Na małym polnym kwiatku siedziała jeszcze mniejsza muszka. Wydawało mi się, że coś z nią nie tak, bo nie dawała znaków życia. Okazała się jednak całkiem zdrowa, bo po chwili odleciała w siną dal.

Na małym polnym kwiatku siedziała jeszcze mniejsza muszka. Wydawało mi się, że coś z nią nie tak, bo nie dawała znaków życia. Okazała się jednak całkiem zdrowa, bo po chwili odleciała w siną dal.

Jakiś czas temu pokazywałem Wam Skrzypionkę zbożową. Obiecałem też, że poszukam ich larw. I chyba mi się to udało.

– Każdy ma hamak, na miarę swoich możliwości, pająki huśtają się na swoich niciach, a ja mam elegancki leżaczek z liścia. – na liściu bujała się na wietrze jakowaś muchówka kudłata.

W ostatni dzień wiosny, czyli wczoraj wybrałem się po ponad tygodniowej przerwie na fotografowanie. Nareszcie pokazało się słońce, ale nie natarczywe, bo rozpraszane przez liczne obłoki. Na dzień dobry trafił mi się ogromny pasikonik.

– Uwielbiam zieleń. Nie włożyłbym na siebie niczego w innym kolorze – odgrażał się jeden taki pluskwiak, którego spotkałem na liściu jakiegoś drzewa w ciemnym lesie. A nie zauważył, że nakolanniki ma pomarańczowe.

W tym samym miejscu spotykałem ją dwa razy.. Zdjęcia są z pierwszego spotkania, bo podczas drugiego nie chciała już współpracować. Miejscówka to miedza przy skoszonej na siano trawie. Być może jej współbracia polegli podczas sianokosów



– Rozglądam się dookoła i odnoszę wrażenie, że nie do końca ubiór dopasowałem do otoczenia – w zacienionym miejscu wydaje się, że jest zupełnie czarny. Z bliższa robi się granatowy.

W mojej najbliższej okolicy uprawia się mało rzepaku. Ucieszyłem się, kiedy okazało się, że w tym roku jest inaczej, bo wiadomo, że do rzepaku przylatują pszczoły. Moja cierpliwość do nich jednak szybko się skończyła, bo zajęte były zupełnie czym innym niż pozowaniem. No to uwieczniłem je przy pracy.


Na łące zauważyłem dziwną roślinę, jakiej nigdy wcześniej nie widziałem. Kiedy podszedłem bliżej okazało się, że to zwykła trawa, ale szczelnie pokryta setkami malutkich mieszkańców….






W starej drewnianej beczce rosną sobie między innymi wrzosy. To na ich świeżych przyrostach zauważyłem tego stwora. Pamiętałem jego nazwę, ale jakoś mi nie może do głowy przyjść, na pewno coś związane z myszą…
