lat od kiedy fotografuję Tatry z moich okolic (130 km +). Nawiasem mówiąc muszę kiedyś policzyć ile to już razy je fotografowałem 😉 Mogło by się wydawać, że to nudne, ale kiedy tylko się pojawiają i mam możliwość biorę aparat i jadę w teren, bo za każdym razem są inne. A najfajniej, jak są one tylko subtelnym dodatkiem do pierwszego, bliższego planu.

Tym razem padło na Szufnarową, gdzie widok na Tatry udało się połączyć z cudownymi okolicznościami przyrody – samotnym bezlistnym drzewkiem na pierwszym i kolorowymi drzewami na dalszym planie. Później ledwo widoczne odległe wzniesienia i górujące nad nimi subtelne Tatry. nie wiem jak Wam, ale mnie ten obrazek bardzo się podoba 🙂

Tatry z Szufnarowej, 30.10.2021

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZUFNAROWA TATRY Z SZUFNAROWEJ PORANNE TATRY DALEKIE OBSERWACJE

Antonov An-225 Mrija nad Podkarpaciem

Czasami zdarza mi się celować obiektywem do przelatujących wysoko samolotów. Mój teleobiektyw na niewiele pozwala, ale mimo to fascynuję mnie te mknące na wysokościach żelazne ptaszki 😉 Wczoraj znalazłem informację, że nad Podkarpaciem będzie przelatywał największy i najcięższy z obecnie używanych samolotów transportowych – Antonov An-225 Mrija.

To prawdziwy kolos, rozpiętość skrzydeł wynosi 88 metrów, a długość 80. Masa własna to 200 ton, a masa całkowita z paliwem i ładunkiem, bagatela 640 ton! Dlatego nie zastanawiałem się ani chwili i pojechałem 40 kilometrów aby przeleciał dokładnie nade mną. Niezapomniane wrażenia, mimo że dzieliło mnie od niego 10 kilometrów, bo na takiej wysokości leciał.

Antonov An-225 Mrija
Antonov An-225 Mrija
Antonov An-225 Mrija
Antonov An-225 Mrija

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WIDACZ ANTONOV AN-225 MRIJA NAD PODKARPACIEM

Tatry z Pstrągowej | 29.10.2021

Co za poranek! Jak dobrze, że zerwałem się o świcie. Po kilku dniach pogodnej i bezwietrznej aury, dziś ruszył się wiatr i przegonił wiszący nisko smog. Dzięki temu rano z mojej okolicy można było dostrzec Tatry (odległość do Łomnicy 130 km +). Nie byłbym sobą, żebym nie wyszukał tych najpiękniejszych miejsc, bo zobaczyć od nas Tatry to jedno, a sfotografować je w ciekawym otoczeniu i cudownym świetle to drugie.

W tym celu udałem się do trzech miejscówek w Pstrągowej. Najpierw uchwyciłem je razem z jednym ze wzgórz Pstrągowej z urokliwą kapliczką znajdującą się pomiędzy drzewami. To były najpierwsze promienie słońca, zaraz po wschodzie. Następnie pojechałem w drugie miejsce, aby złapać je z kolorowymi drzewami. Ale dopiero trzecia miejscówka najbardziej mnie zachwyciła – na pierwszym planie niezbyt odległy kolorowo jesienny las i w oddali niczym wiszące nad nim najwyższe szczyty Tatr.

Tatry z Pstrągowej, 29.10.2021
Tatry z Pstrągowej, 29.10.2021
Tatry z Pstrągowej, 29.10.2021

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE PSTRĄGOWA TATRY Z PSTRĄGOWEJ PORANEK JESIENNE TATRY

Morze wzburzone

Kilka dni temu, a może i tydzień trafiłem na pole porośnięte dziwnymi krzaczkami. Nie mam pojęcia co to za jedne, pewnie jakoweś borówki, albo inne jeżyny, ale miały cudownie przebarwione liście. Do tego wszystkiego kolor na niebie prawie idealnie upodobnił się do moich krzaczków. Wszystko to działo się już po zachodzie słońca i wiał silny wiatr. I to właśnie wiatr w połączeniu z długim czasem naświetlania spowodował rozmycie i efekt poruszenia. Jakby krzaczory falowały niczym wzburzone morze 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE TRZCIANA ZACHÓD SŁOŃCA